Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Żuromin. O przyjaciołach pamiętamy!

2013-11-13 12:50:37 (ost. akt: 2013-11-13 13:01:52)
Na scenie twórcy Muzycznych zaduszek Krzysztof Czyżyk i Michał Nowakowski

Na scenie twórcy Muzycznych zaduszek Krzysztof Czyżyk i Michał Nowakowski

Podziel się:

Sześć zespołów muzycznych zagrało w sobotę 2 listopada na cześć zmarłych muzyków. Muzyczne zaduszki po raz ósmy przypomniały o nieżyjących twórcach żuromińskiej sceny muzycznej.

Adam Ejnik
redakcja@kurierzurominski.pl

Miłosz Bojakowski… Paweł Maćkiewicz… Marek Żelazkiewicz… Hubert Gadomski… Zbyszek Jakubowski… Łukasz Górkowski… Tomasz Rybski… Piotr Błaszkiewicz… Krzysztof Pyszniak…
Dla nich 2 listopada scena ŻCK rozbrzmiałą hałasem rockowych instrumentów. To dla nich ich przyjaciele Krzysztof Czyżyk i Michał Nowakowski niezłomnie od lat 8 zapalają ten muzyczny płomień pamięci.
Przed sceną zbiera się młodzież, na widowni siadają najbliżsi. Jest smutno i nostalgicznie, ale też mocno i hałaśliwie. Tak jak grali nasi przyjaciele. Koncert już tradycyjnie rozpoczyna minuta ciszy oraz owacje dla byłych muzyków.
W tym roku dla publiczności zagrało pięć zespołów z Żuromina: Szinuk, Old Roads, Ikarion, Sunflowers i niespodzianka – Święty Brother Band – formacja, która powstała w 2006 roku przed pierwszym Koncertem Pamięci specjalnie po to, żeby zagrać dla zmarłych muzyków. Święty Brother Band tworzy wspomniana dwójka organizatorów koncertu. Niestety nie udała się reaktywacja zespołu Pancerni Żeglarze. Zespół ten był zapowiadany na afiszach, jednak na scenie nie zagrał.
Dla wielu muzyków był to koncert wyjątkowy. Grali dla ludzi, którzy jeszcze kilka i kilkanaście lat temu stali obok nich na scenie.
Gwiazdą wieczoru było warszawskie trio muzyczne WNDKR. Koncert tej formacji był niezwykły, a warszawscy muzycy po „Muzycznych zaduszkach” w Żurominie znaleźli nowych wyznawców w północnej części Mazowsza.
- Koncert był wyjątkowy, fantastyczny, cudowny, fenomenalny, nieziemski i genialny – odpowiedział nam na pytanie, jak ocenia koncert, Michał Nowakowski – Jak co roku – dokończył.

Rzeczywiście, sala kinowa Żuromińskiego Centrum Kultury wypełniona była po brzegi. Widownia z każdym kolejnym zespołem rozkręcała się, by na finałowym WNDKR w dużej części pląsać pod sceną.
I my, Kurier Żuromiński, jesteśmy dumni, że mogliśmy być po raz kolejny patronem tego niecodziennego przedsięwzięcia.

PS Przed koncertem w ramach promocji na scenie wystąpiła hip hopowa formacja z Kuczborka Verbal Smash.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB