Czwartek, 8 grudnia 2016. Imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza

Piłka nożna. Baca pogrążył Orzyc

2014-10-04 12:00:00 (ost. akt: 2014-10-02 14:44:42)
Wkra Bieżuń – Orzyc Chorzele 5:0 (3:0)

Wkra Bieżuń – Orzyc Chorzele 5:0 (3:0)

Podziel się:

Kapitan Wkry Bieżuń Paweł Baca zagwarantował zwycięstwo swojej drużynie nad Orzycem Chorzele. Napastnik bieżunian w ciągu sześćdziesięciu pięciu minut zdobył cztery bramki, piątego gola rywalom wbił Bartłomiej Żelazny. Wkra pokonała Orzyc 5:0.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Beniaminek Ligi Okręgowej Orzyc Chorzele nie sprawił problemów zespołowi z Bieżunia, a bohaterem tego pojedynku okazał się kapitan Wkry Paweł Baca.

Klasyczny hat-trick
Spotkanie ułożyło się znakomicie dla zespołu Roberta Piotrowskiego. Już w ósmej minucie zespół gospodarzy wyszedł na prowadzenie. Paweł Baca przelobował golkipera przyjezdnych i Wkra objęła prowadzenie. Orzyc pomimo straty bramki grał konsekwentnie. Na własnej części boiska czekał na rywala, a korzystając z okazji, groźnie kontratakował. Zwłaszcza w 23 minucie akcja zespołu gości była wybitnie groźna. Przejęcie piłki w środkowej strefie boiska dwa szybkie podania do błyskotliwego skrzydłowego Orzyca, a ten płasko zacentrował futbolówkę w szesnastkę. W polu karnym bieżunian było czterech zawodników gości i tylko dwóch defensorów. Znakomitego podania nie potrafił jednak wykorzystać napastnik, który z siedmiu metrów uderzył bardzo wysoko nad bramką. Była okazja na remis, a dziesięć minut później goście przegrywali już 2:0 i grali w osłabieniu. Obrońca Orzyca zagrał ręką w polu karnym, kiedy futbolówka niechybnie zmierzała do siatki. Arbiter spotkania Sebastian Kłosowski nie miał wątpliwości i wskazał na rzut karny, a zawodnikowi pokazał czerwoną kartkę. Pewnym strzałem w środek bramki Paweł Baca podwyższył prowadzenie, by chwilę później skompletować klasyczny hat-trick. Trzeci gol był ozdobą spotkania. Piłka po uderzeniu z dystansu kapitana gospodarzy przed tym, jak wpadła do bramki odbiła się od poprzeczki.

Po zmianie stron czwarte trafienie
W przerwie trener Wkry przeprowadził zmianę w środku pola. Z boiska zszedł Sławomir Dudek, a na placu gry zameldował się Dawid Włocki. Była to druga zmiana w tym meczu, bo jeszcze w pierwszej połowie Marcin Rokicki zmienił Zbigniewa Krokowskiego. W drugiej części gry przewaga gospodarzy była jeszcze większa, a efektem tego był czwarty gol. Jego autorem był niezawodny tego dnia Paweł Baca. Baca na palcu gry spędził około siedemdziesięciu minut i opuścił plac gry przy brawach kibiców. W jego miejsce pojawił się Dawid Sznejderowski.

Żelazny do ataku
Bezrobotny w defensywie Bartłomiej Żelazny w drugiej części spotkania otrzymał do szkoleniowca zgodę na grę w pierwszej linii. Żelazny za wszelką cenę chciał w tym spotkaniu zdobyć swojego gola. Pierwsze okazje zostały zmarnowane, ale do końca zawodnik Wkry dążył do strzelenia bramki, aż wreszcie skorzystał ze swojego największego atutu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyskoczył najwyżej w polu karnym i uderzeniem głową ustalił wynik spotkania na 5:0. W drugiej połowie Orzyc tylko raz zagroził bramce Kamila Gatyńskiego. Gorąco w polu karnym gospodarzy zrobiło się w końcówce pojedynku. Napastnik znalazł się w doskonałej sytuacji strzeleckiej, ale nie potrafił wbić piłki do bramki. Gospodarze notują tym samym piąte zwycięstwo w lidze.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB