Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Lubowidz. Przejście sąsiadujące z domem

2013-08-19 08:30:41 (ost. akt: 2013-08-19 08:53:40)
Inwestycja wzbudzała w Lubowidzu spore kontrowersje

Inwestycja wzbudzała w Lubowidzu spore kontrowersje

Podziel się:

W Lubowidzu powstało przejście dla pieszych łączące ulicę Leszczynową i Zieloną. Przejście to powstało na działce, która należy do Urzędu Gminy, ale sama działka zabudowana jest budynkiem mieszkalnym użytkowanym przez Halinę Kowalską. To wzbudziło wiele kontrowersji. Pojawiły się głosy, jakoby gmina zawłaszczyła sobie działkę kobiety. -Nic bardziej mylnego – mówi nam wójt Lubowidza Krzysztof Ziółkowski, pokazując odpowiednie dokumenty.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Przejście tuż przy posesji

Urząd Gminy Lubowidz pobudował przejście pomiędzy ulicą Leszczynową, a Zieloną. Przejście to jest bardzo ważne dla mieszkańców Lubowidza. To spore ułatwienie komunikacyjne dla zamieszkałych tam osób. Teraz w bardzo prosty sposób mogą skrócić sobie drogę do wielu ważnych miejsc w miejscowości – urzędu, posterunku policji czy sklepów.

Mieszkańcy i tak sobie skracali drogę, a między ulicami wydeptana była dzika ścieżka.


Przjście na działce


Mimo to budowa przejścia wzbudziła wątpliwości. Przejście przechodzi przez działkę, na której stoi dom jednej z mieszkanek Lubowidza. Działka nie jest jednak własnością tej kobiety. Jej prawnym właścicielem jest Urząd Gminy w Lubowidzu., mimo że przez lata użytkowana była przez rodzinę Kowalskich
- Wielu mieszkańców nie miało wiedzy, że działka ta należy do gminy, a nie pani Kowalskiej – mówi wójt gminy Krzysztof Ziółkowski.

- Mało tego, na okoliczność budowy przejścia odbyło się spotkanie z panią Kowalską, która została poinformowana o budowie i nie wyraziła sprzeciwu – dodaje.
Działka nr 1012 w Lubowidzu od lat użytkowana jest przez Halinę Kowalską i jej rodzinę. Nigdy jednak działka ta nie była własnością kobiety.
- Działka ta należała do Skarbu Państwa i w każdej chwili mogła zostać sprzedana – tłumaczy Ziółkowski. Rodzina zamieszkująca ten dom wprawdzie mogłaby kupić posesję w drodze przetargu od Skarbu Państwa, ale działka ta była bardzo droga i Kowalscy zrezygnowali. Chcieliśmy pomóc tej rodzinie przy okazji robiąc coś dobrego dla reszty mieszkańców, dlatego zdecydowaliśmy się na przejęcie działki. To był jedyny ratunek dla tej rodziny – dodaje Ziółkowski.

Gmina przekaże działkę za symboliczną kwotę
Z dwudziestu arów, które to stanowią całość działki cztery zostały zagospodarowane na przejście. Pozostała powierzchnia została zaproponowana do sprzedaży użytkującej działkę rodzinie.
- Podczas spotkania z panią Kowalską zaproponowaliśmy także, że gmina za symboliczną kwotę sprzeda pozostałe 16 arów, na której stoi dom i budynek gospodarczy. Mieszkanka wyraziła chęć zakupu tej działki i była w pełni świadoma, że będzie sąsiadować z przejściem – kończy wójt gminy.

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. non #1188810 | 31.175.*.* 3 wrz 2013 14:22

    Jaki prawnik ? Aplikacje po studiach ogólnych zrobił ? Czy tylko ma mgr z prawa ogólnego? Śmiech na sali

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. JanOsik #1188479 | 46.170.*.* 3 wrz 2013 07:06

    Po 20 latach przy dobrej wierze a po 30 przy złej Ci państwo mogli odzyskać działkę poprzez tzw. Zasiedzenie ( mówi się o tym w art.609-610 Kodeksu Postępowania Cywilnego ). To nieprawda żeby to coś kosztowało , bo pomimo, że zasiedzenie następuje w postępowaniu nieprocesowym a wpis wynosi 2 tys.zł – w przypadku trudnej sytuacji finansowej wnioskodawcy może być umorzony .Gdyby Pan Wójt okazał trochę serca mógłby im pomóc. Jako prawnik ( bo za takiego się uważa , tak reklamował się w kampanii wyborczej ) o tym wiedział ale nie liczy się tu dla niego czynnik ludzki , ale własne Ja. Uważa gminę za prywatny folwark i robi co chce. Trzeba mieć trochę sumienia . Mieszkają tu ludzie biedni i można nimi manipulować jak się chce, manipulować można również opinią publiczną wprowadzając ją w błąd. Najlepiej Kowalskich odgrodzić płotem betonowym niech mieszkają jak w getcie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ... #1177892 | 22 sie 2013 12:40

    Wszyscy gadają że Wójt zabrał działkę ludziom, ale przez przejście wszyscy chodzą bo bliżej. Myślę, że to był świetny pomysł z tym przejściem :0

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Lubow #1176393 | 80.55.*.* 20 sie 2013 18:32

      W sprawie przejścia - sprawa jest prosta i oczywista. Mamy tu klasyczny, szkolny przykład jak jako tako wykształceni urzędnicy gwałcą upośledzonych prostych ludzi. Tak się nie godzi. To klasyczny przykład nadużycia prawa. Na moją wiedzę babcia Marońska po słynnym ogniu gdzie niemal cały Lubowidz spłonął - kupiła działkę i na niej naniosła zabudowania. Bezdyskusyjnie była jej prawowitym właścicielem. Po jej śmierci właścicielem stał się jej brat Mańkowski a po śmierci brata właścicielem stała się córka Mańki - Halina. Najprawdopodobniej na podstawie zapisu babci Maronki. To że Marońską wykiwała panująca wówczas na gminie pani K....... - oczywista. Z tą panią nawet rodzony mąż na własne życzenie "odszedł" a co dopiero jakaś tam Maronka. Kiedy babcia Maronka przekazała ziemię na Skarb Państwa w zamian za groszową rentę - to podstępnie ciemnej kobiecie zabrano działkę zagrodową z zabudowaniami. Za to pani K zasługuje na piekło i to na samo dno bez mieszania. Czy to przejście ktoś kiedyś widział w planach zagospodarowania przestrzennego. Czy ktoś uzyskał zgodę spadkobierców po SiR M - całe lata mieszkających w sąsiedztwie wykiwanej Haliny K. Sprawa jest prosta. Zasługuje na wnikliwe rozpoznanie przez PROKURATORA ew inne organa nadzoru nad przestrzeganiem prawa. Ale LUBOWIDZ .........baaaaaaawi się jak cholera jak nigdy dotąd. A oczyszczalni ścieków jak nie było tak nie ma. A przydała by się dla oczyszczenia urzędu i zbrukanych niektórych urzędników. Na szczęście jednej już nie ma ale oczyścić się trzeba. To tyle na początek. Wasz Lubow

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. sprawiedliwość #1175646 | 79.191.*.* 19 sie 2013 20:49

        Jednak jest sprawiedliwość. Ta działka była kiedyś własnością nieżyjącej już matki mieszkającej tam pani K. Jednak kiedy zaistniała możliwość otrzymania renty za przekazanie gospodarstwa postanowiła tak zrobić - ale mogła przekazać samą ziemię, bez domu. Jadnak pewna "super urzędniczka" w UG (pani K - na szczęście już nie pracuje) tak zamieszała starszej kobiecie w głowie, iż ta przekazała ziemię wraz z domem. I tak rodzina została bez domu. Teraz wszystko wraca do normy to chyba dobrze.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

        Pokaż wszystkie komentarze (16)