Czwartek, 8 grudnia 2016. Imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza

Powiat pożegnał Marka Kubińskiego

2013-05-02 08:11:25 (ost. akt: 2013-05-02 18:33:48)

Podziel się:

„Życie, choć piękne, tak kruche jest” - te słowa kilka razy zostały wypowiedziane podczas mszy żałobnej przed pogrzebem Marka Kubińskiego. Bieżuń zapłakał po śmierci pogodnego nauczyciela wf-u. Powiat zapłakał po stracie człowieka oddanego dla sportu. Marek Kubiński w sobotę 27 kwietnia o godzinie 13 został po raz ostatni odprowadzony przez najbliższych, przez uczniów, przez piłkarzy, przez przyjaciół, kolegów i znajomych.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski .pl

Marek Kubiński miał 34 lata. Był nauczycielem, trenerem, działaczem społecznym, a przede wszystkim mężem, ojcem i przyjacielem.
Marek Kubiński zmarł w środę 24 kwietnia. Nikt tej śmierci się nie spodziewał. Zostawił żonę i 12-letniego syna.

Wypadek pod Bieżuniem

O wypadku samochodowym, w którym Marek Kubiński uczestniczył, pisaliśmy w zeszłym tygodniu: „Do niezwykle groźnego wypadku doszło w sobotę na trasie Bieżuń – Trzaski. W sobotę około godziny 23:00 w wykonującego manewr zawracania seata cordobę uderzył rozpędzony renault laguna. Seata prowadził piłkarz bieżuńskiej Wkry Karol Gręda. W samochodzie oprócz niego jechało jeszcze trzech piłkarzy i trener zespołu z Bieżunia. Trener oraz jeden z piłkarzy doznali poważnych obrażeń.”
Wówczas jednak nikt się nie spodziewał, że wypadek ten skończy się tragicznie. Wydawało się, że życiu żadnego z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Rozmawiałem z nim, nigdy bym się nie spodziewał, że coś się stanie – mówił jeden z uczestników akcji ratunkowej pod Bieżuniem.

Wewnętrzne obrażenia

Tragiczne wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Jeszcze w żuromińskim szpitalu stwierdzono uszkodzenia miednicy mężczyzny. Tutaj też dokonano pierwszej operacji. Poszkodowanego następnie skierowano do szpitala w Działdowie, gdzie znajdował się specjalistyczny sprzęt do leczenia powstałych obrażeń. Mężczyzna miał kłopoty z nerkami i wątrobą. W Działdowie stan pacjenta się pogarszał. W końcu mężczyznę wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety bieżunianina nie udało się uratować. W środę tuż przed ósmą Marek Kubiński zmarł. Powiat obiegła tragiczna wiadomość.

Powiat w żałobie

Marek Kubiński był nauczycielem w Zespole Placówek Oświatowych w Bieżuniu. Kiedy do szkoły dotarła wiadomość o śmierci nauczyciela, właśnie zaczynały się egzaminy. Uczniowie, nauczyciele z niedowierzanie patrzyli po sobie, płakali. Na flagach pojawiły się żałobne wstęgi.
O śmierci dowiedzieli się też najbliżsi. Wiadomość rozchodziła się lotem błyskawicy. Piłkarze, trenerzy, nauczyciele z całego powiatu nie mówili o niczym innym.
W internecie pojawiły się pierwsze kondolencje. Pełne smutku, niedowierzania: "Nie mogę w to uwierzyć. Pan Marek był świetnym nauczycielem i pamiętam go jako wspaniałego i pełnego radości człowieka. Na zawsze w mojej pamięci. Wyrazy współczucia dla rodziny" – pisze „oska”.
„Legia zawsze będziemy o tobie pamiętać. Marek nie chciałby, żeby ktoś się smucił. Po prostu każdy go zapamięta takim, jakim był. To ty potrafiłeś dogadać się z każdym, nawet złym człowiekiem. To ty nauczyłeś mnie szanować ludzi" – pisze „Bieżuń”.

Pogrzeb Marka Kubińskiego

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w sobotnie południe. Kościół w Bieżuniu wypełnił się do ostatniego miejsca. Przed kościołem również było mnóstwo ludzi. Marka Kubińskiego żegnały delegacje z różnych szkół, piłkarze, rodzina.
- Życie choć piękne tak kruche jest – przywoływał we wzruszającym przemówieniu tekst piosenki Golden Life dyrektor ZPO Bieżuń Marek Cimochowski. W oczach żałobników pojawiły się łzy.
Pogrzebowi asystowała orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej z Bieżunia.
- Takiego pogrzebu jeszcze nie widziałem. Chociaż żyję już prawie 50 lat – mówi nam jeden z uczestników uroczystości żałobnych. Rzeczywiście żałobny kondukt ciągnął się od samego kościoła po cmentarz. Ruchem musieli kierować policjanci.
Tak o pogrzebie pisze jeden z Czytelników naszego forum: "Pamiętamy, Marku, mamy nadzieję, że z góry widziałeś ten tłum... wiem, nic nie złagodzi żalu bliskich, ale to była piękna uroczystość - HOŁD ODDANY TOBIE!!! ZASŁUŻYŁEŚ".

Po pogrzebie, o godzinie 16:00 zagrała drużyna Marka Kubińskiego Wkra Bieżuń. Na trenerskiej ławce było puste miejsce. Wkra wygrała 3:0. Zwycięstwo piłkarze dedykowali swojemu trenerowi.

Komentarze (17) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. koleżanka #1088875 | 79.186.*.* 19 maj 2013 01:13

    34 lata... nie może być sensu...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kolega #1088865 | 79.186.*.* 19 maj 2013 00:41

    nie mogę się z tym pogodzić!! dlaczego?? nie widzę sensu w tej śmierci!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. XYZ #1075049 | 83.6.*.* 5 maj 2013 08:02

    KIEDY UMIERA KTOŚ BLISKI KOLEGA PRZYJACIEL TO TAK JAK BY UMIERAŁA CZĘŚĆ CIEBIE. NIE PYTAJ KOMU BIJE DZWON. BO BIJE ON I DLA CIEBIE.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Może #1074893 | 31.175.*.* 4 maj 2013 21:40

    Może czas zmienić ten artykuł na inny na głównej stronie,śmierć jest obecna ale życie toczy się dalej.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Pokręt #1074105 | 5.173.*.* 3 maj 2013 21:52

      Kattolicy????????????

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (17)