Wtorek, 4 sierpnia 2015. Imieniny Dominiki, Dominika, Protazego

Pałac w Zielonej. Reaktywacja

2012-11-16 18:21:07 (ost. akt: 2013-03-07 15:15:35)
Pałac w Zielonej dziś prezentuje się jak za najlepszych czasów

Pałac w Zielonej dziś prezentuje się jak za najlepszych czasów

Autor: Adam Ejnik

Zespół parkowo-pałacowy w Zielonej to jedno z najpiękniejszych miejsc w powiecie żuromińskim. Przez ponad pół wieku, od czasu, kiedy zajmowali się nim przedwojenni właściciele, pałac niszczał. Podzieliłby pewnie los pałaców i dworków w Bieżuniu, Poniatowie, Kliczewie gdyby nie trafił w prywatne ręce. – Mam olbrzymi sentyment do zabytków – mówi Krzysztof Grędziński właściciel pałacu – ale wtedy, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem pałac, nad zachwytem górę brał strach. Był mglisty listopad 1994 roku.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Kiedy przejeżdżałem przez Zieloną, zawsze spoglądałem z podziwem na bielący się w drzewach pałac Kisielnickich. Z daleka zawsze wydawał mi się taki sam, jednak w ciągu ostatnich lat miejsce to przeżyło metamorfozę. Z ruiny stał się on najpiękniejszym miejscem, jakie zobaczyć można w naszym powiecie. Jego kulturalną wizytówką.

Straszny dwór

Dzisiejszy właściciel pałacu Krzysztof Grędziński* tak wspomina chwilę, kiedy po raz pierwszy widział pałac: „Wiem, dla potrzeby napisania czegoś ładnego dobrze byłoby powiedzieć, że pałac mnie urzekł, że to miejsce od razu wzbudziło mój zachwyt… Owszem, mam olbrzymi sentyment do zabytków. Ale wtedy mglistej, listopadowej jesieni byłem przerażony. Pałac ten był ruiną”.
Mieszkańcy Zielonej doskonale pamiętają odrapane mury, wypatroszone okna, zawalający się dach. Ściany pokrywała zgnilizna. Jedynymi gośćmi pałacu byli wówczas dżentelmeni spod budki z piwem.
Trudno było wówczas Grędzińskiemu wyobrazić sobie, że ten pałac można jeszcze uratować. Decyzja o jego remoncie dojrzewała długo, ale zapadła.

*Krzysztof Grędziński pochodzi z niedalekich Gródek. Skończył studia prawnicze w Toruniu, uczył się także w szkole filmowej w Łodzi. Dziś zajmuje się produkcją filmów (m.in. zdobywca Srebrnych Lwów 2012 „Obława”).


Pałac wraca do świetności
Pierwsze prace w pałacu rozpoczęły się w 1995 roku. Najpierw właściciel musiał usunąć opłakane skutki remontu z czasów PGR-u. Potem zdał sobie sprawę, że porywa się na nie lada przedsięwzięcie.
- Te pierwsze prace uświadomiły mi, ile mozolnej pracy mnie czeka, jakie koszty związane będą z odnowieniem tego miejsca – mówi Krzysztof Grędziński.
Remont trwał 17 lat. Dziś nie powstydziliby się go Kisielniccy, jego przedwojenni właściciele. 13 października 2012 roku Krzysztof Grędziński urządził oficjalne otwarcie Pałacu Zielona. Na spotkanie zaprosił wszystkich, którzy pomagali mu pałac odnowić, miejscowe władze, media. Tego dnia pałac był otwarty również dla mieszkańców Zielonej.
- Mógłbym się zamknąć z rodziną w tym miejscu – mówi Grędziński – ale ja tego nie chcę!

Łazienki w Zielonej
Grędziński zdradza nam, że jego marzeniem jest stworzenie w swoim pałacu kulturalnego centrum powiatu.
- Być może takie zminiaturyzowane Łazienki Królewskie. Być może koncerty smyczkowe, obiady czwartkowe, XVIII – wieczne rekonstrukcje… - snuje plany właściciel dworku.
Dotychczas zdążył w Pałacu zorganizować kilka wesel, myśli o Andrzejkach, Sylwestrze.
- To nie będzie dom weselny – przekonuje jednak – ale miejsce to ma żyć. Chciałbym, żeby spotykali się tu ludzie – dodaje.
Tymczasem Krzysztof Grędziński zajął się odnowieniem części parkowej kompleksu. Powstały alejki, oświetlenie, akweny…
- Żeby z przyjemnością można tu spacerować – mówi Grędziński.

Mazowieckie dworki

Smutny jest los mazowieckich dworków. Patrząc na zabudowania, które mogłyby być perłami naszego powiatu: pałac w Bieżuniu, w Kliczewie, dwór w Poniatowie, czy w Chromakowie, wydaje się, że nie mają szans się odrodzić. PRL-owskie lata zaniedbań, brak pomysłu, pieniędzy lub zwykła nieudolność współczesnych właścicieli skazały je na agonię.
Może jednak jest jakaś szansa, skoro udało się w Zielonej? Może wspomniane pałace również znajdą swoich „grędzińskich”?


http://i.wm.pl/00/03/74/32/n/2-931033.jpg
Jeszcze kilkanaście lat temu była tu ruina

Komentarze 215 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. tutejszy #1285859 | 3 sty 2014 17:52

    Reputacja pałacu leci na łeb,na szyję. Ten kto tam był choć raz ten wie czyja to zasługa. Na odpowiedzialnym stanowisku nieodpowiedzialna osoba.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. calineczka #1236545 | 193.238.*.* 4 lis 2013 21:07

      Jak widzę nikt niema już nic do powiedzenia od kiedy w pałacu trzeba płacić za wejście

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

      1. małolepszy #1218477 | 79.163.*.* 14 paź 2013 15:10

        http://klejnowska.pl/w-jesiennej-sceneri i/

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. nareszcie #1120384 | 79.163.*.* 21 cze 2013 08:27

        nowy wpis :)

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. Joanna #1105512 | 79.187.*.* 6 cze 2013 13:10

        Co piątkowe imprezy to zwykłe wiejskie potańcówki. Poziom ich jest adekwatny do poziomu osoby, która to organizuje. Pan Grędziński z pewnością wymyśliłby coś bardziej kulturalnego, niestety to nie on rządzi Pałacem. A szkoda.

        Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (215)