Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Podział punktów w Makowie, nieuznana bramka Dzięgielewskiego

2013-08-31 12:00:00 (ost. akt: 2013-08-29 11:48:35)
Obrońcy w tym spotkaniu spisywali się znakomicie

Obrońcy w tym spotkaniu spisywali się znakomicie

Podziel się:

Pierwszy remis w tegorocznych rozgrywkach zanotował zespół Marcina Rokickiego. Wkra Bieżuń w wyjazdowym spotkaniu bezbramkowo zremisowała z Makowianką Maków Mazowiecki. Goście byli blisko zwycięstwa, ale sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Michała Dzięgielewskiego.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Spotkanie nie rozpoczęło się dla bieżuńskiego zespołu po myśli. Już w 13 minucie gry kontuzji nabawił się Przemysław Wiśniewski.
- Kontuzja była na tyle poważna, że zabrano go do szpitala i założono gips – mówi szkoleniowiec Wkry Marcin Rokicki.
Z upływem czasu gry obie drużyny zaczynały odważniej sobie poczynać i stwarzały coraz więcej okazji do zdobycia gola. Bardzo groźnie pod bramką Wkry zrobiło się w 25 minucie gry. Wtedy to indywidualną akcję przeprowadził Kamil Majkowski, ale został powstrzymany przez obrońców gości. Defensor Wkry zrobił to jednak nieprzepisowo. Arbiter odgwizdał niebezpieczne zagranie, zbyt wysoko uniesioną nogę i zarządził rzut wolny pośredni z pola karnego. Strzał przeszedł ponad bramką. Gospodarze za sprawą Pragacza mieli jeszcze sytuację sam na sam, ale tym razem dobrze interweniował Słabkowski.

Nieuznany gol

Tuż przed końcem pierwszej połowy miała miejsce akcja, która znacząco mogła wpłynąć na dalsze losy spotkania, a także końcowy wynik. Po akcji prawą stroną bardzo dobre podanie otrzymał Michał Dzięgielewski i wyszedł sam na sam z Grzegorzem Gorzochem. Napastnik Wkry strzałem tuż przy słupku umieścił piłkę w siatce. Radość gospodarzy, mimo że sędzia w pierwszej chwili wskazał na środek boiska, nie trwała długo. Arbiter liniowy podniósł chorągiewkę i zasygnalizował spalonego. Główny skonsultował się ze swoim asystentem i wycofał się ze swojej decyzji. Bramki nie ma, na boisku nadal remis.

Agresywna gra Makowianki, problemy Wkry

Mimo że w drugiej części spotkania więcej z gry mieli piłkarze Marcina Rokickiego, to mieli sporo problemów ze stworzeniem sobie bramkowych sytuacji. Gospodarze grali bardzo agresywnie i twardo. Wiele pracy miał także arbiter, który bardzo często używał gwizdka i przerywał grę. Kilkukrotnie sięgał także do kieszonki po żółtą kartkę. Goście próbowali zaskoczyć dobrze ustawioną linię defensywną prostopadłymi zagraniami do szybkich napastników. Niestety nie udało się. Michał Dzięgielewski, jego zmiennik Dariusz Petrykowski, czy też partner z linii ataku Łukasz Betlejewski często łapani byli na spalonym. Gospodarze natomiast po zejściu z boiska Kamila Majkowskiego, grającego trenera, byłego gracza Legii Warszawa nie byli już tak groźni w ataku. Przeprowadzili co prawda kilka akcji pod bramką Słabkowskiego, ale bez powodzenia.

Opinia trenera:
Marcin Rokicki
Myślę, że remis jest uczciwym wynikiem. Makowianka to bardzo solidna drużyna i prezentowali się bardzo dobrze. Zaskoczyli nas warunkami fizycznymi, grali bardzo wysoko. Gra była wyrównana, ale to my mogliśmy ten mecz wygrać. Sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej przez nas bramki.

Makowianka Maków Maz. – Wkra Bieżuń 0:0

Skład: P.Słabkowski – Ł.Serwatko, M.Rokicki, M.Nowakowski, K.Gręda – D.Włocki (H.Puszcz), A.Markowski (Z.Krokowski), M.Reks, P.Wiśniewski (K.Baca) – M.Dzięgielewski (D.Petrykowski), Ł.Betlejewski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB