Sobota, 3 grudnia 2016. Imieniny Hilarego, Franciszki, Ksawery

Piłka nożna. Mazowsze za słabe na Wkrę

2014-08-30 12:00:00 (ost. akt: 2014-08-29 13:38:33)

Podziel się:

Przyjezdni nie mieli szans. Wkra Bieżuń nawet przez moment nie była zagrożona w starciu z Mazowszem Jednorożec. Podopieczni Roberta Piotrowskiego wygrali zdecydowanie i zasłużenie 5:0. Zdobywając pierwszego gola w meczu już po stu dwudziestu sekundach gry.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Pojedynek z Mazowszem Jednorożec nie mógł ułożyć się lepiej dla zespołu Roberta Piotrowskiego. Już po stu dwudziestu sekundach spotkania arbiter główny Cezary Ossowski wskazał na punkt oddalony od bramki przyjezdnych o jedenaście metrów. Do piłki podszedł Paweł Baca. Napastnik bieżunian nie pomylił się i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W pierwszych piętnastu minutach gry podopieczni Piotrowskiego uzyskali dużą przewagę.
- Niestety po okresie przewagi przyszedł słabszy moment mojego zespołu – mówi trener Robert Piotrowski – kolejne dwadzieścia minut to gra chaotyczna z dużą niedokładnością w rozegraniu piłki – ocenia szkoleniowiec.
Niemoc bieżunian zakończyła się w 35 minucie gry. Przemysław Wiśniewski wpadł w pole karne i płaskim strzałem podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
Bezpośrednio po przerwie na placu gry w szeregach gospodarzy pojawił się Michał Dzięgielewski. To dla kibiców bieżuńskiej Wkry z pewnością znakomita informacja. Napastnik wraca po kontuzji, kiedy tylko dojdzie do pełnej dyspozycji może być znów postrachem dla bramkarzy w ciechanowsko-ostrołęckiej „okręgówce”. O łatwości wychodzenia na pozycje strzeleckie popularny „Dzięgiel” przekonał kibiców już po kilkunastu minutach. Kiedy to najpierw zmarnował sytuację jeden na jeden z bramkarzem uderzając tuż obok słupka, a chwilę później w podobnej sytuacji trafił już do siatki na 4:0. Wcześniej natomiast swojego drugiego gola w tym meczu zdobył Paweł Baca. Otwarcie drugiej połowy było podobne jak w premierowej odsłonie. Tym razem Baca wykorzystał zagranie Dariusza Petrykowskiego. Petrykowski, który od początku sezonu jest w znakomitej formie do asysty w tym spotkaniu, dorzucił gola. Bieżunianie wyszli z kontrą dwóch na jednego Dzięgielewski obsłużył partnera z zespołu, a ten huknął pod poprzeczkę bramki, ustalając tym samym wynik spotkania.
Wkra była bezlitosna dla Mazowsza. Wypunktowała zespół z Jednorożca. I choć na boisku jakiejś olbrzymiej dominacji bieżunian widać nie było, to zdecydowanie Wkra była zespołem dojrzalszym, a piłkarze Mazowsza raz za razem musieli wyciągać piłkę z siatki.


Wkra Bieżuń – Mazowsze Jednorożec 5:0

Skład: Gatyński - Żelazny, Rokicki, Gołębiewski, Nowakowski – Betlejewski, Włocki, Wiśniewski, Kosiorek - Petrykowski, Baca (Dzięgielewski 46, S. Dudek 46, Oleksiak 46, M. Dudek 70)

Wyniki:
Pełta Karniewo – KS CK Troszyn 0:7
Rzekunianka Rzekuń – Żbik Nasielsk 1:2
Wkra Bieżuń – Mazowsze Jednorożec 5:0
Orzyc Chorzele – Boruta Kuczbork 2:3
Tęcza Łyse – Korona Ostrołęka 2:1
Wieczfnianka Wieczfnia – Wkra Sochocin 0:0
Sona Nowe Miasto – Makowianka Maków 2:1
Tęcza Ojrzeń – Iskra Krasne 2:4

Tabela:
1. KS CK Troszyn 3 9 16-1
2. Żbik Nasielsk 3 9 8-1
3. Wkra Bieżuń 3 7 10-2
4. Tęcza Łyse 3 6 6-4
5. Sona Nowe Miasto 3 6 6-6
6. Korona Ostrołęka 3 6 4-2
7. Iskra Krasne 3 5 7-5
8. Wkra Sochocin 3 4 4-5
9. Boruta Kuczbork 3 4 4-5
10. Tęcza Ojrzeń 3 3 4-6
11. Wieczfnianka Wieczfnia 3 3 2-2
12. Makowianka Maków 3 3 3-4
13. Rzekunianka Rzekuń 3 1 4-8
14. Pełta Karniewo 3 1 1-10
15. Mazowsze Jednorożec 3 0 4-12
16. Orzyc Chorzele 3 0 2-12

Michał Dzięgielewski wszedł na płytę boiska w drugiej połowie. Trzeba przyznać, że rozruszał ofensywę bieżunian. Za chwilę padnie kolejna bramka dla Wkry fot. ae


Apla

Kłopoty bogactwa

Marek Dudek w poprzednim meczu wszedł około 70 minuty i strzelił dwie bramki dla Wkry. Tym razem też rozpoczął mecz na ławce. I on, i kilku innych piłkarzy choć w zeszłym sezonie byli podstawowymi zawodnikami bieżunian, w tym muszą siadać na ławce.
- Mamy wielu równorzędnych zawodników – mówi trener bieżunian Robert Piotrowski – To nasz atut. I chociaż wszyscy na raz nie mogą wejść na boisko, to z pewnością wszyscy jeszcze zdążą się pokazać. Musimy pamiętać, że sezon jest długi, a Wkra takiej mocnej ławki dawno nie miała – dodaje.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB