Wtorek, 27 września 2016. Imieniny Damiana, Mirabeli, Wincentego

Piłka nożna. Ciach razy dwa

2014-09-20 12:00:00 (ost. akt: 2014-09-19 08:46:31)
Dominik Stopczyński został zmieniony, bo musiał iść do pracy. Od tej pory gra defensywna Wkry siadła

Dominik Stopczyński został zmieniony, bo musiał iść do pracy. Od tej pory gra defensywna Wkry siadła

Autor zdjęcia: fot. mo

Podziel się:

Arkadiusz Ciach zdobył dwie bramki, trzecią Rafał Komosa w starciu Wkry Żuromin z Ostrovią Ostrów Mazowiecka. Żurominianie znów słabiej zagrali w drugiej połowie, znów rywale wykorzystali błędy naszego zespołu.

Redakcja
redakcja@kurierzurominski.pl

Na Stadionie Miejskim w Żurominie znów nie zdobyliśmy punktów. Wkra Żuromin tym razem uległa Ostrovii Ostrów Mazowiecka. To już trzecia porażka na własnym terenie. Porażka, do której dojść nie musiało.

Remisowo do przerwy
W pierwszej połowie było dużo walki w środku pola. Oba zespoły nie stworzyły wielu okazji o zdobycia bramki i utrzymał się bezbramkowy remis. Dwukrotnie Mateusza Szmyta próbował zaskoczyć Marek Kaliszewski. Najpierw doświadczony zawodnik uderzał z rzutu wolnego. Futbolówka uderzona po ziemi sprawiła trochę trudu bramkarzowi, ale golkiper zdołał ją odbić do boku, a później złapać. Kaliszewski próbował też po strzale z akcji. Bramki nie mógł jednak zdobyć. Po zmianie stron Wkra do momentu utraty gola grała nieźle. Wprawdzie stuprocentowych okazji strzeleckich brakowało, ale gra wyglądała przyzwoicie. Oddaliśmy kilka strzałów, graliśmy oskrzydlająco, ale nic z tego. Do momentu zejścia z boiska Dominika Stopczyńskiego, który musiał opuścić plac gry ze względu na pracę, gra w defensywie wyglądała również dobrze. To był jednak newralgiczny punkt spotkania. Od tego momentu gra w defensywie siadła zdecydowanie.

Kaliszewski z Ciachem
W 68 minucie bramkową akcję przeprowadził Marek Kaliszewski. Szybki skrzydłowy zespołu z Ostrowa Mazowieckiego popędził lewą stroną i dograł w pole karne do wbiegającego Arkadiusza Ciacha. Dwudziestodwuletni zawodnik nie mógł zrobić nic innego, jak tylko dołożyć nogę. Konsternacja na trybunach. Bramka ta nie podziałała w sposób mobilizujący na zespół Wkry. Osiem minut później gospodarze zostali trafieni po raz drugi. Ponownie autorem bramki był Arkadiusz Ciach. Wkra próbowała odrobić starty, ale narażała się na kontry. W taki sposób padł trzeci gol dla gości. Wykorzystali oni kontratak. Ciach zagrał do Komosy, a ten trafił do pustej bramki.

Skład: Szmyt – Narewski, Stopczyński D (Narewski M.). Sokołowski, Stopczyński M. – Sawicki, Laskowski (Woźniak), Nowacki – Melchinkiewicz (Teodorczyk), Izwantowski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB