Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Piłka nożna. Boruta skuteczniejsza niż Wkra

2014-09-07 12:00:00 (ost. akt: 2014-09-05 11:52:15)
Gracze Boruty sprawili niespodziankę

Gracze Boruty sprawili niespodziankę

Autor zdjęcia: fot. arch

Podziel się:

Choć Boruta kadrowo w tym spotkaniu nie wyglądała najlepiej to zmiennicy dali z siebie wszystko. Napastnicy „Boruciarzy” okazali się skuteczni. Podopieczni Mariusza Kołakowskiego pokonali na własnym terenie Wkrę Sochocin 3:1.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Boruta Kuczbork do spotkania z Wkrą Sochocin przystąpiła osłabiona. W linii ataku zabrakło najgroźniejszego w szeregach zespołu Macieja Watkowskiego, nie zagrał także podstawowy pomocnik Kamil Radzanowski oraz ze względów osobistych Krzysztof Kuskowski.

Do przerwy prowadzenie
Choć braki kadrowe wpłynęły na jakość gry zespołu, to nie miały wpływu na wynik spotkania. „Boruciarze” znakomicie rozpoczęli zmagania. Już w ósmej minucie gry ze stałego fragmentu gry do siatki Wkry trafił Marcin Harzyński. Goście odgryzali się zespołowi Boruty kombinacyjnymi akcjami, strzałami z dystansu i wieloma dośrodkowaniami, ale nie przyniosło to zamierzonego efektu. Natomiast zespół Kołakowskiego tuż przed przerwą podwyższył wynik. Po raz kolejny zadecydował o tym stały fragment gry.
- Stałe fragmenty w tym spotkaniu dobrze nam wychodziły – mówił szkoleniowiec gospodarzy.
Dośrodkowanie Kocieli na bramkę zamienił Balcerzak, który zamykał akcję na dalszym słupku i z kilku metrów wbił piłkę do pustej bramki.

Premierowe trafienie Oleksy
- W przerwie uczulałem swoich zawodników, żeby się zbytnio nie rozprężali i uważali – dodawał Kołakowski.
Wkra Sochocin nieźle radziła sobie na boisku, ale wykorzystała jedną okazję w ciągu tej części gry. Krzysztof Dzięgielewski grający trener Wkry zdobył gola strzałem głową po stałym fragmencie. Goście mieli jeszcze kilka dobrych okazji, ale Piotr Retkowski, który zmienił kontuzjowanego Mariusza Kauera spisywał się bez zarzutów.
Tuż przed końcem meczu Boruta zadała trzeci cios. Po kontrze Bartosz Oleksa wyszedł sam na sam z bramkarzem i dopełnił formalności.


Mariusz Kołakowski
To było ciężkie spotkanie. Obiektywnie należy spojrzeć i powiedzieć, że Wkra Sochocin była zespołem lepszym. My nie mogliśmy skorzystać ze wszystkich swoich zawodników, ale daliśmy szansę zmiennikom, a oni ją wykorzystali. Cieszymy się z kompletu punktów.

Boruta Kuczbork – Wkra Sochocin 3:1

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB