Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Nieskuteczna Boruta, zabójcza Tęcza

2013-04-28 12:00:00 (ost. akt: 2013-04-26 09:19:50)
Piłkarze Boruty imponowali nieskutecznością

Piłkarze Boruty imponowali nieskutecznością

Autor zdjęcia: fot. mo

Podziel się:

Zamiast co najmniej jednego punktu – zero, zamiast strzelonych kilku bramek, straconych pięć - tak wyglądał mecz Boruty Kuczbork z Tęczą Łyse. W Łysych „Boruciarze” imponowali nieskutecznością, skuteczni do bólu byli za to gospodarze.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Bardzo szybko, bo już w siódmej minucie spotkania po dyskusyjnym rzucie karnym gospodarze objęli prowadzenie. Taki stan rzeczy nie podłamał graczy Boruty i to oni byli stroną przeważającą i mającą więcej sytuacji do zdobycia gola.
- Patrząc na wynik można wysnuć błędne wnioski. Nikt mi pewnie nie uwierzy, ale byliśmy rywalem równorzędnym i mieliśmy więcej sytuacji strzeleckich będąc przy tym bardzo nieskuteczni. Fatalnie zagraliśmy w defensywie i stąd taki wynik – ocenia szkoleniowiec Boruty.
W pierwszej połowie wyrównanie mogło paść kilkukrotnie. Dobry strzał Marcina Reksa poza boisko odbił bramkarz. Rewelacyjną okazję zmarnował Deka, a w samej końcówce pierwszej odsłony w sytuacji sam na sam pomylił się Rafał Markiewicz. Jakby tego było mało, zaraz po tej akcji błąd popełniła defensywa Boruty i to gospodarze zdobyli gola. Do szatni Boruta schodziła już z dwubramkową stratą. Po zmianie stron znów dała o sobie znać nieskuteczność. W tylko dla siebie wiadomy sposób po strzale głową przeniósł nad poprzeczkę golkiper Tęczy. Ponownie okazję miał Deka, ale również nie było bramki. Swoje akcje celnymi strzałami kończyli za to piłkarze Tęczy. Przy trzeciej bramce bardzo biernie zachowali się defensorzy, którzy dali się oszukać napastnikowi. Czwartego gola rywalom sprezentowali natomiast do spółki Michał Golian i Mariusz Kauer. Nieporozumienie tych dwóch zawodników mogło oznaczać tylko jedno – bramkę. Tak też się stało piłkę napastnik wbił do bramki z najbliższej odległości. Wynik miejscowi ustalili już w doliczonym czasie gry do drugiej połowy po strzale z dystansu.
- Zaryzykowaliśmy w drugiej połowie, chcieliśmy odrobić starty, ale przy takich błędach w defensywie nie dało się nic zrobić – komentuje Mariusz Kołakowski
Wyniki:
Tęcza Łyse – Boruta Kuczbork 5:0
KS CK Troszyn – Wieczfnianka 2:0
Orzeł Sypniewo – Wkra Bieżuń 1:5
Iskra Krasne – Korona Szydłowo 1:1
GKS Strzegowo – MKS Ciechanów 2:2
Mazowsze Jednorożec – Korona Ostrołęka 0:1
Sona Nowe Miasto – Kryształ Glinojeck 2:2
Makowianka Maków – Żbik Nasielsk 3:1

Tabela:
1. MKS Ciechanów 19 38 54-21
2. Wkra Bieżuń 18 38 55-37
3. Korona Ostrołęka 19 38 44-19
4. Korona Szydłowo 17 34 43-23
5. Tęcza Łyse 17 33 57-34
6. Żbik Nasielsk 17 30 39-26
7. Iskra Krasne 18 27 30-33
8. Makowianka Maków 19 22 32-37
9. KS CK Troszyn 17 22 30-32
10. Boruta Kuczbork 17 21 22-29
11. Kryształ Glinojeck 17 20 37-37
12. Sona Nowe Miasto 18 17 25-34
13. Orzeł Sypniewo 17 17 25-50
14. Mazowsze Jednorożec 18 16 36-62
15. GKS Strzegowo 17 13 21-43
16. Wieczfnianka Wieczfnia 17 10 15-48

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB