Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Radny, bezradny czy zaradny?

2014-09-08 08:19:11 (ost. akt: 2014-09-08 09:46:18)
Radni powiatowi, zaglądamy do ich kieszeni

Radni powiatowi, zaglądamy do ich kieszeni

Podziel się:

Zbliża się koniec kadencji 2010-2014. Postanowiliśmy więc zajrzeć do portfeli naszym urzędującym decydentom. W ubiegłych tygodniach przedstawiliśmy ich dochody i oszczędności. Władzą stanowiącą prawo lokalne są jednak radni. Kolej więc na bliższe spotkanie się z ich majątkami za ostatnie lata… Na początek – powiat.

Ewa Marcińczak
redakcja@kurierzurominski.pl



Aneta Goliat, uciekinierka z SLD, jedna z członkiń Stowarzyszenia WZU, które mieni się bezpartyjne, a wielu kojarzy je z Platformą Obywatelską. Zatrudniona jest w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żurominie jako doradca zawodowy. W czasie kadencji powiększyła swoje oszczędności z 29 tys. do 32 tys. zł, a posiadając już mieszkanie, wzbogaciła się o dom i dwie rolno-leśne działki o łącznej powierzchni 1,5 ha (kupione od Agencji Nieruchomości Rolnych). Na swój majątek pracuje nie społecznie, a za „żywe” pieniądze. Wynagrodzenie zwiększyło się jej z 34, 6 tys. zł w 2010 r., do ponad 39 tys. zł, zlecenia opiewają teraz na 19 123 zł (przedtem 6 400 zł) , dieta obecnie wynosi prawie 10 tys. zł. W 2010 r. w jej oświadczeniu widniały jeszcze PCKUiP w Żurominie z kwotą 3 885 zł, oraz Stowarzyszenie „Praca-Rozwój-Edukacja” (to od przedszkoli) – 6 914 zł.


Systematycznie spłaca 30-letni kredyt mieszkaniowy Mariusz Jarzynka, st. specjalista w ARiMR w Żurominie. Działacz SLD, bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się wokół budowy wiatraków w powiecie. Nie ma oszczędności, ale zmniejszył zadłużenie z 64 tys. do 55 tys. zł. Jego obecny dochód to 44 657 zł, dieta 9 894 zł.

Ireneusz Rejmus jest prezesem zarządu od 2001 r. Żuromińskich Zakładów Komunalnych. W 2010 r. oprócz domu i mieszkania miał 71,6 tys. zł lokat bankowych i 20 tys. zł obligacji skarbowych. Na początku br. posiadał 43 tys. zł oszczędności, dom i dwa mieszkania, żyjąc z wynagrodzenia (118 451 zł - brutto), wynajmu mieszkania (21 600 zł – brutto) oraz diety radnego w wysokości 9 200 zł.
Żuromiński lider Platformy Obywatelskiej, stojący w rozkroku między partią, a Stowarzyszeniem WZU, Michał Bodenszac, na swoim koncie ma chyba największą liczbę interpelacji i zapytań do powiatowego zarządu. W życiu zawodowym, przed 4 laty tylko „pełnił obowiązki” zastępcy kierownika w Biurze Powiatowym ARiMR. Obecnie ma już gwarancję zatrudnienia z wynagrodzeniem 66 548 zł za ostatni rok, co pozwoliło mu zmienić mieszkanie 60 m kw. Na dom 137 m kw. Z kredytem hipotecznym w wys. 184 tys. zł. Odłożone ma przy tym w banku prawie 13 tys. zł i 8 222 zł w funduszach inwestycyjnych.

Radnego Ryszarda Dobiesza spotkaliśmy już przy okazji omawiania dochodów gminnych członków zarządów gmin. Zajmuje on bowiem stanowisko sekretarza gminy Lutocin. Kandydował z PSL, jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. W skrócie więc: osobisty jego majątek opiewa na dom i mieszkanie oraz gospodarstwo rolne prawie 12 ha, przynoszące roczny dochód 25 tys. zł. Wynagrodzenie za etat – 124 324 zł, diety – 10 204 zł.

O Stanisławie Drążewskim można powiedzieć, że w marcu 2012 r. zamienił funkcję radnego na stanowisko kierownika Powiatowego Obwodu Drogowego w Żurominie. Wtedy posiadał już 45 tys. zł lokaty bankowej przy 77,6 tys. zł dochodu i 15 tys. zł diety radnego. Za ub. rok wykazał 70 tys. lokatę bankową, 20-letni kredyt w wysokości 85 tys. franków szwajcarskich na mieszkanie dla córki i dochód 57 043 zł brutto.

Po St. Drążewskim mandat radnego objął Marek Tański, kolejny na liście PSL, konserwator w Zakładzie Usług Wodnych w Mławie. W 2012 r. miał on odłożonych 15 tys. zł, 4 ha gruntów rolnych i etat za 12 180 zł rocznie. Obecnie cieszy się wyższym wynagrodzeniem – 34 298 zł za 2013 r. i dietą – 10 730 zł. Odłożonych ma ok. 50 tys. zł.

Radny Lech Kosek niegdyś SLD, potem Platforma Obywatelska. Jest emerytem (29 261 zł za 2013 r.). Miał dom 120 m kw. w Lubowidzu, ale od ub. roku nie jest jego właścicielem, ani współwłaścicielem. Miał także oszczędności 50 tys. zł i 25 tys. zł w papierach wartościowych. Jeszcze w 2012 r. był społecznym kuratorem sądowym z dietą 250 zł miesięcznie. Obecnie za 2013 r. deklaruje 35 tys. zł oszczędności, emeryturę roczną 29 261 zł i dietę 8 148 zł.

Mieczysław Olszlegier jest jednym z 7 radnych PSL w radzie powiatu i wicestarostą. To on był przeciwny podwyżkom wynagrodzeń dla średniego personelu szpitala, mówiąc, że nigdy nie podjąłby się zobowiązań stałych na kolejne lata, nie mając pewności, co będzie działo się jutro w kraju. Ma dom, dochód prawie 100 tys. zł i kredyt, który w ciągu trzech lat udało mu się zmniejszyć z 530 tys. do 317 tys. zł, odkładając przy tym 37,5 tys. zł.

Starosta Janusza Welenca. Przypomnijmy się w skrócie: było 52 tys. zł oszczędności, dom i 1,5 ha roli, dochód 121 810 zł oraz 14 tys. zł nieoprocentowanej pożyczki z kasy zapomogowej. Jest: 42 tys. zł oszczędności, dom, wynagrodzenie roczne 118 227 zł i 18 tys. zł pożyczki z zerowym oprocentowaniem.

Obroną pacjentów żuromińskiego szpitala i udaną działalnością gospodarczą chlubi się Zbigniew Włocki (SLD). Obecna kadencję zaczynał z odłożonymi 110 tys. zł, 5 tys. USD, domem, mieszkaniem, prawie 3 ha użytków zielonych i dwoma pawilonami handlowymi, przy dochodzie z działalności 65 tys. zł. Na niespełna rok przed wyborami działalność gospodarcza przyniosła mu 118 tys. zł, za najem otrzymał 2 700 zł, diety to 9 894 zł. To on został wybrany prezesem Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych.

Kolejny znajomy to sekretarz gminy Siemiątkowo, jednocześnie radny Mirosław Różański. W powiecie działa na rzecz bezpieczeństwa i porządku publicznego. Rok 2013 zamknął 21 600 zł odłożonych pieniędzy, wynagrodzeniem za pracę 74 485 zł oraz dietą 10 745 zł.

Mieszkańców m. in. przed nadmierną ingerencją turbin wiatrowych na naszym terenie broni radny – Marek Budzich, przewodniczący Rady Powiatowej SLD. Wsławił się także długą i nierówną walką o prawidłowe relacje na linii szpital – pacjenci. Na co dzień st. specjalista ARiMR, nie ma domu i mieszkania, mieszka z teściami. Jego pensja w ciągu kadencji nieznacznie wzrosła, o niespełna 2,5 tys. zł rocznie, do 42,5 tys. zł. Diet otrzymał 10 185 zł.

Przewodniczący Rady Powiatu Jerzy Rzymowski w Urzędzie Gminnym w Kuczborku zajmuje się sprawami rolnictwa, inwestycji, rozwoju gospodarczego i gospodarki wodnej. Z tej racji prawdopodobnie przychylnym okiem patrzy na wiatraki, gdyż przynoszą one niemały dochód dla gminy. Za swoją pracę trzy lata temu dostał 41 760 zł rocznego wynagrodzenia, po podliczeniu ubiegłego roku wyszło: 55 387 zł dochodu z etatu, 1 175 zł za zlecenia i 22 257 zł diet przewodniczącego, a funkcję te pełni już 8 rok. Pozwoliło to radnemu na oszczędności w wysokości 10 tys. zł na koncie i 10,5 tys. zł na funduszu inwestycyjnym.
Bernard Jabłoński jest emerytem, trzecią kadencję radnym PSL, członek zarządu powiatu. Od 2005 r. jest też członkiem Rady Społecznej Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Żurominie jako zastępca przewodniczącego. Uważa, że szpital się rozwija, a jego dyrektorowi ze względu na niewygórowane pobory należy się nagroda roczna. Sam otrzymał za 2013 r. 16 500 zł emerytury i 7 202 zł diet, a posiada dom i ziemię rolną 3,5 ha. Zapalony wędkarz.

