Sobota, 3 grudnia 2016. Imieniny Hilarego, Franciszki, Ksawery

Krzyżacy, zamki, tajemnice

2014-07-01 12:51:23 (ost. akt: 2014-07-01 12:56:59)
Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem

Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem

Podziel się:

Historia naszego regionu nierozerwalnie związana jest z Krzyżakami. Niestety, nie zapisali się dobrze na kartach tej historii. Na to, jak dzisiaj postrzegamy rycerza z czarnym krzyżem na białej pelerynie, ma bez wątpienia wpływ literatura oraz film. Niestety, również z dokumentów wyłania się zły wizerunek średniowiecznego rycerza – mnicha.

Tadeusz Manista
tadek.manista@op.pl

Krzyżacy

W roku 1226 Książę Konrad Mazowiecki sprowadził do Ziemi Chełmińskiej Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Na swych strojach nosili czarne krzyże i to właśnie od nich zaczęto nazywać ich Krzyżakami Mieli oni chronić terytoria Północnego Mazowsza przed najazdami pogańskich ludów z północy, przede wszystkim Prusów, a także po ich pokonaniu mieli pomóc przyłączyć ich ziemie do Mazowsza i oddać je we władanie Konrada. Tak się jednak nie stało. Rycerze – mnisi okazali się być podstępni i dzięki intrygom zdobyli na własność nie tylko Ziemię Chełmińską, lecz także i Michałowską. W końcu zaczęli zagrażać Polsce. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Mazowsze było księstwem, które nie wchodziło w skład Królestwa Polskiego, lecz w latach 1200 – 1351 było terytorium niezależnym, a w latach 1351 – 1526 stanowiło lenno Polski. Dopiero w roku 1526 zostało przyłączone do Korony.

Krzyżacy, podbijając terytoria Prusów, zaczęli tworzyć własne państwo ze stolicą w Malborku. Państwo Krzyżackie było podzielone na komturie. Na czele każdej z nich stał komtur. Komturowie podlegali bezpośrednio Wielkiemu Mistrzowi.

Zawkrze

Nasze obecne tereny nosiły w średniowieczu nazwę Ziemi Zawkrzeńskiej (tzn. położonej za Wkrą). Była to jednostka terytorialna o pow. ok. 1784 km². W roku1384 borykający się z kłopotami finansowymi książę mazowiecki Ziemowit IV oddał Zakonowi Zawkrze w zastaw za 3600 kop groszy praskich. Zastaw ten trwał do 1399 r. Po raz wtóry zastawił ją w latach 1407 – 1411.

Świnkowie

Wywodzący się z Zielonej ród Świnków osiadł w Sarnowie, gdzie tuż nad granicą z Krzyżakami założył zamek. Budowla wchodziła w skład systemu nadgranicznych strażnic Północnego Mazowsza. W średniowiecznych dokumentach wymienia się „słup” (dom mieszkalny dla rycerstwa – wysoka wieża) oraz samborze (mieszkania straży przy bramie wjazdowej). Począwszy od Piotra Świnki, który nabył ziemie w Państwie Krzyżackim, losy rodu związały się na stałe z Zakonem. Przede wszystkim były to obopólne korzyści finansowe. W szczególności Jan Świnka korzystał z pomocy zakonników, wiążąc się w układy. Niestety rzutowało to w perspektywie na postawę rycerzy tego rodu na udział w bitwie grunwaldzkiej. O ile rycerstwo Północnego Mazowsza stanęło po stronie Jagiełły, to oni – Świnkowie, mieszkający na Zawkrzu, nie wyruszyli z nimi na Malbork, będąc związanymi układami z Zakonem.

Rycerze - zbóje

Książę Konrad Mazowiecki, sprowadzając zakonników do obrony przed Prusami, nie przewidział, że to oni staną się prawdziwym zagrożeniem w szczególności dla „Zawkrza” Wielokrotnie zachowanie rycerzy mnichów niewiele miało wspólnego z etosem rycerza i postępowaniem według kodeksu. Kodeks rycerski jasno określał, czym powinien cechować się rycerz i regulował sposób jego postępowania. Jak więc nazwać zachowanie zakonników dokonujących gwałtów i grabieży. Oto kilka przykładów. W roku 1411 rabują Janowi z Dłutowa 9 koni wartości 50 grzywien krakowskich, po czym palą wieś, w 1413 r. grabią mieszkańców Jabłonowa oraz Grzebska, w 1414 r. napadają „fortalicję” w Karniszynie, rabując i niszcząc ją. Rok 1413, Piotr i Marcin Gradowie wracając z jarmarku w Dąbrowie k/Mławy zostają napadnięci i obrabowani. W wyniku takich poczynań zakonników dochodzi do wielu procesów sądowych polsko – krzyżackich.

Hołd w Kuczborku

Bardzo zagadkowym zagadnieniem jest zastaw Kuczborka, który został oddany Zakonowi 13 VII 1391 r. przez Ziemowita IV. Jest to o tyle niezrozumiałe, gdyż tenże Siemowit, oddał go kilka lat wstecz pod zastaw Andrzejowi z Radzikowa, przy czym zastaw ten nigdy nie został zdjęty.

Jeszcze bardziej intrygującą sprawą jest złożenie hołdu w Kuczborku. W roku 1392 przybył do Kuczborka sam wielki mistrz krzyżacki Konrad Wallenrode i przyjął hołd rycerstwa Ziemi Zawkrzeńskiej. Przypomnijmy, że w tym czasie Mazowsze, a wraz z nim ziemia Zawkrzeńska stanowiły lenno Polski. W świetle tego niezrozumiałym staje się fakt złożenia hołdu wielkiemu mistrzowi, a więc głowie Państwa Zakonnego.

Handel

O złożoności stosunków pomiędzy Państwem Krzyżackim, a Królestwem Polskim niech świadczy fakt stałej wymiany handlowej. W niedalekim Sierpcu szafarze Zakonu Krzyżackiego mieli swojego przedstawiciela handlowego. Odpowiedzialny był on za skupowanie drewna, popiołu oraz innych produktów leśnych. Skupowane towary szafarze eksportowali do krajów nadbałtyckich. W tym handlu Krzyżacy lokowali znaczne kapitały.

Spojrzeniem moim

Wystarczy spojrzeć na daty, żeby stwierdzić, że Bitwa Pod Grunwaldem stoczona 15 lipca 1410 r. nie położyła kresu niecnym poczynaniom Krzyżaków. Mimo przegranej, dalej czynili zło kradnąc, paląc, zabijając.

Ziemowit IV Jako lennik króla Jagiełły do końca zwlekał z wypowiedzeniem wojny Zakonowi, mając nadzieję, że poselstwo węgierskie odwiedzie Jagiełłę od wojny. Tak się jednak nie stało i rycerstwo Mazowsza wzięło udział w wyprawie na Malbork. Tu znowu słowo przypomnienia, gdyż połączone siły polsko – litewsko - ruskie miały za cel zdobycie stolicy Państwa Krzyżackiego – Malborka. Spotkanie wrogich armii pod Grunwaldem – Stębarkiem – Łodwigowem było wypadkową okoliczności, jakie wydarzyły się w czasie marszruty. Ziemia Zawkrzeńska była areną przemarszu wojsk Jagiełły.

Historycy toczą spór o to, czy król Jagiełło nie zaprzepaścił przypadkiem szansy zdobycia Malborka, pozostając po wygranej bitwie na polach Grunwaldu. W czasie odpoczynku wojsk polsko – litewskich, komtur ostródzki Henryk von Plauen zorganizował naprędce oddziały, które stanęły w Malborku do jego obrony.

Ruiny zamku Świnków w Sarnowie skrywają niejedną tajemnicę, o czym miałem okazję przekonać się, zwiedzając go parę lat temu. Ślady założenia obronnego widoczne są doskonale. Na sztucznym wywyższeniu terenu odnalazłem dużą ilość kamienia oraz cegły, u podnóża zaś pozostałości fosy zasilanej wodami rzeki Przylepnicy. Od zachodu przylega do niej zbiornik nieznanego przeznaczenia. Niedaleko zamku, na jednej z prywatnych posesji znajduje się pozostałość budowli wykonana także z czerwonej cegły. Byłem w jej wnętrzu. Wokół dostrzegłem dużą ilość potłuczonych kunsztownych kafli piecowych o raz wszelkiej ceramiki. Najbardziej na moją wyobraźnię podziałała opowieść o podziemnym tunelu łączącym zamek z pobliskim kościołem. Do białości rozpaliło mnie jednak opowiadanie o poszukiwaniach skarbów na górze zamkowej przez miejscowego dziedzica. O tym, co w efekcie tego się wydarzyło będzie innym razem.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB