Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Siemiątkowo. Autobus nie jest z gumy

2014-02-12 13:55:06 (ost. akt: 2014-02-12 14:01:16)

Podziel się:

Czterdzieścioro dzieci przewoził kierowca gimbusa w gminie Siemiątkowo. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby pojazd nie był przeznaczony do przewozu 20 osób.

Macie Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Kierowca autokaru do przewozu dzieci w czwartek 6 lutego poważnie złamał przepisy. Do autokaru zarejestrowanego na 20 osób pozwolił wejść 40 osobom.
Dzieci upchnięte były w autokarze jak śledzie. O zajściu poinformowali policję świadkowie zdarzenia.
- To na co pozwolił sobie kierowca busa, woła o pomstę do nieba – mówi kierownik Ogniwa Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji aspirant sztabowy Jan Składanowski – Takie przewożenie pasażerów, a w dodatku dzieci jest niebezpieczne i niedopuszczalne – dodaje.
Proceder, jak informują nas rodzice, trwał nie od czwartku. Rozpoczął się wcześniej. Jak dowiedzieliśmy się w firmie przewozowej zepsuł się duży autokar i dzieci przewożone były mniejszym.
To żadne tłumaczenie – mówi Składanowski – należało po prostu jechać dwa razy.
Kierowca ukarany został 500 – złotowym mandatem i 10 punktami karnymi. Ponadto policja wykryła niesprawności w innych pojazdach przewożących dzieci. Awarie zostały usunięte.
To nie koniec
Jan Składanowski zapowiada, że to nie koniec kontroli autokarów.
- W Siemiątkowie byliśmy w czwartek, piątek i będziemy jeszcze nie raz – mówi Składanowski.
I choć dzieci spóźniły się do szkoły tego dnia, rodzice muszą mieć pewność, że są bezpieczne.
Autokary przewożące dzieci mają być kontrolowane w całym powiecie.

Komentarze (14) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. hanka #1323887 | 83.6.*.* 13 lut 2014 07:46

    to jeszcze nie wszystko, bo autobus jeżdżący z Gradzanowa kościelnego miał kilka dni zamykane przednie drzwi na sznurek. W gminie takimi rzeczami mało się interesują, sam włodarz tej gminy denerwuje się jak trzeba się o cos zapytać na inne też tematy związane z funkcjonowaniem gminy. W tej gminie brakuje znów dobrego gospodarza, gdyż ten co jest widać to gołym okiem nad swoimi urzędnikami nie panuje, oni chodzą gdzie chcą , wychodzą jak chcą , sam byłem świadkiem jak przyszła kobieta z urzędu do fryzjera i zapisała się na czesanie włosów w godzinach pracy ich urzędowania, przy tym powiedziała że u niej czas jest dowolny na takie rzeczy, więc do fryzjera zapisała się na godzinne 13-ta, bo najlepiej jej pasowała. naprawdę wójtowie powinni mieć tylko dwie kadencje i fajrant, bo wszystko to obrasta w piórka, wszyscy się dobrze znają i chodzą jak chcą.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. aaa #1323875 | 93.186.*.* 13 lut 2014 07:28

    W Warszawie to już kazdy kierowca autobusów miejskich nie miałby prawa jazdy. Tam w autobusach niekiedy dwa razy więcej ludzi stoi niż siedzi. Pasażerowie stoją jeden na drugim w czasie szczytu. Po prostu kierowcy jeżdżą wolno. W tym przypadku kierowca tez jechał wolno. Takie mamy w Polsce przepisy głupie. W miastach autobusy moga być przepełnione, a na wsiach nie. Z piciem alkoholu jest podobnie. Na chodniku nie wolno wypić piwa, a pod parasolem na tym chodniku pol metra dalej tak.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. aaa #1323865 | 93.186.*.* 13 lut 2014 07:18

      Pan Składanowski widzi co chce, a nie widzi czego nie chce. Wiedział, że niejaki Ireneusz Ś. jest pijany, ale udał, że nie widzi i nie zatrzymał (czytaj puścił) kolegę. Nawet nie potrafił zatrzymać podejrzanego, a ten z kolei uciekł. Tylko naiwny i to bardzo naiwny w takie bajki by uwierzył. Z drugiej strony pełen szacunek dla postawy koleżeńskiej pana Składanowskiego. Ciekawy natomiast jestem co ten pan porabia na komendzie oprócz tego, że co jakis czas wypowie się dla mediów, chociaż od tego ma rzecznika prasowego. Przy drodze nie stoi, w krzakach ani za przystankiem go nie widziałem. Raz tylko się pojawił na szpitalnej i to jeszcze nie skutecznie we wspomnianym wyżej przypadku. Tak marnotrawi się pieniądze podatników.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Pokręt #1323816 | 31.174.*.* 13 lut 2014 00:32

      Jak autobus wyświęcony( a takie dokumenty powinien mieć kierowca przy sobie) wypadku nie będzie,kapłan udziela gwarancji. No proszę,jakich mamy świadków, jak dawne ORMO. Bierzecie przykład z o. Hejmo,co pracował z JPII i był agentem. Tego was w Polsce nauczono.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. lkjk #1323677 | 83.6.*.* 12 lut 2014 21:22

      a co by było gdyby był wypadek i nie daj boże jakieś dziecko by zginęło to byście pisali gdzie był Składanowski i cała policja a kierowcę byście zlinczowali.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

      Pokaż wszystkie komentarze (14)