Sobota, 3 grudnia 2016. Imieniny Hilarego, Franciszki, Ksawery

Mieszkańcy Dąbrowic nie chcą u siebie kurników

2015-01-30 14:44:07 (ost. akt: 2015-01-30 14:49:52)
W Dąbrowicach doszło do spotkania mieszkańców wsi z inwestorem, który chce stawiać we wsi kurniki

W Dąbrowicach doszło do spotkania mieszkańców wsi z inwestorem, który chce stawiać we wsi kurniki

Podziel się:

Mieszkańcy Dąbrowic protestują. Nie chcą, żeby w ich miejscowości powstały fermy drobiu. – Póki ja żyje, na tej ziemi nie powstanie żaden kurnik – mówił jeden z mieszkańców wsi.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Dąbrowiczanie nie chcą mieć w swojej miejscowości kurników.
- Nie chcemy smrodu – mówią.
Na wieść o inwestycji i ulokowaniu w ich miejscowości 11 kurników napisali protest i złożyli go na ręce burmistrz Żuromina Anety Goliat i radnych miejskich.
Radni debatowali na ten temat we wtorek podczas sesji. Tuż po zamknięciu tego numeru Kuriera.

Spotkanie z inwestorem

Do niecodziennego spotkania doszło w poniedziałek 26 stycznia w remizie w Dąbrowicach. Z mieszkańcami wioski spotkał się inwestor Adam Kaczmarczyk. Organizatorem spotkania była sołtys wsi Hanna Piechaczyk, a w zebraniu wzięło udział około 40 mieszkańców.
Przedsiębiorca próbował przedstawić dąbrowiczanom swój punkt widzenia. Przede wszystkim odwoływał się do prawa, które pozwala mu na taką inwestycję.
Inwestor wskazywał na ekonomiczne aspekty budowy kurników. Zachęcał mieszkańców do współpracy. Mówił, że to właśnie mieszkańcy Dąbrowic będą mieli pierwszeństwo, jak będzie przyjmował pracowników do pracy na fermie. Tłumaczył również, że w kurnikach prowadzony będzie odchów kur reprodukcyjnych w liczbie o wiele mniejszej niż obsadza się fermy brojlerami.
Na nic zdały się apele przedsiębiorcy. Mieszkańcy Dabrowic nie chcą mieć we wsi kurników, wskazując, że są one zbyt uciążliwe, a w takiej ilości wręcz niezdrowe dla nich i dla ich dzieci.
- Nie pozwolimy tutaj postawić kurników. Zrobimy wszystko, co się da, żeby ich tu nie było – mówił jeden z mieszkańców.
- Niech pan zabierze swoją inwestycję skąd pan przyszedł – mówił jeden z protestujących - Pan chce zniszczyć wszystko, co my tutaj stworzyliśmy. My tu pana nie chcemy – dodał.

Radny Chmielewski zabiera głos

Na zebraniu pojawił się tez radny z Rozwozina Józef Chmielewski. Reprezentuje on okręg, w którym znajdują się Dąbrowice.
- Prawo powinno być takie, jakiego wy chcecie. Bo wy tu żyjecie, wasze dzieci i wasze wnuki. Wiem, że jak tu powstanie ferma. Nie ważne, czy tego pana, czy kogoś innego, to żadna rodzina nie założy tu swego gniazda. Wszyscy stąd uciekną. Za 5 za 10 lat w Dąbrowicach połowy ludzi nie będzie – mówił radny.
Wypowiedź radnego spotkała się z aplauzem zebranych. Chmielewski dodał, że będzie wspierał protestujących w radzie.
Sprawa zapewne toczyć będzie się długo. O kolejnych ich etapach będziemy Państwa informować.

Moim zdaniem
Protesty w sprawie budowy ferm stały się standardem w naszym powiecie. Nikt nie chce mieszkać koło kurnika i trudno się temu dziwić. Idealnym rozwiązaniem byłoby stworzenie specjalnych stref, w których fermy mogłyby być budowane, ale jak to z idealnymi rozwiązaniami bywa, jest to w naszym powiecie niemożliwe, bo takich przestrzeni po prostu już nie ma.
Inne rozwiązanie to budowanie ferm, które nie są uciążliwe. Czy to jest możliwe? Trzeba przyznać, że współczesne fermy nie przypominają tych sprzed lat. Są mniej uciążliwe. Ale wiadomo, że „zapachów” nie da się pozbyć. Może w przyszłości…
Pozytywne natomiast i rokujące w proteście dąbrowickim jest to, że doszło do dialogu. Sam o takie dialogi apelowałem przed kilkoma miesiącami. Tylko rozmowa pozwala rozwiązać wszelkie spory. Ja osobiście po raz pierwszy zetknąłem się z sytuacją, że inwestor nie zlekceważył protestujących, a stawił się na spotkanie z nimi. Przygotowany i otwarty na dyskusję.
Adam Ejnik

Komentarze (88) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. a #1671083 | 87.116.*.* 20 lut 2015 22:34

    Zastanawiająca jest medialność problemu. Z tekstu wynika, iż dobry pan inwestor niesie cywilizację... jest otwarty....ble ble ble przygotowany i w świetle prawa. Dlaczego więc protest grupki "dąbrowiczan tak go zmobilizował, że nie omieszkał zabrać na spotkanie całej rodziny? Problem jest. Nikt nie zabrania rozwijania biznesu, nawet ""śmierdzącego" ale niech się to dzieje w rozsądnej odległości od skupisk ludzi. O problemach z kurnikami i narzekaniach słyszy się dookoła brońmy zatem miejsc gdzie ten rodzaj cywilizacji jeszcze nie dotarł.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. żuromin i kurniki #1660418 | 31.1.*.* 9 lut 2015 17:46

    http://mcreate.pl/biqpin/project/r8cKq2h 2px

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Marta #1659298 | 95.40.*.* 8 lut 2015 17:18

    Prawda P. Goliat zatrudnia tylko swoich znajomych. Niektórzy chwalili się zanim dostali się na nowe stanowiska. Już przed konkursem wiedzieli, że wygrają. Posmaruje się dobrze i kurniki powstaną.

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. aaa. #1657345 | 178.42.*.* 6 lut 2015 08:29

    Jak Pani burmistrz ma być przeciwna kurnikom, jak klan państwa K.. bawił się u nich na balu w sobotę i w kampanii wyborczej cały czas się kręcili chyba nie z tak wielkiej sympatii do tej Pani , a Pan redaktor też ze swoją partnerką ma kurniki... Oj głupi ten naród co myślał,że Goliat coś zmieni. Teraz cały czas mydlą ludziom oczy strefą, która żeby powstała, jak w ogóle powstanie to i tak nic nie zmieni. A te 300 miejsc pracy to chyba na interwencyjnych przy zwijaniu starych i układaniu nowych chodników. Bo jak na razie to tylko znajomi Goliat dostają normalną pracę, a reszta jest odsyłana do UP i na jakieś głupie staże, a przed wyborami ta Pani sama mówiła, że staż to żadna praca i brzydzi się tym zatrudnianiem po znajomości. Jak się chce dostać do koryta to różne głupoty się mówi. Pan zastępca też wie,że sam nie ma szansy na wygraną to dobrze jest chociaż nosić torebkę Pani Goliat, ale ten Pan nie bardzo jest mile tam widziany przecież on nie lubi wioski, a te jego wyniki w wyborach na burmistrza 4 lata temu to żenada i teraz też się nie popisał!!! No ale wybory na szczęście za 3 lata, a kampania dopiero teraz ruszyła.

    Ocena komentarza: warty uwagi (28) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Marta #1655451 | 37.7.*.* 4 lut 2015 13:25

    Żuromin to miasto kurnika. Ceny warszawskie, usługi żuromińskie. Wykorzystywanie ludzi i płacenie 2 tys zł to śmieszne. Wszyscy stąd uciekają. Z jednej strony rozumiem inwestora, ponieważ chce się rozwijać i dobrze, ale mieszkać obok kurnika nie jest fajnie. Nie znam żadnego właściciela, który mieszka obok swojej fermy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (88)