środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Na krawędzi zdrowia - POMAGAĆ NA SIŁĘ CZY NIE ?

2013-10-15 13:43:44 (ost. akt: 2013-10-16 12:39:45)

Podziel się:

Tydzień temu zacząłem poruszać „jesienne” problemy zdrowia naszych dzieci. Coraz częściej rodzice pytają czy w obliczu nadchodzącej zimy stosować środki poprawiające odporność dziecka, aby ustrzec je przed infekcjami. Sprawa nie jest taka prosta. Przy okazji cyklu artykułów o szczepieniach ochronnych, które przedstawiłem przed kilkoma miesiącami, podałem informacje ogólne o układzie odpornościowym. Musimy sobie przypomnieć co to jest odporność bierna i czynna. Jest to bardzo ważne w obliczu w/w wątpliwości. Więc zaczynajmy.

Wiesław Ksyciński
ksycinski@gmail.com
Odporność, to zestaw wszystkich mechanizmów immunologicznych biorących udział w wytworzeniu jej pełnej odpowiedzi . W znaczeniu bardziej ogólnym oznacza to nic innego jak zdolność do czynnej i biernej ochrony przed czynnikami chorobotwórczymi. To tak znani mieszkańcy wszechświata jak wszędobylskie bakterie, wirusy lub grzyby. Kształtowanie układu immunologicznego ma miejsce w pierwszych dwunastu latach dziecka. Do czasu osiągnięcia pełnej jego dojrzałości jest on mniej odporny na działanie czynników chorobotwórczych. Rodzice przedszkolaków chcieliby, żeby ich pociecha była w pełni odporna na infekcje. Jest to nie do zrealizowania, bowiem ich układ odpornościowy jest jeszcze niedojrzały. Mówimy, że dziecko „wyrosło” z pewnej choroby. To nic innego jak efekt dojrzałości układu immunologicznego.
Odporność czynna (długotrwała) – nabywa się ją przez kontakt układu odpornościowego z antygenem (czynnikiem chorobotwórczym). Może być naturalna i sztuczna. Naturalna – nabywa się ją przez przejście choroby oraz sztuczna – przez podanie szczepionki. Skłania to układ odpornościowy do wzmożonej pracy przeciwko zagrożeniom.
Odporność bierna (krótkotrwała), uzyskana dzięki obcym p/ciałom. Może być naturalna (np. p/ciała otrzymane z mlekiem matki) oraz sztuczna, suplementowana gotowymi czynnikami odpornościowymi włącznie z lekami. O ile karmienie naturalne, to niezastąpiona forma dostarczenia naturalnych p/ciał odpornościowych, to ten drugi rodzaj odporności biernej znacznie bardzo „rozleniwia” nasz układ immunologiczny, oddając inicjatywę zewnętrznie wprowadzanej przemysłowej chemii.
Czy więc od razu powinniśmy serwować jesienią naszym maluchom środki farmakologiczne, wzmacniające odporność ? Zostawmy to pytanie na razie bez odpowiedzi.
Zdajemy sobie przecież sprawę, że przewidywane okresowe jesienne obniżenie odporności u dziecka to tylko sytuacja przejściowa.. Sprawia ono, że organizm jest bardziej podatny na infekcje. Najczęściej są to nawracające infekcje dróg oddechowych. Bardzo boimy się takich sytuacji. Jednak mechanizmy odpornościowe dziecka ulegają osłabieniu w wyniku działania także innych czynników, niezależnie od pory roku. Do spadku odporności przyczyniają się także nieprawidłowa dieta, niedobór witamin, częste przyjmowanie antybiotyków, styczność z dymem papierosowym, zbyt mała ilość snu, przebycie chorób zakaźnych, pora roku, nieodpowiednie ubranie itp.
Infekcje mogą być również wynikiem alergii, wrodzonych zaburzeń odporności lub innych schorzeń ogólnoustrojowych. O niedoborach immunologicznych u dziecka mogą świadczyć także przewlekłe biegunki, robaczyce przewodu pokarmowego, powikłania chorób zakaźnych oraz bezgorączkowy przebieg zakażeń. Na infekcje najbardziej narażone są dzieci w wieku przedszkolnym oraz nastolatki podczas okresu dojrzewania. Wtedy bowiem następuje przejściowy spadek naturalnej odporności. W przypadku przedszkolaków należy liczyć się z ryzykiem wystąpienia sześciu i więcej infekcji w ciągu roku. Aby uchronić dziecko przed częstymi zakażeniami, musimy zadbać o jego dietę i codziennie wzmacniać sposobami naturalnymi jego odporność.
Jest wiele sposobów na podniesienie sprawności układu odpornościowego. Wiemy już, że zagrożenie osłabieniem wydolności immunologicznej to nie tylko kwestia pory roku, ale wyżej wspomniane inne przyczyny. Nie muszą więc to być koniecznie środki farmakologiczne.
O naturalnych sposobach wzmacniania odporności u dzieci, preparatach immunostymulujących i nie tylko – w następnych odcinkach.

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Pokręt do ge4 #1223230 | 188.33.*.* 20 paź 2013 08:19

    Jan Paweł II Był, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu Crimen Sollicitationis . Nie uczynił jednak nic, by dokument anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. Za to lubił błogosławić najmłodszych, z dobrotliwym uśmiechem brać ich ręce i przytulać. Santo subito! Tak bardzo ukochał dzieci... Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja) W samej rzeczy dokument ten był szczegółowym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiazywały kler katolicki na całym świecie. O czym mówi tajna instrukcja? Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiadzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii).

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pokręt #1219467 | 5.173.*.* 15 paź 2013 20:17

    Z tego co wiem,chrzest wzmacnia odporność,modlitwa w chorobie dziecka aż do skutku,tak jak pokazywali w telewizji,dzieciaki zmarły a rodzice się modlili i mówili,że to ich wina bo za słabo wierzą i Bóg zabrał im dziecko drugie cz trzecie.To jest wiara,nie to co zrobił niejaki Glemp,jak zachorował to miast po cudowne uzdrowienie udać się do swojego ziomka do Watykanu poszedł do chirurgów.A chirurdzy jak to ludzie,szatan źle ciął skalpelem i przeniósł kardynała do Pana jego.I to był cud.Człowiek z woli człowieka idzie do Pana swego,nie żąda cudownego ozdrowienia,odważny,pewny siebie człowiek,po sądzie ostatecznym zasiądzie po prawicy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)