Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Żuromin. Ławeczka na miejskim deptaku

2014-12-29 13:40:53 (ost. akt: 2014-12-29 13:44:27)
Ławka upstrzona ptasimi odchodami

Ławka upstrzona ptasimi odchodami

Autor zdjęcia: fot. Miasto Żuromin

Podziel się:

Ławka cała w ptasich odchodach – takie zdjęcie znaleźliśmy w Internecie. Ta przerażająca fotografia pochodzi z żuromińskiego deptaku przy ulicy Piłsudskiego. Co prawda po kilku dniach ławka już lśniła, ale prawdę mówiąc, problem nie zniknął.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Zdjęcie ubrudzonej ławki w Internecie zaprezentował fanpage Miasto Żuromin. Widok jest odrażający. Miejska ławeczka cała jest w ptasich odchodach. Zresztą nie tylko ławka, również teren wokół niej. Nie sposób tamtędy przejść.

To kawki i gawrony
Oczywiście wiele osób natychmiast znajduje winnych – to kawki i gawrony, które obsiadły pozostałe po wielkiej wycince trzy kasztanowce. Są ich roje. Tysiące ptaków znalazły miejsce do odpoczynku na trzech parkowych drzewach. Skąd one się tu wzięły, przecież niedawno ich tu nie było?
Rzeczywiście jeszcze zupełnie niedawno, kilka miesięcy temu, kawek i gawronów (które pospolicie mieszkańcy nazywają gapami) tu nie było. Przesiadywały w innych miejscach. Przeważnie na skraju Żuromina w koronach sosen przy ścieżce rowerowej i drodze do Poniatowa oraz w tak zwanych starych blokach przy ulicy Wyzwolenia.
Wcześniej z kolei ptaki przesiadywały w miejskim parku – kiedy był on jeszcze parkiem i rosły w nim stare drzewa.

Migracja
Kawki i gawrony były niezwykle uciążliwe. Niektórzy narzekali na to, że robią hałas, inni, że są brzydkie i szpecą nasz park, ale przede wszystkim problem był z odchodami. Spacerowicze mogli zostać „poczęstowani” niespodzianką z nieba. I zdarzało się to wcale nierzadko.
Gap w parku było niezwykle dużo i często były przedmiotem emocjonalnych rozmów mieszkańców Żuromina.
- Niech ktoś je wreszcie przegoni – mówili żurominianie.

Wojenka z gapami
Na takie prośby musiały też zareagować władze. Dokładnie nie wiemy, jakie działania podejmował Urząd. Mówiło się o urządzeniach, które emitowały głos drapieżników, a także że były prowadzone rozmowy z sokolnikami. Dziś już pewnie trudno będzie się dowiedzieć, jak naprawdę było.
Koniec końców doszło do rozwiązania bardzo radykalnego. W parku wycięto prawie wszystkie drzewa. Oczywiście działania te nie były prowadzone po to, żeby wypłoszyć gapy. Była to część planu rewitalizacji miasta, ale przy okazji gapy poszły precz.
Ptaki znalazły sobie inne miejsce do gniazdowania, były to obrzeża miasta. I choć pojawiały się głosy, że i tam przeszkadzają ludziom, to trudno polemizować z poglądem, że to najlepsze dla nich miejsce.

Ptaki są chronione
Musimy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. Gawrony i kawki, podobnie jak ludzie, są częścią przyrody. W środowisku my się usadowiliśmy lepiej, bo chociaż nie mamy futer, które by nas ogrzały, choć nie mamy pazurów, którymi zdobędziemy pożywienie, nie umiemy latać, to mamy coś znacznie bardziej wartościowego – rozum. Dzięki niemu jesteśmy silniejsi od wszystkich stworzeń na ziemi. Ten sam rozum jednak, nie może dopuścić do tego, żebyśmy niszczyli wszystko, co się wokół nas znajduje. Powinniśmy być wielkimi obrońcami przyrody i umieć żyć z jej elementami w jak największej harmonii.

Problem władz
Nie da się ukryć, że problem istnieje. Poprzednie władze sobie z nim nie poradziły. Jak podejdą do niego nowe? Najlepszym rozwiązaniem w takich przypadkach jest przeniesienie stad w miejsca mniej uciążliwe dla człowieka. Życzymy powodzenia, żeby znów można było usiąść na parkowej ławce.

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ornitolog #1632295 | 178.42.*.* 12 sty 2015 12:59

    Ależ drogi Adamie. Nasz Michał Wiemwszystko ten problem z pewnością załatwi. Na pewno te srające ptaki czymś POstraszy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Patrz uważnie #1620962 | 94.254.*.* 31 gru 2014 07:27

    Zdjęcie zrobiono "po godzinach" nie widać wypasionych fur jakimi przyjeżdżają do pracy zamożni powiatu a więc urzędnicy US, Starostwa i Gminy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. xxx #1620582 | 83.6.*.* 30 gru 2014 18:57

    Zapewne nowa pani burmistrz z nowym panem zastępcą sobie poradzą z problemem ptaków.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Pokręt #1619683 | 94.254.*.* 29 gru 2014 18:35

    Różę zwolnili za to,że przecięła zbyt mocno drzewa, gawrony wypraszała straż miejska strzelając racami.Moja koncepcja, należy zwiększyć ilość odpustów w parafii a petardy powinny być sponsorowane przez Urząd Gminy. Młodzi, strzelając, wygonią z miasta ptaki, bezdomne psy, koty, szczury, myszy i inne towarzystwo. Kilka babek i dziadków przeniesie się do pana swego co poprawi średnią wieku i wydolność ZUS. Proponuję rok 2015 jako rok odpustów. Same korzyści, pasterz podreperuje ciągle ujemny bilans finansów, inne korzyści wymieniłem wcześniej.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. drzewo #1619549 | 83.28.*.* 29 gru 2014 14:49

      Wiele jest drzew na terenie miasta i na wiekszości siadają kawki. Jaki z tego morał? Trzeba wyciąć wszystkie a takich zdjęć nie będzie. Pan Burmistrz Nosek między innymi dzięki tej decyzji przegrał wybory teraz wy wytnijcie resztę i będzie po problemie i po was.

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz