Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Dodatkowe 148 tysięcy na odśnieżanie. Kto stracił a kto zyskał?

2014-03-14 08:37:41 (ost. akt: 2014-03-14 08:39:39)
Takie widoki to już przeszłość ale nadal kwestie zimowego utrzymania dróg powiatowych są skończone

Takie widoki to już przeszłość ale nadal kwestie zimowego utrzymania dróg powiatowych są skończone

Podziel się:

Starostwo Powiatowe w Żurominie wydało dodatkowe 148 tys. złotych na zimowe utrzymanie dróg. Powód? Firma, która wygrała przetarg nie sprostała powierzonemu zadaniu. W czasie kilkudniowego ataku zimy, Powiat musiał zatrudnić dodatkowych wykonawców do odśnieżania, a za wykonaną pracę zapłacić. Sprawa budzi wiele kontrowersji.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Zima w tym roku gościła u nas krótko. Intensywne opady śniegu, zawieje i silny mróz trwały kilka dni, a mimo to nieźle dały do wiwatu. Największym problemem były nieprzejezdne drogi, zarówno gminne jak i powiatowe. Przetarg na zimowe utrzymanie dróg powiatowych wygrała firma z okolic Płocka za cenę 312 822 zł. Firma ta w naszym powiecie odśnieżała po raz pierwszy i nie poradziła sobie z zadaniem – to opinia nie tylko samorządowców, ale i większości mieszkańców naszego powiatu.
Już po ogłoszeniu wyniku przetargu część radnych obawiała się, że płocka firma może sobie z zadaniem nie poradzić, choćby ze względu na odległość, jaką trzeba pokonać z Płocka do Żuromina, żeby móc rozpocząć odśnieżanie.

Zima odchodzi powoli w zapomnienie, ale radni próbują ustalić, jak to z tym przetargiem było. Na ostatniej sesji rady powiatu szereg pytań dotyczących odśnieżania złożył radny Michał Bodenszac, o tym pisaliśmy przed tygodniem. Dziś znamy już odpowiedzi na pytania radnego.

Bodenszac zadaje pytania

Michał Bodenszac zapytał m.in. o zasady wyłaniania firmy w przetargu, jakim sprzętem firma dysponowała w czasie największego zaśnieżenia dróg, czy stan jej sprzętu był weryfikowany, czy firma była zobligowana do przedłożenia referencji. Radnego interesowały również firmy i osoby prywatne, które zajęły się odśnieżaniem dróg powiatowych, gdy wiadomo było, że firma wyłoniona w przetargu nie dała sobie rady.

Niesprawny sprzęt

Okazuje się, że w czasie największego zaśnieżenia wykonawca nie dysponował kilkoma maszynami. Niesprawny był np. pług ciężki. Trudno jednak wymagać, żeby sprzęty były sprawne, skoro rok produkcji jednego z nich to 1985.
- Cena niska bo sprzęt stary a stary sprzęt ma prawo nie działać – mówi Marek Budzich.
Nie wszystkie sprzęty które wykonawca wykazał w przetargu były też jego własnością.
- Można założyć, iż dopuszczenie opcji wynajmowania sprzętu przez wykonawcę zwiększa prawdopodobieństwo wygrania przetargu przez firmę małą, bez doświadczenia, niekoniecznie skuteczną – twierdzi radny Bodenszac.

Starostwo za niesprawny sprzęt naliczyło wykonawcy karę w wysokości 62 208 zł.


Brak referencji

Wiele wątpliwości budzi również niewymaganie od wykonawcy referencji. W odpowiedzi na interpelację, czytamy, że jedyną gwarancją na to, że firma poradzi sobie z powierzonym zadaniem było oświadczenie. Przepisy nie wymagają okazywania referencji. Radnych powiatowych dziwi postępowanie Zarządu Powiatu w tej kwestii
- Dziwne jest, że wykonawca nie musiał przedstawiać referencji – mówi radny Marek Budzich – Wiadomo by było, jak sobie firma z takimi zadaniami wcześniej radziła.

Radny Michal Bodenszac ma podobne zdanie

- Pozostałe dwie firmy, które stanęły do przetargu, już wcześniej zajmowały się zimowym utrzymaniem dróg w powiecie żuromińskim, wiadomo było, jak sobie z tym poradzą. Ta firma robiła to po raz pierwszy, nie znaliśmy jej możliwości – mówi Bodenszac.
- Szkoda, że nie wykorzystano możliwości przedłożenia referencji, jako dodatkowej formy weryfikacji wykonawcy. Ciekawe, jakie byłoby zdanie innych na temat wykonawcy – dodaje.

Dodatkowe 148 tysięcy

W związku z tym, że firma nie radziła sobie z odśnieżaniem, Starostwo musiało znaleźć wsparcie w tym zakresie. Już bez ogłaszania przetargu zostały więc zaangażowane dodatkowe firmy i osoby prywatne, w sumie 14 podmiotów. Za ośnieżanie dróg powiatowych Powiat zapłacił im w sumie 148 148,03 zł. To duża kwota, biorąc pod uwagę, że dodatkowi wykonawcy pracowali przez kilka dni, a za całą zimę firma wyłoniona w przetargu miała otrzymać ok 312 tys. Sposób, w jaki dodatkowi wykonawcy zostali wyłonienie przez Zarząd Powiatu też nie jest jasny dla radnych.
- Wiele osób, którzy mają odpowiedni sprzęt, pytało mnie, dlaczego to oni nie mieli możliwości zajęcia się odśnieżaniem – mówi Marek Budzich.
- Wygląda również na to, że część z wykonawców wybranych z wolnej ręki jest związana ze środowiskiem PSL – u. – dodaje Budzich.
Radni z opozycji zapowiadają, że będą dążyć do wyjaśnienia, czy to tylko przypadek.

To nie koniec sprawy. Radni będą drążyć

Wszystko wskazuje na to, że „akcja zima” jeszcze będzie tematem rozmów na sesjach i komisjach Rady Powiatu. Części radnym nie wystarczają dotychczasowe wyjaśnienia w związku z zasadami wyłaniania firmy w przetargu. Nie wszystko jest dla nich jasne.
- Firma z Płocka w przetargu podała dużo niższą kwotę niż pozostałe firmy i jako jedyna wskazała, że będzie się wspierać podwykonawcą , co też wzbudza moje wątpliwości – mówi Michał Bodenszac.

Inne firmy, które zgłosiły się do przetargu, nie musiały posiłkować się podwykonawcami. Mimo to ich oferta była droższa od ofert firmy płockiej.
- Za takie pieniądze nie da się odśnieżyć dróg podczas zimy – mówi nam jeden z oferentów.

Firma z Płocka jako podwykonawcę wskazała SKR w Siemiątkowie, którego prezesem jest jeden z członków Zarządu Powiatu Żuromińskiego Dariusz Sajewski.

Będziemy się przyglądać wyjaśnianiu „zimowych” niejasności i na bieżąco o tym informować Czytelników.

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. us #1352946 | 83.14.*.* 19 mar 2014 09:03

    wygląda na to , że budzich z bodenem to najlepsi fachowcy od odsnieżania, szczególnie za biurowego okna

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ela #1349777 | 83.28.*.* 15 mar 2014 11:43

    Ciekawi mnie jaki byłby koszt jak zima byłaby taka jak z roku 1978/1979? Milion złotych to na start a później tylko koszty. Zamiast przeżerać dmuchawy lepiej je kupować za rok też będzie zima. A może jak by utworzyć jeszcze kilka stanowisk w Powiatowym Rejonie Dróg?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. zły #1349610 | 77.255.*.* 15 mar 2014 00:49

    czy wy macie pojęcie wymnieniając sprzęty 30 letnie dla czego w trefach gdzie tempratura przekracza -30 nie wysyłają od nowych do 10 letnich sprzętów tylko ryple gdzie nie maja elektroniki tylko stare poczciwe pompy wtryski gdzie wszystko jest mechaniczne a to czy coś jest sprawne czy nie to inanna inszość następna sprawa jak ktoś może dośnieżyć 100km drogi za przysłowiowe pare groszy jeśli ropa prawie kosztuje 5 zł a gdzie kierowca gdzie sprzęt a liczenie na to że nie będzie zimy to kiepski pomysł następna sprawa kto zna lepiej ten teren jak nie firmy mieszkające na tym terenie i co chcą się rozwijać nawet jak chodzi o 2-3 miesiące pracy w zimie mrozie i która sparawdziła się nie jednej zimy i pisze tu o Jażynce czy który z radnych pobrudził się smarami śmnierdział ropą i przymarzały mu łapy do śrób by sprostać wymogom mieszkańcom??????????? a do pana Budzicha szanuje pana ale nie ubliżaj pan starym autom bo one zawsze odpalą jesli o nie się dba i one są niezawodne

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. xyz #1349363 | 178.42.*.* 14 mar 2014 18:44

    Cena czyni cuda.. a co do roku produkcji maszyn nie ma tak naprawdę wiele wspólnego z stanem i bezawaryjnością 5 i 30 letnia maszyna może być tak samo awaryjna. Prędzej nie odpala 5 letnie iveca i kamazy niż np scanie 113 od jarzynki

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. lOPEZ #1349260 | 83.24.*.* 14 mar 2014 16:30

    SKR W Siemiątkowie/ buhahaha. Oni nie dawali rady odśnieżać drogi nawet jak opady śniegu były znikome. Droga od Gradzanowa do Raciąża jak co roku profesjonalne LUSTRO można było się w nim przeglądać, no bo przecież kto by tam posypywał drogi. SKR Siemiątkowie przecież nie posiada żadnego pożądanego sprzętu zimowego jedynie ciągnik który jak przejeździe to zostawi taką tarę po protektorach kół ciągnika że jazda samochodem osobowym to istne wyzwanie dla zawieszenia. Albo wytrzyma albo zaraz się rozleci. Skoro FIRMA z Płocka wybiera takich podwykonawców to naprawdę tylko współczuć. za rok proponuję tak jak mój przedmówca wyłonić nas dwóch, mam tez łopatę i zaraz ukopię worek piasku do posypywania drogi...... Cena za usługę ? Ach będzie jak za darmo....

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (7)