Niedziela, 4 grudnia 2016. Imieniny Barbary, Hieronima, Krystiana

Lutocin. Zarośnięty rów czeka na wyczyszczenie

2013-10-22 09:54:08 (ost. akt: 2013-10-22 10:00:13)
To co widać to rów a właściwie to co po nim zostało – mówi pan Andrzej

To co widać to rów a właściwie to co po nim zostało – mówi pan Andrzej

Podziel się:

Pan Andrzej jest niezadowolony z działalności Spółki Wodnej w Lutocinie. - Biorą pieniądze a nie wykonują swojej pracy – mówi– Prośby nie dają żadnych efektów – dodaje.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl
Zdaniem naszego Czytelnika lutocińska Spóła Wodna nie dba o rowy. Zamiast je czyścić, żeby mogły pełnić swoją funkcje, pozwala, żeby zarastały. Głęboki rów na około 3 metry i tak samo szeroki, nie wygląda w cale jak rów. W sporej części zarósł różnego rodzaju roślinami.
- Problem jest ten sam co roku – mówi pan Andrzej – przez to, że rów jest w takim stanie , na polu czasami jest tak mokro, że trudno tam wjechać.
Pan Andrzej jest zobowiązany płacić składkę Spółce Wodnej. Nie chce jednak płacić, ponieważ spółka nie wypełnia swoich obowiązków.
- Chcą, żeby im płacić, a nie wykonują swojej pracy – mówi mężczyzna – kilka razy zgłaszałem potrzebę zajęcia się tym rowem, ale bez skutku.

Te najważniejsze rowy są czyszczone co roku

Od przewodniczącego Spółki Wodnej w Lutocinie Józefa Górskiego dowiedzieliśmy się, że te najbardziej znaczące rowy są czyszczone co roku. O tym, kiedy Spółka ma zająć się innymi rowami, decydują mieszkańcy. W sołectwach odbywają się zebrania i tam zostaje ustalony plan, według którego Spółka ma pracować. Wszystko oczywiście w ramach posiadanych przez nią pieniędzy.
- Staramy się prace wykonywać na bieżąco –wyjaśnia Józef Górski .
Górski zwraca również uwagę, że część ludzi nie płaci regularnie składek, a o rowy na swoich działkach też nie dba.
- W wielu przypadkach wystarczyłoby ogrodzić rów, żeby krowy go nie niszczyły – mówi Górski.
W sprawie rowu, o którego wyczyszczenie zabiega pan Andrzej, Górski zadeklarował, że jeszcze raz przyjrzy się sprawie.
- Niech przyjdzie do mnie, to porozmawiamy – mówi Górski.
Trudno jednak przewidzieć, jaki efekt będą miały tym razem rozmowy. Do tej pory przecież nie przyniosły efektów.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. meliorant #1264707 | 88.156.*.* 7 gru 2013 17:14

    Z rozmowy PIENIĘDZY NA ROBOTY NIE PRZYBĘDZIE! Ok. roku 2000 koszt corocznej konserwacji 1 mb rowu (wykoszenie porostów ze skarp oraz odmulenie dna) wynosił ŚREDNIO ok. 3,20 zł, a WPŁACONE składki pozwalały na konserwację CO TRZECI ROK i to z różnymi dotacjami, które pokrywały 50% kosztów! Składki wynosiły 20-25 zł z 1 ha, a potrzeby to ok. 100 zł z 1 ha! Z PUSTEGO I SALOMON NIE NALEJE - RÓBTA SE SAME ZA TAKIE PIENIĘDZORY!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. he he #1225209 | 164.126.*.* 22 paź 2013 15:24

    A ile ten gość płaci za oczyszczenie rowu,pewnie ze dwadziesicia złotych a rowu ma ze sto metrów. Niech sam zagnie rękawy,rok wyczyści i zgłosi ile to kosztuje,wtedy będzie płacił składki wedle własnej wyceny i rów będzie miał czysty. To ja mam płacić za rowy?oszaleli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz