Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

Łazy. Szkoła Młodych Wilków trwa

2014-07-16 17:11:41 (ost. akt: 2014-07-18 09:57:43)
Życie towarzyskie toczyło się przy Centralnym ognisku

Życie towarzyskie toczyło się przy Centralnym ognisku

Podziel się:

Sympatycy kultury Indian spotkali się na Łazach… czy Czytelnikom nie znudziły się już relacje ze Szkoły Młodych Wilków? Trochę tak? Nic dziwnego, Szkoła Młodych Wilków ma 17 lat i piszemy o niej, od kiedy powstała gazeta. Rok w rok jedziemy na Łazy, żeby pokazać Wam, co się tam działo. Tych, których to już nuży, informujemy: nie przestaniemy. Organizatorom Szkoły zaś gratulujemy. Który żuromiński projekt przetrwał tak długo?

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski

TatankaArt oraz Piotr Wlizło kolejny urlop przeznaczyli na wypoczywanie po indiańsku. Obóz rozbili w sobotę 29 czerwca na Łazach - trochę przetrzebionych przez wójta z Lubowidza, ale wciąż polskim Indianom przyjaznych.
Sympatycy Indian z całymi rodzinami przenieśli się do indiańskiej wioski. Co prawda na parkingu tuż obok zostawili swoje żelazne rumaki, a na skraju lasu grał agregat prądotwórczy, do którego podłączone były ładowarki do smartfonów, to i tak trudno było tegorocznej wiosce odmówić indiańskości.
Mieszkańcy wioski przestrzegali indiańskiego regulaminu, spali w tipi, żywili się przy ognisku, a przede wszystkich byli posłuszni swojemu naczelnikowi – „Kroczącemu Dwa Razy” (Kto Ci Piotrze Wlizło wymyślił takie niezgrabne imię, na Boga na Wielkiego Manitou?).

Tydzień w obozie
Jeśli nie wiesz, co robić, nie rób nic. To chyba najważniejsze przykazanie indiańskiego relaksu. Z Indian Time’u każdy mógł korzystać do woli. Trzeba jednak przyznać, że Ci bardziej aktywni też mieli co robić.

Otwarcie siedemnastej Szkoły Młodych Wilków odbyło się w niedzielę 29 czerwca. Indianie tradycyjnymi metodami rozpalili ognisko tzw. „centralne”. Tu od tej pory będą się zbierać i obradować uczestnicy obozu.
Od poniedziałku 30 czerwca rozpoczęły się zajęcia warsztatowe. Na początek był survival, czyli zajęcia w terenie przygotowane przez instruktorów. Następnego dnia uczestnicy SzMW uczyli się rękodzieła - indonezyjskiej techniki zdobienia tkanin „batiku”, ponadto przeprowadzono jeszcze warsztaty lepienia z gliny.
W kolejne dni wypalano naczynia z gliny, natomiast przy ognisku można było wysłuchać opowieści o Wkrze i brudnickim dworku w wykonaniu Zofii Leszczyńskiej – Niziołek, poznać kulisy powstawania historycznych słuchowisk radiowych. Gościem był Witold Banach – reporter radiowej Jedynki, który zaprezentował „Indianom” swoje największe dzieło dotyczące Powstania Warszawskiego. W piątek było coś dla kobiet. Warsztaty ze zdobienia metodą decupage cieszyły się ich ogromnym powodzeniem.
Oprócz tego w łazowskim lasku można było popływać we Wkrze, uczestniczyć w organizowanych grach (siatkówka, cube) i odpoczywać.
Nie dość, że wielu uczestników Szkoły, przyjechało na Łazy odpoczywać wraz z całymi rodzinami, to jeszcze dało się odczuć, że wszyscy obozowicze stanowili rodzinę.
Czekamy na kolejne Szkoły Młodych Wilków. Może ktoś chce dołączyć do Indian?

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ed Cziglak #1441441 | 83.9.*.* 17 lip 2014 23:38

    dzieki

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. uuu #1440425 | 37.31.*.* 16 lip 2014 21:12

    po prostu pięknie , fajnie, zajebiście, tysiąc razy super.chwała twórcom ,ale władze które powinny pomagać gdzie są,to jest niejasne .Piotrek jesteś wielki, ale niepotrzebnie wp......ś sie w politykę.pozdrawiam i trzymam kciuki .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz