Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Piłka nożna. Sparing okupiony kontuzjami

2013-03-30 12:00:00 (ost. akt: 2013-03-29 08:57:17)

Podziel się:

Przełożona kolejka sprawiła, że zespół Boruty Kuczbork musiał rozgrywać spotkanie kontrolne. Podopieczni Mariusza Kołakowskiego rozegrali spotkanie sparingowe z MKS Przasnysz. „Boruciarze” ulegli wyżej notowanemu rywalowi 0:8 i okupili ten sparing aż pięcioma kontuzjami.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Zima daje się we znaki wszystkim klubom z niższych klas rozgrywkowych w całym kraju. W województwie mazowieckim we wszystkich okręgach piłkarskich lawinowo odwołuje się spotkania. Poszczególne okręgowe związki odwołują także całe kolejki. W związku z taką sytuacją zespoły muszą szukać sobie sparingpartnerów. Boruta Kuczbork skorzystała z okazji i zagrała z wyżej notowanym rywalem. W ubiegły weekend przeciwnikiem zespołu z Kuczborka był Miejski Klub Sportowy Przasnysz. Spotkanie rozegrane było na sztucznej płycie boiska w Ciechanowie. Jak można było się spodziewać w całym spotkaniu przewagę miał wyżej notowany rywal.
- Przasnysz miał przewagę, ale my w pierwszej połowie graliśmy nieźle. Zwłaszcza w destrukcji W pierwszej odsłonie spotkania rywale strzelili nam dwie bramki – mówi trener Mariusz Kołakowski.
Niestety po przerwie nie było już tak dobrze. Przasnyszanie po zmianie stron podkręcili tempo gry. Częściej byli zagrożeniem dla bramki Mariusza Kauera, byli również bardziej skuteczni w ofensywie i wykorzystali błędy indywidualne poszczególnych graczy.
- Dopiero po przerwie, kiedy z konieczności przeprowadzonych zostało wiele zmian w defensywie rywale zdobyli większość bramek - informuje szkoleniowiec Boruty.

Cztery urazy „Boruciarzy”
Spotkania sparingowego z Miejskim Klubem Sportowym Przasnysz nie będzie można uznać za udane nie tylko z powodu wyniku. W trakcie meczu aż czterech zawodników Boruty Kuczbork doznało urazów. Na ile są to urazy poważne, okaże się już niebawem. Spotkania z czwartoligowcem nie dokończyli Rafał Markiewicz, Michał Golian, Sebastian Rybak i grający trener „Boruciarzy” Mariusz Kołakowski.
- Niestety już po przerwie na boisku musiała wejść zupełnie inaczej złożona linia defensywna. Rafał Markiewicz ma problemy z pachwiną, na problemy zdrowotne narzekał Sebastian Rybak – tłumaczy szkoleniowiec Boruty. - Na drugą połowę z powodu urazu kolana nie wyszedł Michał Golian, dodatkowo również mnie odnowił się uraz kolana. To nie pozwala optymistycznie patrzeć na najbliższą kolejkę. Dobrze jednak, że to spotkanie będzie przełożone. W innym wypadku mielibyśmy spore problemy – dodaje Kołakowski.

Boruta Kuczbork – MKS Przasnysz 0:8

Skład: Kauer – Rybak, Markiewicz, Borzym, Jończak – Reks, Golian Kieczmer, Ławicki, Dobrzyński – Deka
Grali również: M.Ławicki, Suchoparski, Kowalski, Kołakowski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB