Czwartek, 8 grudnia 2016. Imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza

Żuromin. 57 – latek nie żyje. Policja twierdzi, że to nie było morderstwo

2013-06-14 08:56:55 (ost. akt: 2013-06-14 09:20:27)
Ryszard Sadowski dostał w radiowozie ataku drgawek

Ryszard Sadowski dostał w radiowozie ataku drgawek

Autor zdjęcia: fot. arch.

Podziel się:

W niedzielę około południa do żuromińskiego szpitala trafił 57-letni mężczyzna. Przywiózł go policyjny radiowóz. Następnego dnia mężczyzna już nie żył. Miasto huczało. Pojawiły się domysły, że mężczyznę zamordowano.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

- Zabili człowieka. zadźgali go nożem – niosła się w poniedziałek w Żurominie wieść o zabójstwie 57-letniego Ryszarda Sadowskiego mieszkańca Będzymina.
- To nieprawda - przekonuje nas rzecznik policji sierżant sztabowy Tomasz Wnuk – Mężczyzna, którego patrol policji odwiózł do szpitala, nie miał żadnych śladów pobicia – dodaje.

Co się stało na Wyzwolenia

W niedzielę o godzinie 11:30 mieszkańcy bloku przy ulicy Wyzwolenia wezwali policję. Na klatce schodowej kilkoro ludzi zachowywało się bardzo głośno.
Patrol interweniował. Na miejscu okazało się, że doszło do ostrej wymiany zdań między dwoma podchmielonymi mężczyznami. - Nawet się trochę poszarpali – mówił jeden ze świadków.
Policjanci z miejsca zdarzenia zabrali ze sobą kobietę i jej konkubenta 57-letniego Ryszarda Sadowskiego. – Patrol interweniował. Policjanci nie chcieli, żeby doszło do kolejnych awantur – mówi rzecznik Wnuk – Postanowili odwieźć kobietę i mężczyznę do domu.

Atak w radiowozie

W policyjnym radiowozie doszło jednak do niecodziennej sytuacji. Ryszard Sadowski stracił przytomność, dostał ataku drgawek. Funkcjonariusze zareagowali natychmiast. Postanowili odwieźć mężczyznę na pogotowie. Tam okazało się, że jego stan jest bardzo poważny. Lekarze w pewnym momencie musieli przywracać mężczyźnie czynności życiowe. 57-latek z Będzymina trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Tam zmarł.

Dlaczego Ryszard Sadowski zmarł

Policjanci wykluczają jakoby 57-latek zmarł w wyniku jakichś obrażeń. Wynika to z zeznań jak również z faktu, że nie miał żadnych obrażeń. Mimo wszystko prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Sekcja odbyła się we wtorek. Nie znamy jej wyników.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że przyczyną śmierci mogło być zatrucie alkoholowe.
– Sadowski przed laty był nadużywał alkoholu – mówi nam nasz informator – 10 lat temu miał podobny atak jak w niedzielę. Ledwie został uratowany - dodaje.
Od tamtej pory mężczyzna nie pił w ogóle. Przez 10 lat. Do ostatniej niedzieli. W niedzielę, jak informowali nas świadkowie wydarzenia, był pijany. Być może z tego powodu zmarł.

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zły #1114883 | 77.253.*.* 16 cze 2013 02:00

    widze że zabolało tych dla których rysiek był bankomatem

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. zły #1114084 | 77.253.*.* 15 cze 2013 04:27

    żal mi was co komnętujecie bo nie znacie człowieka chcecie faktu to macie ten człowiek był nałogowym pijakiem los sie uśmniechnoł do niego i ktoś mu pomógł on tego nie docenił miał dom miał prace był jeden warunek miał nie pić niedość że pił to i okradał swojego pracodawce człowieka który wyciągał go z nałogu natomias pan ryszard dalej chciał sam żyć być " WOLNY" doborowe towarzystwo i tym podobne a wy nie mający pojęcia o życiu tylko potraficie komętować kurier i nie ważne czy dobrze czy źle byle dopiec byle wsadzić dżazgie za paznokieć drodzy cztelnicy i komętatorzy od siedmiu boleść życze wam powodzenia w dalszych dochodzeniach czy ktoś pisze prawde czy nie .

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Czak #1113949 | 5.173.*.* 14 cze 2013 22:43

    A może za dużo mówił podczas transportowania Go?

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. A może #1113447 | 46.113.*.* 14 cze 2013 16:33

    A może walka o Monię tak go wyczerpała,że dostał zawału.Kurier wie kiedy kto pił a kiedy nie.Alkohol to legalny środek odurzający i nie należy wymawiać ludziom,że pijąc robia cos złego.Jest to dopuszczalne i proszę to traktować jak picie wody mineralnej.Śmierć,to nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. xxxx #1113425 | 46.113.*.* 14 cze 2013 16:15

    Z tego co mi akurat wiadomo to Pan Sadowski był jako jedyny trzeźwy w tym całym Towarzystwie które się bawiło!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (7)