Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Zdrojki. Niczego nie podpisujcie

2013-03-12 13:27:47 (ost. akt: 2013-03-12 13:31:01)
Józef Stankiewicz pokazuje nam umowę, którą nieopatrznie i w pośpiechu podpisał

Józef Stankiewicz pokazuje nam umowę, którą nieopatrznie i w pośpiechu podpisał

Autor zdjęcia: fot. ae

Podziel się:

Józef Stankiewicz ze Zdrojek uważa, że mógł zostać ofiarą oszustwa. – W porę zorientowałem się, że ktoś mną manipuluje – mówi Stankiewicz – dlatego ostrzec chce innych. Strzeżcie się fałszywych przedstawicieli handlowych i nieuczciwej konkurencji. Oni tylko czyhają na wasze pieniądze – mówi mieszkaniec Zdrojek.

Macie Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Józef Stankiewicz ze Zdrojek zjawił się w naszej redakcji w sobotę około 9:00. – Muszę ostrzec czytelników, bo omal nie stałem się ofiarą oszustwa – mówił z przejęciem.

Do rzeczy: Józef Stankiewicz abonament telefoniczny opłaca w Telekomunikacji Polskiej, 59 złotych miesięcznie. Od jakiegoś czasu, jak opowiada nam mieszkaniec Zdrojek, otrzymywał informacje, że abonament ten może zostać pomniejszony do 39,90.
- Czemu nie miałbym skorzystać z takiej okazji – mówił Stankiewicz.
Umówił się na wizytę, pytając jeszcze, czy na pewno ma do czynienia z Telekomunikacją Polską. Otrzymał zapewnienie, jak nam mówi, że „tak”.
W piątek 22 lutego około 13 zadzwoniła przedstawicielka firmy. Spieszyła się i w pośpiechu podsunąć miała Stankiewiczowi dokumenty. Ten wszystko podpisał. Upewnił się jeszcze, czy ma do czynienia z firmą Telekomunikacja Polska.

Pan Józef dopiero po południu wczytał się w umowę.
- Byłem przerażony i czułem się oszukany – mówi Józef Stankiewicz.
Okazało się, że nazwa firmy jest tylko łudząco podobna do nazwy Telekomunikacja Polska. Stankiewicz wyczytał z umowy, że prawdopodobnie musiałby płacić dwa abonamenty – firmie, z którą podpisał umowę oraz z Telekomunikacją Polską, u której miał ważny abonament.
- Zamiast 20 złotych oszczędności, płaciłbym o 40 zł więcej – tłumaczy nam Józef Stankiewicz.

W sobotę 23 lutego Józef Stankiewicz najpierw pojawił się w redakcji, żeby, jak mówi, ostrzec przed nieuczciwymi firmami. Później udał się na pocztę.
- Wiem, że mam możliwość odstąpienia od podpisanej umowy i właśnie to robię – mówił nam mieszkaniec Zdrojek, pokazując list do firmy, z którą dzień wcześniej zawarł umowę.

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Aj waj,aj waj #1029445 | 31.174.*.* 20 mar 2013 14:21

    Wasze odbiorniki nasz prąd i pieniadze.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rex #1029350 | 79.163.*.* 20 mar 2013 12:58

    czy on nie pracuje w urzędzie gminy Lubowidzu? i nie przeczytał umowy przed podpisaniem? brawo!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. XYZ #1029338 | 78.88.*.* 20 mar 2013 12:44

      Jak zwykle ten pan chciał zwrócić na siebie uwagę.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. siema #1021329 | 31.174.*.* 13 mar 2013 12:58

      umowy to się czyta a nie podpisuje w ciemno. Kolejna ofiara własnej glupoty.

      Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. T #1020958 | 79.163.*.* 13 mar 2013 07:30

        Za siedmioma cmentarzami, za siedmioma kościołami na zielonej wyspie żył sobie książę i księżna,oboje opływali w niedostatek.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (10)