środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Chamsk. Maluch ma duszę

2014-05-20 14:04:35 (ost. akt: 2014-05-20 14:11:27)
Właściciel dumnie prezentuje swój samochód

Właściciel dumnie prezentuje swój samochód

Autor zdjęcia: fot. ej

Podziel się:

Mimo, że ma 35 lat i jeszcze niedawno wywoływał na drodze śmiech, Kazimierz Kowalczyk nie zamieniłby go na żaden inny. Fiat 126p jest dla niego czymś wyjątkowym. Dba o niego, a auto odwdzięcza się i nigdy się nie psuje. - Nigdy go nie sprzedam – mówi Kazimierz Kowalczyk – Uwielbiam stare samochody bo mają dusze.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Coraz rzadziej na polskich drogach można spotkać fiata 126p. Stan techniczny tych, które po nich jeżdżą, pozostawia wiele do życzenia. Czasami nawet trudno uwierzyć, że taki napotkany samochód jeszcze jest w stanie się poruszać. Zniszczone zębem czasu maluchy to reguła. Są jednak od niej wyjątki. Mały fiat Kazimierza Kowalczyka z Chamska, to prawdziwy okaz. Igła. Kowalczyk jest jego pierwszym właścicielem. Rok produkcji auta to 1979 rok. Jak podkreśla właściciel, samochód jest wyprodukowany na włoskiej licencji, co jest gwarantem jego dobrej jakości. Kolor ma również oryginalny, zielony groszek. Licznik wskazuje przejechane 356 tys. km. Jak przekonuje właściciel samochodu, pojechać można nim wszędzie. Mimo swojego sędziwego wieku, nie psuje się. W samochodzie wymieniany był tylko akumulator i kilka żarówek. W maluchu z Chamska wszystkie części są oryginalne. Gdyby jednak coś się popsuło, Kowalczyk ma zgromadzone części zapasowe. Jak sam mówi, mógłby z nich złożyć drugi samochód. Auto jest cały czas na chodzie, nie ma problemu z jego uruchomieniem, wystarczy wsiąść i jechać. Mężczyzna jest nim zafascynowany.
- Nigdy go nie sprzedam – mówi Kazimierz Kowalczyk - Uwielbiam stare samochody bo mają duszę – mówi.
Maluch Kowalczyka jest również pozytywnie odbierany przez otoczenie. Często jest tak, jak mówi Kowalczyk, że mimo stojących na parkingu drogich, nowoczesnych aut, ludzie interesują się jego fiatem a nie tamtymi samochodami.
Mimo, że w maluchu miejsca jest mało i trudno nim zabrać się z rodziną na wakacje, to fiat 126p ma swoich fanów. Jednym z nich jest niewątpliwie mieszkaniec Chamska. W Polsce funkcjonuje wiele klubów zrzeszających fanów fiatów 126p. Co roku są organizowane Ogólnopolskie Zloty Fiatów 126p. Imprezy cieszą się sporym powodzeniem. Być może niedługo pojedzie tam fiat z Chamska.

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. lolo #1402376 | 78.88.*.* 24 maj 2014 22:55

    takie to super mini cacko!!gratululuję pasji i wiernosci staremu poczciwemu maluszkowi!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Ja #1402306 | 188.33.*.* 24 maj 2014 20:33

    Ja też mam maluszka w niezłym stanie,żeby nie cisza wyborcza mógłbym go zareklamować paniom w stanie przyjaznym mężczyźnie. Gwarantuję uniesienia większe,niźli w kampanii wyborczej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. :) #1401541 | 89.77.*.* 23 maj 2014 14:48

    Widziałem komorę silnika w tym maluszku ,po prostu błyszczy.Pan Kazimierz to prawdziwy pasjonat i dobry kierowca w jednym,pozdrawiam.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. 111 #1399827 | 37.128.*.* 21 maj 2014 13:34

    Do pozazdroszczenia tak utrzymanego samochodu. Wszędzie błysk i w środku i w silniku. Super wóz.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Zenek #1399548 | 95.40.*.* 20 maj 2014 23:29

    Nie uwierzę w to, że ten 126p przejechał 356kkm bez napraw. Licznik też nie może tego pokazać, bo jest zerowany po przekroczeniu 99999km. To, że jest wyprodukowany na włoskiej licencji nie ma nic do rzeczy. Nie wszystkie części są oryginalne. Oryginalne wycieraczki z tamtego okresu nie miały na sobie grama lakieru, były wykonane z tego samego materiału co zderzak. Co do lakieru, nie jest oryginalny. Z przodu na środku zaginęło logo "Polski FIAT", otworów nie ma, to pewnie zaszpachlowane. Lista usterek trapiąca ten model jest długa - mogę wyliczać: toporny układ kierowniczy, w którym prawdziwym horrorem jest przekładnia ślimakowa, trzeba dbać o smarowanie zwrotnic, układ zapłonowy często szwankuje, wycieki oleju, nietrwały łańcuch rozrządu, który gdy się wyciągnie trze o obudowę charakterystycznie dzwoniąc, mizerne hamulce, opadające zawiasy drzwiowe, przepalający się przełącznik zespolony, ciągle psujący się klakson z powodu idiotycznego umiejscowienia, szybko padające przeguby i łączniki przegubów, korozja, urywająca się linka rozrusznika, .... Inną sprawą jest to, że można było 126p naprawić "za pomocą młotka" :) Maluchem się trochę najeździłem. Było to ciekawe doświadczenie, lecz teraz bym powtarzać tego nie chciał :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (16)