środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Piłka nożna. Błąd bramkarza decyduje o podziale punktów

2013-05-04 12:00:00 (ost. akt: 2013-05-02 08:46:28)

Podziel się:

Po fatalnym początku piłkarskiej wiosny Boruta Kuczbork zdobyła pierwszy punkt. Przed własną publicznością „Boruciarze” zremisowali z Makowianką Maków Mazowiecki. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Paweł Ulatowski, goście wyrównali w doliczonym czasie do drugiej połowy.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Piłkarze Boruty Kuczbork fatalnie zainaugurowali rundę wiosenną sezonu 2012/2013. Po dwóch wysokich porażkach „Boruciarze” chcieli przed własną publicznością zrehabilitować się za słabszą grę. Rywal tego dnia nie był jednak łatwy. Piłkarze Mariusza Kołakowskiego musieli zmagać się z Makowianką Maków Mazowiecki.
Od 25 minuty spotkania gospodarze mieli ułatwione zadanie. O piłkę walczyli Sebastian Rybak i Andrzej Szczepański. Po faulu doszło do przepychanki, a gorące głowy zawodników upomnieniem w postaci żółtej kartki postanowił schłodzić arbiter spotkania. Dla Szczepańskiego był to drugi żółty kartonik i musiał opuścić on boisko.
Mimo gry w osłabieniu, bez jednego zawodnika Makowianka była równorzędnym rywalem dla zawodników gospodarzy. Goście mieli nawet najlepszą okazję do objęcia prowadzenia w spotkaniu. Dyskusyjny rzut karny dla przyjezdnych podyktował arbiter. W bramce Boruty był jeszcze Mariusza Kauer. Golkiper „Boruciarzy” bardzo dobrze wywiązuje się z zadania obrony strzałów z jedenastu metrów. Tym razem również stanął na wysokości zadania i popisał się skuteczną interwencją. Niewykorzystana szansa zemściła się w 84 minucie. Wtedy to gospodarze uradowali miejscową publiczność obejmując prowadzenie. Strzelcem bramki okazał się Paweł Ulatowski.

Dramatyczna końcówka spotkania
Prowadzenie i gra w przewadze jednego zawodnika pozwalały myśleć kibicom gospodarzy tylko pozytywnie. Chwilę później radość miejscowych została spotęgowana. Makowianka musiała kończyć pojedynek w dziewięciu. Drugi żółty kartonik obejrzał Michał Poniatowski i udał się pod prysznic. Goście pokazali jednak, że grają do końca. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry nasi zawodnicy popełnili błąd. Mariusz Kauer po swojej interwencji wypuścił piłkę z rąk, a ta padła łupem napastnika. Przed nim była już tylko pusta bramka. Efekt mógł być tylko jeden. Remis.

Wyniki:
Boruta Kuczbork – Makowianka Maków Maz. 1:1
Żbik Nasielsk – Sona Nowe Miasto 2:1
Kryształ Glinojeck – Mazowsze Jednorożec 2:0
Korona Ostrołęka – GKS Strzegowo 3:1
MKS Ciechanów – Iskra Krasne 3:1
Korona Szydłowo – Orzeł Sypniewo 2:0
Wkra Bieżuń – KS CK Troszyn 3:0
Wieczfnianka Wieczfnia – Tęcza Łyse 1:1

Tabela:
1. MKS Ciechanów 20 41 57-22
2. Wkra Bieżuń 19 41 58-37
3. Korona Ostrołęka 20 41 47-20
4. Korona Szydłowo 18 37 45-23
5. Tęcza Łyse 18 34 58-35
6. Żbik Nasielsk 18 33 41-27
7. Iskra Krasne 19 27 31-36
8. Kryształ Glinojeck 18 23 39-37
9. Makowianka Maków 20 23 33-38
10. KS CK Troszyn 18 22 30-35
11. Boruta Kuczbork 18 22 23-30
12. Sona Nowe Miasto 19 17 26-36
13. Orzeł Sypniewo 18 17 25-52
14. Mazowsze Jednorożec 19 16 36-64
15. GKS Strzegowo 18 13 22-46
16. Wieczfnianka Wieczfnia 18 11 16-49

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB