Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Na krawędzi zdrowia - BAKTERIE NIE ZAWSZE ZŁE

2013-08-26 08:49:38 (ost. akt: 2013-08-26 08:54:46)

Podziel się:

Już wiemy (przynajmniej od tygodnia), że probiotyki czyli nasze „dobre bakterie” w przewodzie pokarmowym pozytywnie wpływają na przemiany trawienne w jelitach. Są one jednak bardzo wrażliwe na czynniki zewnętrzne, szczególnie podczas infekcji czy antybiotykoterapii. W związku z tym musimy ich populację uzupełniać bezpośrednio, podając je z zewnątrz. Jednak, aby były syntetyzowane probiotyki w przewodzie pokarmowym, muszą być obecne prebiotyki. Nie zawsze ich jednak wystarcza. Co zrobić? Po prostu podać je w pokarmie lub w postaci suplementu diety.

Kilka e-mailów zarzuciło mi „zbytnią naukowość" moich tekstów. Otóż żadna publikacja, dotycząca istoty naszego zdrowia, nawet popularna nie może się oprzeć przesłankom naukowym.
Wiesław Ksyciński
ksycinski@gmail.com

Prebiotyk to substacja obecna lub wprowadzana do pożywienia w celu stymulacji rozwoju prawidłowej flory jelit. Prebiotykiem może być naturalny składnik diety np. skrobia, błonnik lub dodatki do żywności o charakterze prozdrowotnym. Prebiotyk nie zawiera żadnych mikroorganizmów, a tylko substancje stymulujące. Tymi substancjami mogą być białka, tłuszcze lub odpowiednie tłuszcze.
Najczęściej stosowanymi prebiotykami naturalnymi są rośliny takie jak szparagi, cebula, cykoria, karczochy. Połączenie prebiotyku i probiotyku w jednym preparacie nosi nazwę synbiotyku.
Probiotyki (dobre bakterie), jak wszystko co żyje muszą coś jeść. Najlepiej tolerują cukier. Jeśli maja dość pożywienia, chętnie namnażają się i pozostają w naszych jelitach. Pożywienie dla bakterii probiotycznych to właśnie prebiotyki. Jeśli stosujemy antybiotykoterapię trzeba dostarczyć probiotyk w dużej ilości. Następny krok to dostarczenie prebiotyku. Skąd jednak wiadomo, że on nie wzmocni bakterii chorobotwórczych i grzybów? Profesjonalne prebiotyki zostały wyprodukowane w taki sposób, by odżywiać tylko dobre bakterie. Niestety nieraz stymulują złe drobnoustroje. Większość jednak pobudza do życia „dobre bakterie”. Co robić ? Poradzić się lekarza, bowiem są preparaty, które mają w sobie zawartość cukru laktulozy, usprawniającą perystaltykę jelit, ale nie zawsze są substancjami „karmiącymi” probiotyki.
Przejdźmy teraz do wyżej wspomnianych synbiotyków czyli kombinacji probiotyków z prebiotykami. Zdawać by się mogło, że to optymalne rozwiązanie. Tymczasem nie do końca. Nie opanowały one rynku. Przyjęły się przede wszystkim jako preparat dla dzieci. Niektóre z nich są naprawdę smaczne, dostępne w postaci granulatu. Pomagają podczas zaburzeń trawiennych, łagodzą bóle brzucha i wzdęcia, usuwając gazy jelitowe.
Są też preparaty synbiotyków zawierające probiotyk, prebiotyk, ale też laktoferynę. Laktoferyna jest białkiem wewnątrzustrojowym zaangażowanym w metabolizm żelaza. Występuje w dużych ilościach w mleku, łzach, ślinie, wydzielinie oskrzeli, wydzielinie dróg rodnych. Działa ochronnie na tkanki jelita. Śluzówka jelita pod wpływem laktoferryny może być chroniona przed rozwojem alergii pokarmowych. Chroni także przed rozwojem infekcji bakteryjnych.
Szczególnie korzystne działanie prozdrowotne wykazano dla laktoferryny podawanej łącznie z bakteriami z rodzaju Lactobacillus. O nich pisałem przed tygodniem.
Reasumując, synbiotyk to:
PROBIOTYK – wspomaga funkcjonowanie przewodu pokarmowego, pomaga w utrzymaniu odpowiedniej flory jelitowej, poprawia komfort trawienny
PREBIOTYK – odporny na działanie enzymów trawiennych, fermentowany w jelicie przy udziale mikroflory jelitowej, potrzebny do „życia” probiotykom
LAKTOFERYNA – białko wspomagające metabolizm żelaza, jeden z najważniejszych składników mleka matki
Być może dzisiaj było wiele terminów medycznych, ale bez nich nie można zrozumieć fizjologicznych przemian w przewodzie pokarmowym naszego dziecka. Po kontakcie z pediatrą wiele sytuacji będzie bardziej zrozumiałych i w gąszczu preparatów farmakologicznych będzie się łatwiej poruszać. Wzbogacimy przewód pokarmowy malucha w dobre substancje, poprawiając dobrostan jego zdrowia.

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Pokręt #1183335 | 31.174.*.* 28 sie 2013 15:13

    Panie doktorze,aktimelka to należałoby zaliczyć,na moje oko,do probiotyku. Powinien pan wspomnieć,że stosował go znany kapłan(choc to reklama ale dla zdrowia). Kapłan nie będący lekarzem a wiedzę posiada ogromną.Należy uczyć się i brać przykład.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pokręt #1182100 | 188.33.*.* 27 sie 2013 10:23

    Narodzeni juz tak bardzo kler nie interesują.Nienarodzeni a poczęci to co innego.Poczęci metodą naturalną.Żyjący bachor z probio czy bez nich da sobie radę.Jest materiałem do indoktrynacji,materiałem do zciągania pieniędzy przez ojczulków w czasie jego życie.Czekam,kiedy poruszy Pan duchowe aspekty wychowania dzieci,Czy mają duszę i cóż jest dla tej duszy pokarmem.Czy też może teoretyczne dusze są pokarmem dla pasterzy a raczej pieniądze tych dusz.Ważny temat i taki temat niezmiernie mnie by ucieszył a nie dałbym złamanego pensa,że Pan miałby kłopoty i na spowiedzi byłby Pan nie tylko przed dyrektorem szpitala.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)