Wtorek, 6 grudnia 2016. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

Głos przestrogi Kościoła

2014-12-02 15:42:58 (ost. akt: 2014-12-02 15:46:03)
To żuromiński kościół był latarnią i drogowskazem dla niewykształconej ludności naszego miasta. Fotografia kościoła pochodzi, jak wskazuje napis na odwrocie z 1941 roku

To żuromiński kościół był latarnią i drogowskazem dla niewykształconej ludności naszego miasta. Fotografia kościoła pochodzi, jak wskazuje napis na odwrocie z 1941 roku

Podziel się:

Na początku wieku XX związek Kościoła ze społeczeństwem był ogromny. Księża ofiarnie angażowali się w życie swoich parafian – w niemal każdej jego dziedzinie. Ksiądz był największym autorytetem. Ślady tego powiązania odnaleźć można na każdym kroku, przeglądając czasopisma z początku poprzedniego stulecia. Księża organizowali krucjaty, powstawały stowarzyszenia młodzieży katolickiej. Obok tych jakże wzniosłych przedsięwzięć trafiały się takie, które dla współczesnego czytelnika mogą wydawać się zabawne.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl


I Parafianie nie pijcie denaturatu
Taki nakaz padał z ambon kościołów diecezji płockiej. Miesięcznik Duszpasterski Płocki głosi, że picie denaturatu przybrało, zwłaszcza w niektórych grupach ludności, ogromne rozmiary. W związku z tym Dyrekcja Państwowego Monopolu Spirytusowego postanowiła zwiększyć zawartość środka skażającego w tym trunku. Aby zapobiec masowym zatruciom księża musieli przejąć rolę posłańców głoszących tę, jakże nieszczęsną nowinę. Władze przekazały parafiom specjalną broszurę, w której opisano skutki zażywania denaturatu. „Wobec wagi sprawy i konieczności by odnośne informacje dotarły do wiadomości najszerszych sfer bez różnicy stanu i wieku, Ministerstwo prosi o polecenie użycia wszelkich środków propagandy, jakimi rozporządza duszpasterstwo (kazania katechizacje, odwiedzanie chorych itp.) Misja bardzo szczytna. Ciekawi mnie bardzo, czy aby te apele poskutkowały, przecież do dziś żywy jest frazeologizm „pić jak szewc”. A szewców w Żurominie było wielu.

II Jak zachować się podczas robót sezonowych
Organizacje kościelne próbowały też pomagać kobietom, które wyjeżdżały na roboty sezonowe. Był to proceder bardzo popularny w przygranicznym Żurominie i innych miejscowościach naszego powiatu. W jednej z lokalnych gazet korespondent podpisujący się „Żurominiak” (najprawdopodobniej ksiądz Charszewski) narzekał, że często kobiety wracają z tych robót z przychówkiem. Często był on wynikiem gwałtu, ale też czasami frywolnego trybu życia prowadzonego przez młodych ludzi podczas tych wojaży. Poniżej prezentuję wybrane punkty regulaminu dla kobiet stworzonego przez Chrześcijańskie Towarzystwo Ochrony Kobiet.
1. Najniebezpieczniejszy jest pobyt młodych dziewcząt pojedynczo w rodzinach; lepiej gdy umieszczają się całymi grupami, osobno dziewczęta i osobno chłopcy.
5. Należy na robotach dobrze się odżywiać, nie oszczędzać na jedzeniu; a dziewczęta szczególniej niech nie kupują taniej a nietrwałej tandety pruskiej do stroju, niech lepiej chowają pieniądze na zakupy w kraju.
8. W Niedzielę i Święta, w Niemczech szczególniej, niech dziewczęta unikają zabawy w karczmach; stamtąd płynie wszelkie zgorszenie, niech raczej w dni odpoczynku czytają książki i piszą listy do rodziny.
9. Należy pilnować się w drodze powrotnej, aby nie okradli.
11. Należy przed wyjazdem zaopatrzyć się w książki polskie do czytania lub też zbiorowo, o ile gdzie pracuje większa grupa ludności polskiej, zaprenumerować sobie „Zorzę”, „Gazetę Świąteczną”(„Mazura”), czytać je wspólnie i udzielać sobie wzajemnie.
12. Pamiętaj o mowie twojej, nie psuj jej obcymi wyrazami – nie wchodź w bliższe stosunki z cudzoziemcami, lecz staraj się od nich skorzystać w zakresie umiejętności rolniczej, pracy zawodowej itp.
I ja przyłączam się do tych postulatów: Dziewczęta, czytajcie książki!
Adam Ejnik

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Pokręt #1601378 | 164.127.*.* 9 gru 2014 07:15

    Nie trzeba czytac moich, bardzo okrojonych komentarzy,by mieć przegląd działania KK w Polsce i na świecie na przestrzeni dwóch tysięcy lat. Można odkryć ogrom zła poczyniony ludzkości przez religię, każdą religię. I dobro, które te religie niosą.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Piateczka #1600618 | 83.6.*.* 8 gru 2014 18:43

    A co tak mało , tak po łebkach. Czy będzie ciąg dalszy? Dziwie się ,że niektórzy minusują. Jak się komuś nie podoba , niech nie czyta. Czasami kogoś kto wyraża własne zdanie warto poczytać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Pokręt #1600528 | 164.127.*.* 8 gru 2014 17:48

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego Polacy, obywatele wolnego i demokratycznego kraju, narodu, który tak dużo wycierpiał i wiele razy został haniebnie zdradzony przez kościół rzymsko-katolicki, wciąż utrzymują na swój koszt i oddają cześć, oddają swoje zarobki, nieruchomości, władzę i polską ziemię, obcym nam agentom kalifatu watykańskiego ? …. tym samym agentom, którzy od stuleci byli największymi zdrajcami polskiej racji stanu. Tym samym agentom, którzy od zarania polskości knowali i współpracowali z naszymi największymi wrogami, zaborcami i okupantami, mordercami oraz siepaczami naszego narodu. Tym samym agentom, którzy wspierali Krzyżaków, haniebną Targowicę i rozbiory naszego kraju, … tym którzy tępili wszystkie nasze Powstania Narodowe i dążenia niepodległościowe, …. którzy przy każdej historycznej zawierusze sprzedawali nas za swoją nietykalność, za swoje interesy i wyłudzone przywileje na ziemiach polskich, sprzedawali nas za swoje wpływy, żądze władzy i pieniądza. Jaki to proces myślowy każe Wolakom i niestety jeszcze niektórym Polakom, klęczeć i skomleć przed największymi zdrajcami Polski, Polaków, oraz Polskości. Kto lub co każe Polakom lizać łapy i złote sygnety watykańskich biskupów, przyodzianych w złote szaty i drogocenną biżuterię, wyglądających jak bizantyjskie nierządnice. Kto lub co każe Polakom budować na polskiej ziemi złote pałace watykańskich poborców, oraz fetysze i pomniki głupoty narodowej wielkości co najmniej king-konga, posyłać i powierzać watykańskim agentom swoje największe skarby – polskie dzieci- na służbę, indoktrynację, oraz do realizacji ich najohydniejszych perwersji seksualnych ... czy to przypadkiem nie jest zwykłe tchórzostwo i znieczulica społeczna, strach pierwotny i feudalne poddaństwo wpajane nam od dziecka przez agentów kalifatu watykańskiego na lekcjach tzw. religii, a może jest to objaw choroby psychicznej zwanej syndromem sztokholmskim.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Pokręt #1600085 | 46.113.*.* 8 gru 2014 13:10

    Ubawiłem się czytając tekst.wracają z przychówkiem i teraz, piją denaturat i teraz.Związek kościoła z ludźmi jest i dzisiaj, kościół prowadzi indoktrynację od kołyski co spłaca mu się na starość. Obowiązkowe, chrzciny,komunia, bierzmowanie, narzucone sumy co łaska. olo, sam popatrz, nie czekaj na mnie, czym się zachwycasz?

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. olo #1599522 | 78.88.*.* 7 gru 2014 20:19

    Pokręt czekamy!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz