Niedziela, 11 grudnia 2016. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Cuda z Poniatowa

2014-09-23 14:59:05 (ost. akt: 2014-09-23 15:02:48)

Podziel się:

Matka Bolesna z Poniatowa słynęła z cudów. Na tyle, że na przełomie XVIII i XIX wieku dość powszechnie powierzano się jej łasce. Na temat księgi ,,Zebranie łask y cudów Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Kościele Poniatowskim doznanych od ludzi odwiedzających y jey opiece się ofiarowujących, którzy wyznali przy świadkach y w czasie zaprzysiądz się oświadczają. Od roku 1797” prezentujemy pracę Marka Oryla.

redakcja
redakcja@kurierzurominski.pl

Wstęp
W kontekście prezentowanej tematyki, zagadki cudu jako faktu niezgodnego z prawami natury nie da się rozwikłać, usiłując wyjaśnić skomplikowane relacje występujące pomiędzy wiarą religijną a naukowym racjonalizmem, gdyż jakiekolwiek rozważania i interpretacja tegoż fenomenu może nastręczać wiele trudności natury obiektywnej.
Wiele współczesnych badań naukowych śmiało wykracza poza ramy teoretycznych dysput wskazując na szereg przypadków nagłych i nieprawdopodobnych uzdrowień. Dla przejrzystości obrazu podkreślmy, iż termin ,,cud” nie egzystuje w podręcznikach medycznych. Takie niezwykłe przypadki określane są jako niewytłumaczalne lub spontaniczne, natomiast argumentacja aprobująca ów fakt odwołuje się raczej do nie do końca poznanych jeszcze cech ludzkiego systemu odpornościowego oraz indywidualnych predyspozycji człowieka związanych z jego osobowością, nastawieniem do choroby i tym samym gromadzeniem sił służących całkowitemu wyzdrowieniu.
Mając jednak na uwadze okres powstania owego dokumentu oraz świadomość, że do czasu rozwoju badań na poziomie genetyki molekularnej muszą przeminąć jeszcze całe stulecia, chciałbym wskazać nie tylko na historyczny wymiar tegoż dokumentu, lecz także na pewne charakterystyczne cechy epoki w której wspomniany dokument powstawał. Zbierane latami świadectwa pojawiających się uzdrowień miały jeden bardzo istotny wymiar - dawały chorym do ręki potężny oręż – nadzieję i przesłanie, że ,,Twoja wiara może Cię wyleczyć”. Do przypomnienia współczesnym o istnieniu tej niezwykłej księgi spisywanej w latach 1797 – 1808 skłania nie tylko zachęta do zapoznania się z jej treścią, lecz także z jej unikalną i oryginalną formą sztuki pisarskiej powszechnie stosowanej na naszych ziemiach w owym czasie. Refleksje po lekturze dedykuję ocenie i wyobraźni Czytelnika.

Księga cudów
Księga nosi tytuł ,, Zebranie łask y cudów Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Kościele Poniatowskim doznanych od ludzi odwiedzających y jey opiece się ofiarowujących, którzy wyznali przy świadkach y w czasie zaprzysiądz się oświadczają. Od roku 1797” i znajduje się w Archiwum Parafialnym w Poniatowie. Odpis Księgi w postaci maszynopisu zgodnego z pierwowzorem sporządził ks. Tadeusz Zaborny. Cytowane fragmenty zachowują oryginalną pisownię i formę.
Pierwszy wpis pochodzi z 17 października 1797 roku i jest świadectwem Michała Łowińskiego z parafii naruszewskiej, zwraca uwagę opis nienaturalnych zjawisk. ,,Ten dowiedziawszy się od pobożnych o obrazie Matki Boskiej Poniatowskiej iż widzieli jasność z wielu gwiazd w Kościele y nad Kościołem unoszących się. Ten po tym wielce zaniewidziwszy na oczy nie widział przez dwa tygodnie . Gdy się szczerze ofiarował do tey Najświętszej Panny Bolesnej zaraz na zajutrz przeyrzał. Tam przybył już widząc na podziękowanie Matce Boskiej do Poniatowa y to przy świadkach godnych wiary pod przysięgą zeznał”.
Natomiast inny opis przekazuje nam kilka dość istotnych faktów natury historycznej.
„1797 r. 19 maja. Z wsi Chromakowa parafii Lutocińskiej. Dziecię pewnych rodziców z wsi Chromakowa, rok mające zadawiło się szkłem kryształowem trzy konczastym, ostrym, z którego udawienia skoro się krztusić poczęło postrzegłszy własna Matka tego Dziecięcia, chcący mu to szkło dobyć, ieszcze głębiey popchnęła, a widząc konayące dziecię, pobiegła z Nim do tamtejszego Dworu W Imc Państwa Bońkowskich, dziedziców swoich, którzy widząc wszyscy niebezpieczeństwo, radzili jej aby się udała do Cudownej Matki Boskiej Poniatowskiej. Co gdy uczynili natychmiast chrachnąwszy owo dziecię szkło z gardła wyrzuciło. Na co są świadkowie całej wsi Chromakowa”

Historia
Do dzisiaj jeszcze we wspomnieniach najstarszych mieszkańców miejscowości pojawia się nazwisko Bońkowskich herbu Brodzic jako dziedziców Chromakowa. Zapewne wiele pokoleń mieszkańców dbało o to, aby przetrwało ono w przekazie ustnym, mającym swe początki już w końcu XVIII wieku. Zadziwia fakt, że w świadomości historycznej mieszkańców przetrwała relacja o istnieniu wzmiankowanego powyżej dworu nazywanego „pałacem pierwszym”. Wedle przypuszczeń opartych na niestety nieprecyzyjnych przesłankach, lokalizacja jego przypada na miejsce obecnie porośnięte zaroślami. Oględziny miejsca oraz ślady dawnych fundamentów potwierdzają fakt istnienia tamże ongiś jakiegoś budynku, jednakże jego charakter oraz przeznaczenie nie znajdują odzwierciedlenia w dokumentach, do których udało się dotrzeć. Być może istotnie w tymże miejscu znajdowała się pierwsza rezydencja chromakowskich dziedziców z rodu Brodzic – Bońkowskich, co mogą potwierdzić jedynie profesjonalne prace archeologiczno – wykopaliskowe.
Z oczywistych względów nie sposób zacytować pełnej treści wszystkich relacji warto jednak podkreślić, iż wydarzenia, które według opisów działy się poza siłami natury, bardzo szybko rozprzestrzeniły się po okolicznych miejscowościach. Pokłosiem czego był niesamowity napływ pielgrzymów, co z kolei powodowało potrzebę czynienia częstych posług sakramentalnych ze strony duchownych oraz wymusiło przeniesienie siedziby proboszcza parafii Chamsk ks. Antoniego Fiedorowicza do Poniatowa. Często zdarzały się sytuacje, kiedy niewielkich rozmiarów poniatowski kościół nie był w stanie pomieścić wszystkich zgromadzonych pielgrzymów. Bardzo szybko zatem ksiądz Fiedorowicz otrzymał pomoc w postaci wikariusza.

Obraz Matki Boskiej
Obraz noszący znamiona stylu manierystycznego podpartego akcentami malarstwa typowego dla stylu renesansowego i gotyckiego wedle wszelkiego prawdopodobieństwa powstał w krajowych pracowniach, teza o włoskim rodowodzie obrazu wydaje się nie być słuszną. Wedle opinii historyków sztuki malunek powstał przed 1645 rokiem, namalowany pędzlem nieznanego niestety autorstwa.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB