Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

Prywatni fani Teodorczyka!

2013-12-01 12:00:00 (ost. akt: 2013-11-29 09:00:21)
Tę, trzymaną przez żuromińskich kibiców, flagę było widać podczas relacji meczu reprezentacji

Tę, trzymaną przez żuromińskich kibiców, flagę było widać podczas relacji meczu reprezentacji

Podziel się:

Ponad pięćdziesiąt osób z Żuromina dopingowało Łukasza Teodorczyka z trybun Inea Stadion w Poznaniu podczas spotkania towarzyskiego Polska – Irlandia. Duża grupa kibiców z naszego miasta została zauważona nie tylko przez samego piłkarza. - Teodorczyk ma swoją prywatną grupę fanów - mówił na antenie TVP1 komentator spotkania Jacek Laskowski

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Autokarem z Żuromina na spotkanie towarzyskie reprezentacji Polski z Irlandią wyruszyła grupa pięćdziesięciu kibiców. Wśród nich zarówno mężczyźni jak i kobiety. Były osoby młode, ale także starsze. Wszyscy ubrani byli w biało-czerwone barwy, mieli ze sobą trąbki, czapki, flagi. Jechali, żeby dopingować pierwszego żurominianina występującego w reprezentacji Polski.
- Najmłodsza uczestniczka naszego wyjazdu miała zaledwie osiem lat – mówi organizator wyjazdu animator sportu przy żuromińskim orliku Tomasz Siemiątkowski.
W pełni oflagowany autokar wyruszył z Żuromina tuż po godzinie 13.
- My pojechaliśmy na mecz nie dla poziomu gry tylko dla Łukasza. Chcieliśmy zobaczyć jego kolejny występ w koszulce z orłem na piersi – dodaje Siemiątkowski.
Nasi kibice pojawili się na stadionie w Poznaniu nieco ponad godzinę przed meczem. Przygotowany transparent zawisł tuż przy murawie, a widać było go bardzo dobrze w relacji telewizyjnej ze spotkania. Niestety po meczu nie udało się kibicom spotkać z Łukaszem, mimo wszystko byli zadowoleni.
- Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu. Wyjazd nam się udał. Nasz Łukasz wszedł na boisko za tak wielkiego piłkarza, jakim jest Lewandowski, a wcale nie zagrał gorzej – mówi jeden z uczestników wyjazdu, prezes Wkry Żuromin Andrzej Retkowski.
- To była świetna integracja środowiska sportowego w Żurominie – ocenia organizator wyjazdu. Wróciliśmy około piątej nad ranem, ale nikt nie czuł zmęczenia – kończy Siemiątkowski.

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ccc #1261128 | 37.128.*.* 4 gru 2013 07:46

    Ja też oglądałam mecz, byłam pod wrażeniem plakatu i kibicuję Łukaszowi. Tak trzymać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. 001 #1259808 | 81.166.*.* 2 gru 2013 19:42

    Zapewne integracja była a jakże, ciekawe ile było na łeb, a ogólnie woda coraz lepszej jakości.na zdrowie

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)