Niedziela, 11 grudnia 2016. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Na krawędzi zdrowia - Na krawędzi rozsądku

2013-06-12 10:05:04 (ost. akt: 2013-06-12 10:06:12)

Podziel się:

Nie pierwszy raz zmieniam temat naszego spotkania na łamach KŻ zapowiadany dwa tygodnie temu. Codzienność to jednak „żywy organizm”. Miało być o walce z upałami ( zresztą może przy obecnych anomaliach pogodowych lepiej nie mówić o problemie, którego póki co nie ma ), a będzie post srciptum do szczepień ochronnych. Bardzo liczne komentarze internetowe po tych publikacjach na stronie KŻ jak i na mojej e-poczcie skłoniły mnie do skomentowania na bieżąco wypowiedzi Czytelników

Wiesław Ksyciński
ksycinski@gmail.com

Dziś w sieci można napisać wszystko. Anonimowość dodaje odwagi. Nie mam zamiaru cytować wpisów, ale wykorzystam je ogólnie do polemiki na temat zasadności szczepień. Przepraszam, jedno pytanie zacytuję. „Dlaczego pan kłamie ????” Rozumiem, że autor/autorka reprezentuje jedynie słuszną prawdę na ten temat, a ja posługuję się wyimaginowanymi pseudonaukowymi wiadomościami, robiąc rodzicom „wodę z mózgu” i szkodzę dzieciom. Otóż wiedzę swoją opieram się na badaniach niezależnych i wykorzystuję 36 lat pracy z chorymi dziećmi, których zdrowie zawsze było dla mnie najważniejsze.
Kiedy mówimy o szczepieniach dyskusja dotyczy obowiązku ich wykonywania i ewentualnych szkód jakie one wyrządzają. Nigdy nie twierdziłem, że muszą być one obowiązkowe. Kalendarz uodparniania to nie przepis o przymusie. Jest to merytoryczna chronologia wykonywania zabiegów. Jeżeli będzie pełna świadomość ich sensu, niepotrzebny jest przymus. Petycja Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „NON STOP” do ministra zdrowia dotyczy zmuszania do szczepień, a także apeluje o ochronę dzieci przed odczynami poszczepiennymi. O ile z jej pierwszą częścią się zgadzam, to elementy drugiej są nieścisłe. Nieprawdą bowiem jest, że rodzice nie są informowani o możliwości wystąpienia niepożądanych objawów poszczepiennych. Mogą mieć w każdej chwili ulotki preparatów, a wręcz niektóre z nich kupują sami. Lekarze zgłaszają odczyny poszczepienne do podmiotów epidemiologicznych.
Stwierdzenie, że „Jeżeli Twoje dziecko było ostatnio zaszczepione i zaobserwowałeś u niego choćby najmniejsze pogorszenie stanu zdrowia, masz do czynienia z niepożądanym odczynem poszczepiennym”. Piramidalna bzdura, świadcząca o totalnej nieznajomości organizmu dziecka. Nie każdy bowiem objaw chorobowy, występujący po szczepieniu jest z nim związany. Może autorzy takich stwierdzeń zamiast siać ferment wśród rodziców powinni zapoznać się z konkretną wiedzą i źródłami.
Unikanie uodparniania nie tylko naraża konkretne dziecko na zachorowanie na chorobę zakaźną, ale prowadzi do zburzenia sytuacji epidemiologicznej innych współmieszkańców, zwiększając częstość zachorowań lokalnych lub bardziej rozległych terytorialnie. Są to już koszty społeczne. Dwie duże epidemie krztuśca w Anglii w latach 1977-1979 i 1981-1982 były konsekwencją decyzji o przerwaniu szczepień. Doprowadziły do dużo groźniejszych skutków niż rzadkie powikłania poszczepienne. Nie obyło się wówczas bez zgonów. Szacuje się, że w 1996 roku było na świecie 40 mln nowych przypadków tej ciężkiej choroby, w tym 360 tys. śmiertelnych. Jeżeli zachoruje nieszczepione dziecko, może zarazić następne i tym samym uruchomić cały łańcuch nowych zachorowań. Nie jest to już wówczas tylko sprawa konkretnej rodziny, ale tragedia dotycząca następnych nieszczepionych. I tak piramida rośnie.
Moje publikacje są tekstami popularno-naukowymi i nie zawsze mogę się do wszystkiego odnieść merytorycznie, ale zapewniam, że staram się robić to rzetelnie. Dlatego przyszły odcinek jeszcze raz poświęcę problemowi nie tylko powikłań, ale także odległych skutków szczepień ochronnych. Sygnały od Państwa uświadomiły mi potrzebę wyjaśnienia wielu kwestii w tej sprawie.
Musimy bowiem podejmować decyzje dotyczące zdrowia naszych dzieci jeżeli nie z rozsądku, to przynajmniej na jego granicy.

Komentarze (17) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. żądanie sprostowania nieprawdziwych informacj #1124070 | 62.21.*.* 25 cze 2013 08:30

    Informacje podane przez Pana w artykule: http://kurierzurominski.pl/160221,Na-kr awedzi-zdrowia-Na-krawedzi-rozsadku.html powinny zostać sprostowane, ponieważ są nieprawdziwe, co zagraża bazpieczeństwu szczepionych dzieci. Taki jest stan faktyczny: "Zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi niepożądanym odczynem poszczepiennym (NOP) jest każde zaburzenie stanu zdrowia, jakie występuje po szczepieniu; czyli wystarczy że, zdarzenie zdrowotne jest czasowo związane ze szczepieniem." dr med. Ernest Kuchar Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych Akademia Medyczna we Wrocławiu Stąd: http://pediatria.mp.pl/lista/show.html?i d=68031

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ASF #1113332 | 195.14.*.* 14 cze 2013 15:07

    Pan kłamie!!! Rodzice nie dość, że nie są informowani o możliwych powikłaniach (w krajach zachodnich lekarz zapłaciłby odszkodowanie za zatajenie informacji - był kilka miesięcy temu wyrok we Francji na 3000 euro za niepoinformowanie pacjenta przed szczepieniem wzwb, że skutkiem ubocznym może być stwardnienie rozsiane!!!) . Rodzic nie musi się domagać żadnych ulotek - on powinien je dostać bez żadnego proszenia !!! Lekarz ma OBOWIĄZEK udzielić wszystkich informacji na temat, bez konieczności pytania go o to! W przeciwnym razie lekarz popełnia przestępstwo wykonując szczepienie (zgoda nie jest świadoma, więc jakby jej nie było! - lekarz powinien odpowiadać za naruszenie nietykalności cielesnej, a w przypadku powikłań za uszkodzenie ciała i zdrowia!) Propaganda zatajania negatywnych skutków szczepień zrobiła ludziom wodę z mózgu - społeczeństwo nie ma pojęcia, że istnieją powikłania inne niż zaczerwienienie, gorączka czy lekka opuchlizna !!! (z resztą co skandaliczne, większość lekarzy też...!). O ulotki pytają wyłącznie ludzie ŚWIADOMI, którzy już wcześniej trafili na temat powikłań poszczepiennych, a tych jest garstka! I tylko Ci zadają lekarzowi pytania na temat powikłań (na które zresztą najczęściej lekarz nie potrafi odpowiedzieć!). Większośc społeczeństwa nie ma pojęcia o zagrożeniach i nie ma świadomości swoich praw i na tym bazuje przestępczy proceder zmuszania ludzi do poddawania siebie i swoich dzieci tej bandyckiej, zabójczej metodzie profilaktyki!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Umiejętność czytania ze zrozumieniem to bardz #1112233 | 62.21.*.* 13 cze 2013 16:55

    Czy autor poniższego wpisu jest zwolennikiem łamania praw pacjenta? Krytykowany wpis dotyczy konkretnych problemów, a nie wyboru metody leczenia zapaleń płuc, oskrzeli i zatok.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Plutaś #1111368 | 109.243.*.* 12 cze 2013 19:21

    A nie szczepcie się tylko mi później do lekarza nie chodźcie,do księdza lepiej iść.Pani Justyna Socha rozumiem,nie bierze żadnych leków,wszystkie szkodzą.Jak pani leczy się z zapalenia płuc,oskrzeli i zatok?To dobrze,że są prowadzone badania i może zostanie wyprodukowana lepsza szczepionka,która to będzie miała swoich przeciwników co wyzwoli nową generację szczepionek.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. NON STOP #1111322 | 188.33.*.* 12 cze 2013 18:30

      a ILE Pan z tego ma ??????? w PLN

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (17)