Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

Piłkarze i trener Wkry poszkodowani w wypadku

2013-04-24 11:17:23 (ost. akt: 2013-04-24 13:16:13)
Seat zmiażdżony został z prawej strony. Tu siedzieli najbardziej poszkodowani, W tym trener Marek Kubiński

Seat zmiażdżony został z prawej strony. Tu siedzieli najbardziej poszkodowani, W tym trener Marek Kubiński

Autor zdjęcia: fot. kppzuromin

Podziel się:

Do niezwykle groźnego wypadku doszło w sobotę na trasie Bieżuń – Trzaski. W sobotę około godziny 23:00 w wykonującego manewr zawracania seata cordobę uderzył rozpędzony renault laguna. Seata prowadził piłkarz bieżuńskiej Wkry Karol Gręda. W samochodzie oprócz niego jechało jeszcze trzech piłkarzy i trener zespołu z Bieżunia. Trener oraz jeden z piłkarzy doznali poważnych obrażeń.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Karol Gręda piłkarz Wkry Bieżuń prowadził samochód marki Seat Cordoba. Jechało z nim trzech kolegów z drużyny i trener Marek Kubiński. Samochód wykonywał manewr zawracania, gdy w tym momencie w stojącego w poprzek drogi seata uderzył renault laguna, w którym jechał mieszkaniec powiatu mławskiego i czworo pasażerów (jedna kobieta).
Życiu poszkodowanych piłkarzy nie zagraża niebezpieczeństwo. Niemniej wskutek wypadku trener Kubiński odniósł poważne obrażenia. Dowiedzieliśmy się, że chodzi o połamaną miednicę. Natomiast jeden z piłkarzy miał otwarte złamanie jednej z kości nogi.

Co się stało na drodze

Była godzina 23. Seat cordoba, którego prowadził piłkarz Wkry, zawracał. Jak relacjonują świadkowie, manewr ten kierowca rozpoczął, kiedy samochód jadący z naprzeciwka był bardzo daleko. Gdy kierowca stanął w poprzek drogi, rozpoczął się koszmar. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie kierowca miał problemy z wrzuceniem wstecznego biegu. Walka z biegiem przedłużała się, a wprost na zawracający samochód jechał już wspomniany renault. Kierowca tego drugiego samochodu w pewnym momencie dostrzegł stojącego w poprzek seata i zaczął hamować. Nie zdążył się zatrzymać i z impetem w niego uderzył. Kłopoty kierowcy wynikały z pewnością z faktu, że nie był on właścicielem samochodu, który prowadził.
Do wypadku już po chwili przyjechał patrol żuromińskiej policji. Policjanci akurat patrolowali ten teren i byli niemal świadkami wypadku. Wezwano pogotowie.
Piłkarze Wkry Bieżuń tego samego dnia wygrali 5:1 ważny ligowy mecz. O godzinie 23 odwozili jednego z piłkarzy do domu do Szreńska.

Komentarze (39) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ona #1088866 | 79.186.*.* 19 maj 2013 00:45

    to auto wskazuje, że to był groźny wypadek... dlaczego więc sanitariusze nie zwrócili na to uwagi??

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. (*) #1076356 | 83.31.*.* 6 maj 2013 19:12

      szkoda , że tak szybko wspułczuje Szymonowi i Izie naprawdę .... SPOCZYWAJ W POKOJU MARKU

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Bieżuniak #1072188 | 83.6.*.* 1 maj 2013 22:59

      Dajcie chłopakowi spokój.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Natalia #1067306 | 83.31.*.* 26 kwi 2013 17:45

      Każdy będzie pamiętał, nie zpomnimy nigdy!! takich ludzi sie pamięta ! [*][*]

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. kinia #1065280 | 83.6.*.* 24 kwi 2013 19:52

      bardzo smutno spułczuje jego synowi szymonowi i całej rodzinie ja też przescos takiego przechodzilam tez nie mam taty to był nasz trener i karzdy go lubił.POZDRAWIAM WSZYSTKICH I WSPUŁCZUJE

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-9) ! - + odpowiedz na ten komentarz