Waldemar Jacek Cecelski
w powiatowej radzie reprezentuje PiS, w ostatnich wyborach otrzymał 268 głosów (4,77 % poparcia w okręgu). Jest nieetatowym członkiem zarządu powiatowego, ale przede wszystkim dyrektorem bieżuńskiego Ośrodka Kultury. U progu kadencji miał dom 90 m kw., obecnie jego miejsce zamieszkania to 126 m kw. Gospodarstwo rolne 4,25 ha chyba u niego nieco leży odłogiem, bo dochód z niego zmalał z 8 do 2 tysięcy złotych. Oprócz dochodu z etatu (23 800 zł) w 2010 r. dyrektor otrzymał 4 750 zł za pracę przy spisie rolnym. Obecnie etat to rocznie 42 128 zł, diety – 14 367 zł, ale jest też kredyt hipoteczny – 80 tys. zł.

Drugim nieetatowym członkiem żuromińskiego zarządu jest Dariusz Sajewski, od 10 lat prezes Spółdzielni Kółek Rolniczych (rodem z PSL). W 2011 r. otrzymał nawet dyplom uznania za długoletnią działalność na rzecz samorządu rolniczego na Mazowszu. Posiada 242 ha gospodarstwa rolnego przynoszące dochód netto 35 147 zł, otrzymuje rocznie wynagrodzenie z etatu 48 320 zł, z własnej działalności – 36 187 zł, plus dieta radnego 13 203 zł. Jest jeszcze PZU (wraz z żoną) – 72 650 zł. Oszczędności – 37 924 zł.

Emerytowany nauczyciel gimnazjum w Syberii, radny Henryk Mac, też posiada gospodarstwo rolne – 20 ha ziemi i krowy mleczne. O ile jednak w 2010 r. deklarował jego wartość na 1 200 000 zł i przychód w wysokości 100 tys. zł rocznie, to za ub. rok gospodarstwo radnego – wg oświadczenia majątkowego – jest warte już tylko 12 000,00 zł i przynosi zero dochodu. Przy obecnej emeryturze 22 758 zł za rok, trudno jest spłacać kredyt hipoteczny 12 tys. Euro. Nawet jeśli dieta wynosi 9 021 zł.

Mandatem po staroście Januszu Welencu cieszy się Piotr Wlizło, dyrektor Żuromińskiego Centrum Kultury. Ba, jest nawet wiceprzewodniczącym Rady. Za 2011 r. ŻCK zapłaciło mu 50 895 zł, w 2013 r. już 63 100 zł. Trzy lata temu prawa autorskie to dochód 13 tys. zł, z tytułu umów zleceń - 5 700 zł, diety „za pełnienie obowiązków obywatelskich i społecznych” wynosiły wówczas 8 439 zł, obecnie odpowiednio są to kwoty: 500 zł, 2788 zł, 15 249 zł.
W obecnej kadencji okazywało się wielokrotnie, że radny jest bezradny. Sami radni często twierdzili, że na wiele spraw w powiecie i gminie nie mają wpływu. Czy tak jest rzeczywiście? Choć może to nieładnie, tak bezceremonialnie zaglądać do cudzej prywatnej kieszeni, niech nasi Czytelnicy sami ocenią…

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. janusz #1485592 | 83.9.*.* 15 wrz 2014 20:56

    kołtuneria

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rolnik #1485379 | 5.173.*.* 15 wrz 2014 16:41

    Co to za radny który nic nie ma, jaki z niego gospodarz? Czy taki idzie do rady się dorobić czy podreperować budżet? W rolnictwie ten co nic nie ma wyjeżdża do Warszawy do pracy albo za granicę, a nie pcha się na radnego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Janusz #1484858 | 83.9.*.* 14 wrz 2014 22:07

    ci kolesie na tym foto to ŻENADA...

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Start #1483032 | 83.31.*.* 12 wrz 2014 07:39

    Jeżeli Pan Bernard wystartuje to znaczy że ma mało pieniędzy bo jak napisał przyszły wyborca kandydował z każdej opcji która była lub jest przy władzy. Niech się podzieli na spotkaniach wyborczych ile i jakie interpelacje złożył w czasie kiedy był Radnym. Chodzenie od domu od domu i proszenie o głosy ms sens kiedy ktoś startuje po raz pierwszy a w następnych kadencjach to trzeba sobie zasłużyć na to azeby wyborcy zagłosowali a skoro Pan chodzi to interesuje Pana tylko kasa i zapewne jeszcze ktoś z rodziny nie ma jeszcze pracy.Myślę że mieszkańcy gminy Bieżuń już Pana rozszyfrowali i wiedzą że NIE,,CZŁOWIEK JEST NAJWAŻNIEJSZY" tylko kasa i rodzina.

    Ocena komentarza: warty uwagi (30) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. bieżuń #1483011 | 83.15.*.* 12 wrz 2014 07:08

    zapomnieli wytłuścić Bernardyna

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (18)