Wtorek, 6 grudnia 2016. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

„Na krawędzi zdrowia” ODDECHY KONTROLOWANE( 2/2 )

2013-04-02 12:33:57 (ost. akt: 2013-04-02 12:46:13)

Podziel się:

Już za parę dni Wielkanoc. Dla katolików to zmienne nastroje. Od smutku po Radość i Nadzieję. Dla pacjentów z problemami oddechowymi mam właśnie również dzisiaj nadzieję lepszego komfortu oddechowego dzięki zdobyczom medycyny ostatnich lat. Szczególnie dotyczy to dzieci i ludzi starszych. Tą nadzieją jest terapia inhalacyjna, której zalety anonsowałem przed tygodniem. Dzisiaj parę szczegółów i porad, mogących zmniejszyć dyskomfort oddechowy w obliczu infekcji u dzieci.

Wiesław Ksyciński
ksycinski@gmail.com
Jeszcze raz przypominam, że układ oddechowy służy nie tylko do wymiany gazów ( tlenu i dwutlenku węgla), ale również do filtracji wdychanego powietrza, a także jest częścią układu odpornościowego. Powietrze poza składnikami gazowymi zawiera także składniki biologiczne i niebiologiczne zawieszone w powietrzu ( aerozole). Aerozole występują w przyrodzie, ale również są chemicznymi związkami mającymi właściwości lecznicze. Terapia inhalacyjna polega więc na dostarczeniu produktu leczniczego (leku) do układu oddechowego po jego zawieszeniu w strumieniu powietrza wdychanego. Droga leku wdychanego za pomocą nebulizacji to INHALATOR - JAMA USTNA i NOSOWA - UKŁAD ODDECHOWY. Dalej losy wdychanego leku to penetracja do układu krążenia, czynności odtruwające wątroby i końcowe ważne objawy systemowe np. rozkurcz oskrzeli.
Tak więc musimy pamiętać, że leki inhalacyjne to wielkie dobrodziejstwo terapii, mające jednak także skutki ogólnoustrojowe. Nie można ich „widzieć” tylko w układzie oddechowym. Często spotykam się z opinią rodziców, że jeszcze przed badaniem lekarskim wprowadzili inhalacje. Podając lek z inhalatora, musimy wiedzieć o specyfice jego działania, bowiem często można wyrządzić szkodę dziecku. Pamiętajmy, inhalacje to wielkie dobrodziejstwo, ale muszą one być stosowane pod kontrolą lekarza. Dam kilka przykładów.
Dziecko kaszle. Napady kaszlu są coraz silniejsze. W domu jest inhalator. Zaczyna się inhalacja środkiem mukolitycznym czyli upłynniającym wydzielinę w drogach oddechowych. Kaszel jest jednak suchy i duszący. Wydzieliny zapalnej więc nie ma w oskrzelach. Podając w/w lek powodujemy upłynnianie śluzu, który ma każdy zdrowy człowiek. Efekt. Nasilenie kaszlu. Sprawę rozstrzygnęłoby osłuchiwanie pacjenta.
Kaszel „wilgotny” z odkrztuszaniem. Wprowadzamy inhalację ze środkiem rozszerzającym oskrzela. Wydzielina przemieszcza się wówczas do dolnych odcinków drzewa oskrzelowego, upośledzając jego drożność. I tu także o rodzaju środka do inhalacji należy posłużyć się osłuchiwaniem dziecka.
Kaszel z płynnym katarem. Inhalujemy solą fizjologiczną. Tylko pozorna poprawa. Właśnie w tym przypadku wskazana jest inhalacja ze środkiem mukolitycznym. I tak dalej, i tak dalej. Trudno w jednym artykule wyznaczyć prawidłowy algorytm ( postępowanie krok po kroku) działania inhalacyjnego. Radzę zawsze zasięgnąć porady lekarskiej, aby nie pogorszyć sytuacji i przez to zwiększyć dolegliwości naszej pociechy. Widzimy jak ważny jest rodzaj leku w inhalacji.
Następny dylemat to maseczka czy ustnik ? Maseczka jest łącznikiem pomiędzy nebulizatorem a pacjentem. Musi być dostosowana do wieku. Wyposażona jest w boczne wentylacyjne otwory, aby zminimalizować osadzanie leku na twarzy i spojówkach. Stosuje się ją u niemowląt i małych dzieci czyli u pacjentów niewspółpracujących. Należy dość szczelnie przyłożyć maseczkę do twarzy, aby do minimum zmniejszyć straty deponowania leku w układzie oddechowym. Gdy dziecko nie toleruje maseczki, można podejmować próby stosowania inhalacji w czasie snu.
Ustnik to rozwiązanie u dzieci starszych, współpracujących z otoczeniem. Jest to bardziej precyzyjne rozwiązanie, jeżeli chodzi deponowanie leku inhalacyjnego w układzie oddechowym.
Czas podawanego leku nie powinien przekraczać 15 minut ( optymalnie 5 do 10 minut). Wydłużenie czasu wpływa na gorszą współpracę z dzieckiem. Dlatego przewidywany czas inhalacji powinien wynosić 5 minut na każde 2 ml roztworu. Jak widać, nebulizacja to nie jest metoda, którą można prowadzić nie będąc merytorycznie przygotowanym i bez współpracy z lekarzem.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB