Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Tragiczny wypadek na 563. Zginął Marcin Kapela

2013-10-18 09:38:19 (ost. akt: 2013-10-19 09:15:25)
Samochód wbił się w przydrożne drzewo

Samochód wbił się w przydrożne drzewo

Podziel się:

19 – letni Marcin Kapela zginął w wypadku samochodowym w miejscowości Stępowo. Samochodem kierował jego brat – Paweł (lat 21). Kierujący z dużymi obrażeniami ciała odwieziony został do szpitala w Rypinie. Obaj młodzi mężczyźni są mieszkańcami Obórek w gminie Lubowidz.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek 10 października w miejscowości Stępowo. Samochodem Marki BMW jechali w stronę Rypina dwaj bracia z Obórek (gmina Lubowidz). Do wypadku doszło wczesnym rankiem – około 5:30. W niewyjaśnionych okolicznościach ich samochód zjechał na pobocze i z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo.
- Kierowca stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi – relacjonuje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rypinie aspirant Krzysztof Rogoziński – Na tym etapie postępowania nie znamy jeszcze przyczyn wypadku – dodaje.
Pasażer zginął na miejscu
Na miejscu wypadku pojawiły się służby ratunkowe, które podjęły akcję ratunkową. 19 – letniego Marcina uratować się nie dało. Zginął na miejscu. Paweł z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala w Rypinie. Jego stan jeszcze wczoraj był ciężki. Policja ustaliła, że pojazdem kierował 21 – latek. Mężczyzna był trzeźwy.
Siła uderzenia samochodu w drzewo była olbrzymia. Części pojazdu porozrzucane były na dużej przestrzeni wokół miejsca wypadku. Nawet kilkadziesiąt metrów od miejsca zdarzenia można było znaleźć fragmenty samochodu. Policjanci z Rypina długo pracowali na miejscu wypadku. Wykonali dokumentację zdarzenia, zabezpieczali samochód do badań śledczych.

Przyczyna wypadku nie jest znana

Szybki samochód, młodzi mężczyźni - z pewnością wśród Czytelników i komentatorów reakcja i „wyrok zaoczny” będą jednoznaczne – nadmierna prędkość. Policja nie wyklucza takiej ewentualności, jednak nie należy być zbyt pochopnym w ferowaniu wyroków. Przyczyn wypadku może być wiele. Błąd mógł popełnić kierowca, mógł zawieść samochód, jak również pojawić się jakieś okoliczności zewnętrzne. Wojewódzka 563 kusi długimi prostymi odcinkami do ciśnięcia na pedał gazu. Jest to jednak bardzo niebezpieczne. Z własnego doświadczenia wiemy, że odcinek między Okalewem i Rypinem na wojewódzkiej 563 nie jest najlepszej jakości. Szosa ma długie proste odcinki, ale jest bardzo nierówna. Trzeba na niej zachować szczególną ostrożność, ponieważ samochód łatwo może stracić przyczepność. Do wypadków na tej trasie nie dochodzi jednak często. Odcinek 563 jest oznaczony licznymi ograniczeniami prędkości.
- Ten fragment drogi nie jest jakoś szczególnie zagrożony – mówi rzecznik rypińskiej policji – Nie notujemy tam większej ilości zdarzeń niż na innych tego typu drogach – dodaje.
Rodzinie Marcina Kapeli składamy wyrazy współczucia.

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zły #1245568 | 87.205.*.* 15 lis 2013 16:55

    A WSZYSTKO TO PRZEZ TE TIR-ry

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Piąteczka #1225329 | 178.42.*.* 22 paź 2013 17:41

      Nie będę dyskutował na temat przyczyny wypadku bo jej nie znam a czy ja będę znał to i tak nic nie zmieni , nic ani nikt czasu nie cofnie. To nie pierwszy i ostatni wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Ale akurat dnia wczorajszego jechałem ta drogą do Rypina i z powrotem. Droga ta jest beznadziejna ale jest oznakowana. Jest ograniczenie prędkości do 60 km/h. A więc biorąc pod uwagę stan drogi oraz wygląd pojazdu po wypadku można przypuszczać ,że kierujący postąpił lekkomyślnie i dlatego przypłacił to życiem - zbyt wysoka kara ale czy inni to zrozumieją, dostosują się do ograniczenia prędkości. Większość tak ale nie wszyscy bo wyprzedzał mnie kierujący na żuromińskich numerach rejestracyjnych i tak na moje oko w momencie wyprzedzania miał co najmniej 120 km/h. Jemu się udało, ciekawe jak długo i życzę mu tego aby nikt nad jego zwłokami nie musiał płakać.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. pppp #1225320 | 81.190.*.* 22 paź 2013 17:36

      nie znamy miejsca, nie znamy godziny , doceńmy to że to nas nie spotkało . To nie czas na ocenianie na mówienie tak albo tak . Tak musiało być i nic tego nie zmieni...

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. do S... #1223734 | 88.156.*.* 20 paź 2013 19:24

      Ty głupku, zauważ, że ćpun i menel nie ma samochodu, którym mógłby się zabić. Pomyśl trochę, pewnie zaboli, ale odkryjesz prawdę. Niech menele i ćpuny żyją 100 lat - tacy nikogo nie zabiją pędząc swoimi 25 letnimi golfami/beemkami/fordami...

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Mała #1223174 | 31.174.*.* 19 paź 2013 22:25

      Naprawdę nie rozumiem jak ludzie potrafią być tak okrutni. Moim zdaniem tak miało się stać,i nic ani nikt nie potrafiłby temu zapobiec. Osoby piszące, że to zbyt duża prędkość spowodowała tragiczny wypadek jestem pewna, że same w codziennych sytuacjach nie zwracają uwagi na własną prędkość. Wiadomo, że łatwiej kogoś ocenić niż trochę pomyśleć logicznie. Marcin był moim przyjacielem i naprawdę przykro czytać co inni wypisują, ci którzy to piszą nigdy zapewne nie przeszli przez taką tragedie i dlatego w nich tak mało wyrozumiałości.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (23)