Niedziela, 4 grudnia 2016. Imieniny Barbary, Hieronima, Krystiana

Piłka nożna. Gatyński zapewnia triumf w meczu z Bzurą

2013-04-28 12:00:00 (ost. akt: 2013-04-26 09:06:57)
Były gracz Zagłębia Lubin Dariusz Jackiewicz (trzeci z lewej) nie pomógł Bzurze

Były gracz Zagłębia Lubin Dariusz Jackiewicz (trzeci z lewej) nie pomógł Bzurze

Autor zdjęcia: fot. mo

Podziel się:

Bramka Daniela Gatyńskiego z 10 minuty spotkania zapewniła trzy punkty zespołowi Wkry Żuromin w rozegranym w minioną środę meczu zaległej XVI kolejki. Bzura Chodaków postawiła wysoko poprzeczkę naszym zawodnikom.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Bzura Chodaków przyjechała do Żuromina jako przedostatnia drużyna ligi. Zespół z Sochaczewa nie jest jednak już tym samym zespołem, jakim był jesienią. Nowy zarząd klubu przeprowadził wiele roszad w składzie. Aż piętnastu nowych graczy wzmocniło kadrę Bzury. Najpoważniejsze wzmocnienia to Dariusz Jackiewicz były gracz m.in. Zagłębia Lubin, a także Robert Hyży były zawodnik pierwszoligowego klubu Tur Turek. To właśnie Hyży dowodził boiskowymi poczynaniami Bzury. Zanim jednak do tego doszło to gospodarze, zespół Wkry Żuromin, miał przewagę. W 10 minucie żurominianie wyszli na prowadzenie, a jak się później okazało bramka ta zadecydowała o zwycięstwie. Na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Tomasz Kamiński. Uderzenie rozgrywającego zespołu Wkry było trudne do obrony, bo piłka tuż przed bramkarzem zrobiła kozioł. Golkiper odbił futbolówkę przed siebie, a do niej dopadł Daniel Gatyński i nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Końcówka Bzury
W końcówce pierwszej połowy drugi Gatyński – Kamil dwukrotnie uratował zespół Wkry przed końcem pierwszej połowy. Najpierw „Kama” obronił strzał z rzutu wolnego, a chwilę później silny strzał Skrzyneckiego, byłego gracza Wkry, przeniósł nad poprzeczką.

Szczelna defensywa i kontry Wkry
To mógł być wymarzony początek drugiej połowy w wykonaniu Wkry Żuromin. Maciej Watkowski wyszedł na sam z bramkarzem, ale to rywal wyszedł z tego pojedynku górą. W trakcie drugiej połowy im bliżej końca meczu, tym bardziej zespół Bzury zaczął ryzykować. W końcu goście przeszli na grę trzema obrońcami. Przenieśli ciężar gry pod bramkę Gatyńskiego, ale defensywa Wkry radziła sobie z atakami. Dzięki takiej taktyce były też okazje do kontry. Swoje okazje mieli m.in. Kruk czy też Izwantowski. W sytuacjach sam na sam z bramkarzem nie potrafili zmieścił piłki w siatce. Defensywy sforsować nie mogli także gracze Bzury. Wynik nie zmienił się. Wkra dopisała sobie kolejne punkty.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB