Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Co się zdarzyło w Rogalach? Mieszkańcy sugerują, że winna jest rodzina

2014-04-04 08:22:35 (ost. akt: 2014-04-10 15:56:33)
Czy kobieta przeżyła koszmar przez swego męża?

Czy kobieta przeżyła koszmar przez swego męża?

Podziel się:

Przed tygodniem głównym tematem numeru były wydarzenia związane z zaginięciem i szczęśliwym odnalezieniem mieszkanki Siemiątkowa Małgorzaty Budki. W artykule przedstawiliśmy prawdopodobną wersję wydarzeń. Kobietę miała kopnąć krowa. Wersja ta miała logiczny sens. Ponadto potwierdzała ją rodzina kobiety. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Mieliśmy wiele sygnałów, że to właśnie ta najbliższa rodzina, a przede wszystkim mąż kobiety, mogą być sprawcą pobicia kobiety. Sprawę natychmiast zgłosiliśmy policji.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

W poprzednim numerze pisaliśmy o koszmarnych wydarzeniach w miejscowości Siemiątkowo – Rogale. Zaginęła tam 46-letnia Małgorzata Budka. Po pięciu dniach znaleziono wycieńczoną kobietę. Była cała w sińcach. Sama twierdziła, że kopnęła ją krowa. Taką też wersję usłyszeliśmy od rodziny kobiety.
Innego zdania są mieszkańcy Siemiątkowa. Od poniedziałku, kiedy odnalazła się kobieta otrzymaliśmy dziesiątki sygnałów od mieszkańców Siemiątkowa i okolic, że nad kobietą znęca się mąż i rodzina.
Sprawę natychmiast zgłosiliśmy policji.
- Prowadzimy dochodzenie, wszystko powinno wyjaśnić się niedługo – mówi rzecznik Komendy powiatowej policji w Żurominie sierżant sztabowy Tomasz Wnuk.

Wersja sprzed tygodnia. Tak miała mówić Małgorzata Budka, taką wersję potwierdziła nam rodzina ofiary

„Dowiedzieliśmy się jednak z nieoficjalnych źródeł, że w gospodarstwie doszło do wypadku. Prawdopodobnie Małgorzata Budka poszła do krów za stodołę. Tam została w jakiś sposób przez krowę uderzona (prawdopodobnie kopnięta). Kobieta upadając, mogła się jeszcze uderzyć o kamienie, straciła przytomność . Kiedy się ocknęła, próbowała przeczołgać się do domu. Nic jednak nie widziała, bo miała opuchnięte oczy. Straciła też orientację i poruszała się w przeciwnym kierunku. Koniec końców znalazła się w opuszczonym budynku. Była u kresu sił, gdy znalazł ją mieszkaniec Siemiątkowa.”

Sygnały Czytelników
Już tego samego dnia, kiedy opublikowaliśmy artykuł rozdzwoniły się do redakcji telefony. Czytelnicy nie wierzyli w przedstawioną wersję wydarzeń. Wyraźnie sugerowali, że kobieta została pobita!
„W rodzinie tej Pani źle się dzieje, wszyscy o tym mówią po kątach, ale każdemu brak cywilnej odwagi, aby sprawę nagłośnić i pomóc dręczonej psychicznie i fizycznie kobiecie najgorsze jest w tej całej historii to, iż w tym przerażającym incydencie biorą udział ludzie z jej najbliższego otoczenia : mąż i dwie szwagierki, ale najbardziej przeraża fakt, iż jedna z tych Pań jest Katechetką w tutejszej Szkole sprawa jest wyciszana przez oprawców tej biednej kobiety a oni sami mówią że ona jest chora psychicznie. Ciekawa jestem, kiedy i w jakich okolicznościach skończy się cały ten dramat może i u nas musi w końcu dojść do tragedii, żeby ktoś raczył się tym zainteresować?” – taką wypowiedź otrzymaliśmy od Pani Anety mieszkanki Siemiątkowa.
Inna z mieszkanek liczyła na naszą pomoc.
„Mam nadzieje, że może nasza gazeta Żuromińska zacznie zadawać pytania może dziennikarze będą głosem zastraszonej Gosi może ona i jej dziecko doczeka życia w poszanowaniu i godności mam nadzieje że ludzkie serca się otworzą i dadzą nadzieje choć tej jednej matce i jej 10 letniej córce na lepsze jutro bez strachu dręczenia i nękania to co przeżyła ta dziewczynka przez 3 dni kiedy matka zastraszona kryła się po okolicy tego nie da się już zmienić ale przyszłość można potrzeba tylko odważnych ludzi ... niech tym razem znieczulica i zdrowy rozsądek zwyciężą jeśli możecie pomóżcie one są tego warte ... – pisała na naszej stronie kobieta.
Takich i podobnych głosów pojawiło się dziesiątki. Sprawę bada policja z Bieżunia. Przeprowadzone zostały już pierwsze przesłuchania. Wiemy też, że obrażenia, które na ciele ma kobieta nijak nie odpowiadają wersji rodziny. Ale o tym wypowiedzą się biegli w temacie.
Czytelnikom Kuriera dziękujemy za natychmiastową reakcję. Sprawę będziemy pilotować i o jej wynikach informować opinię.

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Observator #1369226 | 83.238.*.* 7 kwi 2014 08:23

    Pokręt - sam byś się wyspowiadał i skropił, może by ci się polepszyło. Zawsze musisz wsadzić swoje pięć groszy nie na temat, jak mnie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, to się przymknij pało.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ania #1368669 | 83.23.*.* 6 kwi 2014 12:18

    Pierwszy raz słyszę o tej kobiecie, ale nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy żyli wokół niej, patrzyli na jej cierpienie, doskonale znali jej sytuacje, a w żaden sposób jej nie pomogli. Dopiero wtedy, kiedy kobieta ledwo uszła z życiem, pojawił się tłum ludzi, którzy zaczęli donosić o jej sytuacji rodzinnej. Zawsze mnie to zastanawia, skąd w ludziach tyle strachu, tyle znieczulenia.. wiedzieć, a nie pomóc w żaden sposób. Dlaczego dopiero teraz wszyscy zaczęli się odzywać? Dlaczego nikt nie zrobił tego wcześniej? Mówi się "lepiej późno niż wcale". Dobrze, że na to "wcale" jeszcze był czas...

    Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Pokręt #1367454 | 164.126.*.* 4 kwi 2014 19:57

    Całe to towarzystwo dobrze skropić wodą święconą i do spowiedzi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. L #1367059 | 46.112.*.* 4 kwi 2014 11:57

    tylko ciekawe, kto z tych dobrych wujków - mieszkańców tej miejscowości będzie chciał zeznać na korzyść tej pokrzywdzonej kobiety, bo c o z tego, że "ludzie gadają", chlapać jęzorem każdy potrafi, ale jak trzeba będzie iść do sądu w tej sprawie, to chętnego nie będzie..

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)