Sobota, 1 października 2016. Imieniny Heloizy, Igora, Remigiusza

Piłka nożna. Pościg Wkry za Mławianką bez happy endu

2014-11-14 09:05:29 (ost. akt: 2014-11-14 09:11:51)
Wkra Żuromin wciąż nie poznała smaku zwycięstwa w sezonie 2014/2015

Wkra Żuromin wciąż nie poznała smaku zwycięstwa w sezonie 2014/2015

Podziel się:

Derby Ziemi Zawkrzeńskiej były emocjonujące do samego końca. Wkra Żuromin walczyła o korzystny rezultat, ale do osiągnięcia choćby punktu zabrakło czasu. Trafienia z 83 i 87 minuty gry Bartosza Narewskiego okazały się być bez wartości punktowej. W derbach Mławianka wygrała po raz kolejny. Tym razem 3:2.

Redakcja
redakcja@kurierzurominski.pl

Do Żuromina Mławianka Mława jechała jak po swoje. Zdecydowany faworyt tego starcia zespół prowadzony przez Adama Fedoruka znanego z występów w Legii Warszawa miał rozgromić miejscową Wkrę, bo jak żaden inny zespół nie grają tak dobrze na wyjeździe, a emocje były do końca meczu i niewiele brakowało, by nasz zespół zszedł z boiska z dorobkiem jednego punktu.

Faworyt Mławianka
Wkra Żuromin wciąż nie może przełamać demonów przeszłości. Starsi fani żuromińskich piłkarzy może jeszcze pamiętają ostatnie zwycięstwo „zielono-czerwonych” nad zespołem Mławianki. Ci młodsi uczucia zwycięstwa nad rywalem zza miedzy nie znają i nie poznali także w sobotnie popołudnie. Przebieg spotkania potwierdzał tylko przedmeczowe przewidywania. Po pół godzinie gry goście mieli już dwubramkową zaliczkę. Premierowe trafienie autorstwa Szymona Masiaka padło w 20 minucie. Kopecki wyprowadził na czystą pozycję dwudziestoletniego gracza Mławianki, a ten uderzył na tyle precyzyjnie, że Marek Koczot musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Dziesięć minut później doświadczonego bramkarza do kapitulacji zmusił Jakub Wróblewski, a drugą asystą popisał się Kopecki. Jeden z trzech braci Wróblewskich przelobował Koczota, a także próbującego go asekurować Bartłomieja Nowackiego. Po przerwie swojego drugiego gola zdobył Masiak i wydawało się, że jest już po wszystkim…

Zabrakło czasu
Punktem zwrotnym były dwa żółte napomnienia, a w konsekwencji czerwona kartka dla Tomasza Chądzyńskiego, którą gracz Mławianki uzbierał w niespełna dwie minuty. Nasi gracze wykorzystali tę sytuację. W 83 minucie Bartosz Narewski bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył bramkę, pokonując Mateusza Kubika, który w tej sytuacji nie interweniował najlepiej. Wkra poszła za ciosem. Cztery minuty później faulowany w szesnastce był Bartosz Narewski. Sam poszkodowany podszedł do piłki i „nawiązał kontakt” z Mławianką. Piłkę meczową, już w doliczonym czasie gry, miał rezerwowy Tomasz Szczepański. Jego strzał minął poprzeczkę bramki Kubika.

Wkra Żuromin – Mławianka Mława 2:3 (0:2)
Bramki: Bartosz Narewski 83., 87. (k) min. - Szymon Masiak 20., 60 min., Jakub Wróblewski 31 min. dla Mławianki
Czerwona kartka: Tomasz Chądzyński (Mławianka – 81 min., za dwie żółte)

Wkra: Koczot – Szulc, Nowacki, Ardanowski, B. Narewski, Laskowski (46. M. Stopczyński), Kamiński, Sawicki, Sokołowski (65. Woźniak), Izwantowski (70. Szczepański), D. Stopczyński

Mławianka: Kubik – Drzewiecki, R. Brzozowski, R.Wróblewski, Litun, Masiak, Łukaszewski (73. Łukaszewski), Chądzyński, J.Wróblewski (60. Gawęda, 88. Walczak), Kopecki

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB