Niedziela, 4 grudnia 2016. Imieniny Barbary, Hieronima, Krystiana

Mindzia Kirszenbaum żyje!!!

2014-04-18 08:14:11 (ost. akt: 2014-04-18 11:53:04)
Mindzia Kirszenbaum dziś Miriam Wadowski

Mindzia Kirszenbaum dziś Miriam Wadowski

Autor zdjęcia: fot . zbiory rodzinne

Podziel się:

Mindzia Kirszenbaum to Żydówka. W czasach II wojny światowej ukrywali ją Polacy z Sadłowa, Bieżunia, Lutocina i Przeradza. Wojnę przeżyła, a potem słuch po niej zaginął. Kilka miesięcy temu Sławomir Topolewski wnuk Bolesława Topolewskiego (który pomagała Mindzi w czasie wojny) odnalazł ślad Mindzi. Okazuje się, że kobieta żyje. Mieszka w Nowym Jorku. „Jest szczęśliwa, pełna życia lubi śpiewać” – pisze jej syn.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Mindzia Kirszenbaum to urodzona około 1925 roku Żydówka z Bieżunia. W 1940 roku trafiła do warszawskiego getta. Tam zmarli jej rodzice i brat. Uciekła z Warszawy w rodzinne strony. Dom znalazła u dobrych ludzi. Henryk Drygas z Sadłowa, Jan Borek z Lutocina, Józef Sikut z Przeradza i Bolesław Topolewski z Przeradza pomagali dziewczynie, mimo że za pomoc Żydom groziła kara śmierci.

Koniec wojny zastał Mindzię w domu Bolesława Topolewskiego. Gospodarz wspomina, że była to dobra dziewczyna i pracowita: „Nic nie pozwalała mojej żonie zrobić. Wszystko usiłowała zrobić sama, choć była taka mała i chuda”.

Dziś prawie 70 lat po wojnie Mindzię Kirszenbaum odnalazł wnuczek Bolesława – Sławomir Topolewski. Poszukiwania prowadzone przez Sławomira Topolewskiego trwały 4 lata.

- Udało mi się natrafić na ślad Mindzi dzięki doktorowi Arturowi Wołoszowi, który bada przeszłość Żydów na naszym terenie. To on mi powiedział , że Mindzia żyje - mówi Topolewski.

Następnie Sławomir Topolewski skontaktował się z synem Żydówki Saulem Wadowskim.

- Mama żyje i ma się dobrze – pisał Saul – Jest szczęśliwa, zdrowa i uwielbia śpiewać – pisze syn Mindzi.

Mindzia Kirszenbaum, jak się okazało, wyszła za mąż w Izraelu, gdzie początkowo przebywała. Urodziła syna. 9 lat później wyemigrowała do USA . Później urodził jej się drugi syn. Jeden z braci jest finansistą, a drugi lekarzem. Dziś Mindzia ma już troje wnucząt.

Saul Wadowski – syn Marii Kirszenbaum chce odwiedzić ziemie, na której żyli jego przodkowie. Najprawdopodobniej skorzysta z zaproszenia Sławomira Topolewskiego i Żuromińskiej Grupy Historycznej. Wtedy poznamy nowe fakty z życia bieżuńskiej Żydówki.

Komentarze (33) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. figo-fago #1380824 | 78.88.*.* 23 kwi 2014 02:18

    Taka tam kindzia-mindzia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pokręt #1380678 | 164.126.*.* 22 kwi 2014 20:40

    Zgadzam sie z redakcja,że wiele stanowisk ucisku po wojnie tak w Polsce jak i w innych państwach zajmowali żydzi.Czytałem kiedys opracowanie historyczne,żydzi byli bezwzgledni tak w organach ścigania w Rosji jak i państw satelitarnych. Poza tym doszli do władz państwowych,bankowości i całe życie toczy się pod ich dyktando.A słowo antysemityzm pojawia się tam gdzie chcą tego żydzi. Oni uważają się za naród lepszy od innych,dlatego maja kilkaset głowic nuklearnych,choć oficjalnie ich nie mają.Palestyńczyków otoczyli murem.Dużo by pisać o tym narodzie,mam jedno pytanie,dlaczego są tak nielubiani na świecie? Jeśli źle się czują w innych państwach i są przesladowani niech wracają do swojego państwa.Moja koleżanka wróciła z Włoch bo poczuła się tam poniżana,honorowa,nie mówiła nic o antypolskości,nikogo nie oskarża.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Sławomir Topolewski #1380590 | 78.88.*.* 22 kwi 2014 18:56

    Przeczytałem poniższe komentarze i postaram się na nie odpowiedzieć, gdyż niektóre są domysłami lub po prostu nie prawdą. 1. Do odnalezienia Mindzi Kirszenbaum przyczynił się głównie Leon Osman, który ustalił obecne nazwisko Mindzi oraz miejsce jej pobytu, a także kontakt do jej syna poprzez portal społecznościowy linkedin. Udział pana Wołosza polegał na przekazaniu mi informacji, że zainteresowana osoba żyje. 2. Opisane fakty mają potwierdzenie we wiarygodnych źródłach, chociażby relacja w Księdze Pamięci Żydów Bieżuńskich. Jest także autentyczne nagranie mojego dziadka z 1988 roku potwierdzające to co spisała Mindzia. Zaznaczam, że oba dokumenty są zbieżne i powstały niezależnie. Nagranie zainteresowanym mogę udostępnić. 3. Mindzia za przechowywanie i uratowanie życia pomogła w uwolnieniu dziadka z aresztu w UB w Sierpcu, o czym wspomniała redakcja poniżej. Po wojnie przez wiele lat przysyłała listy i paczki z cytrusami. Jednak ze względu na brak odpisywania ze strony dziadka kontakt się urwał. Być może pomyślała, że moja rodzina się gdzieś wyprowadziła itp. 4. Bezpośrednim powodem wyjazdu Mindzi do Izraela był mord na rodzinie żydowskiej Pesse po wojnie i obawa o własne życie. 5. Żadnej wizy do USA nie oczekuję i też żadnego wynagrodzenia itp.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (6)

    1. ? #1380544 | 178.42.*.* 22 kwi 2014 17:47

      Czy fakty 1. i 2. mają potwierdzenie w wiarygodnych źródłach, czy są tylko oparte na wspomnieniach? Czy pani Mindzia życzyła sobie, by ją odszukano i zaproszono w sentymentalną podróż? Mam wrażenie, że nie czuła takiej potrzeby, jak zwykle bohaterscy Polacy, miłośnicy Żydów, postanowili odświeżyć historię, a może napisać ją na nowo? Problem polega na tym, że wielu Żydów, którzy mieli związki z Polską do wspomnień nie chcą wracać, a my ich uszczęśliwiamy na siłę. Cóż, taka polska przypadłość.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Leon Osman #1380458 | 109.160.*.* 22 kwi 2014 15:42

      Mindzia (Miriam) Kirszenbaum (Wadowski) napisała swoje przeżycie w czasu wojny w książce "ISKOR" żydów z Bieżunia. Jej wspomnienia napiasne w języku Idisz wytłumaczono na język Polski. Tłumaczenie znajduje się prawdopodobnie w bibliotece w Ciechanowie. Jej wspomnienia potwierdzają nagraną przez Sławka, opowieśś jego dźadka. Sławomir prośił żeby mu pomógł znaleśś Mindzie w Izaelu kilka lat temu, nie udało się.Tylko jak szukałem w instytucie "JAD WE SZEM" znalazłem możliwy kontakt+syna MINDZI w Nowym Jorku. Resztę jużpodał Sławek.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (33)