Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Piłka nożna. Teodorczyk daje awans. Dynamo pokonało Guingamp

2015-03-08 12:00:00 (ost. akt: 2015-03-06 08:39:31)
Reprezentant Polski znów strzela

Reprezentant Polski znów strzela

Podziel się:

Skorzystał na nieszczęściu Miguela Veloso i uszczęśliwił Kijów. To był jego wieczór, to był jego mecz. Łukasz Teodorczyk w meczu rewanżowym 1/16 Ligi Europy zdobył gola i wypracował rzut karny, a Dynamo Kijów odrobiło straty z pierwszego meczu i awansowało do kolejnej fazy.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Pierwszy mecz 1/16 Ligi Europy nie ułożył się po myśli Dynama Kijów. Wprawdzie to zespół z Ukrainy objął prowadzenie, ale ostatecznie francuskie EA Guingamp zdobyło dwie bramki, a kijowianie kończyli mecz w „dziewiątkę”. Łukasz Teodorczyk na boisku w obliczu tej sytuacji się nie pojawił, choć zagrać miał w drugiej połowie. W rewanżu, który rozegrany został w ubiegły czwartek również szykowany był do gry w drugiej części pojedynku. Sytuacja znów się zmieniła. Tym razem na korzyść wychowanka Wkry Żuromin.

Nieszczęście Veloso, szansa Teodorczyka
Popularny „Teo” otrzymał szansę gry już w 10 minucie rewanżowego pojedynku pomiędzy Dynamem, a EA Guingamp. W skutek kontuzji plac gry opuścić musiał Miguel Veloso, a jego miejsce zajął właśnie Teodorczyk. Urodzony w Żurominie napastnik szybko, bo już po dwudziestu minutach spędzonych na placu gry odpłacił trenerowi za zaufanie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył głową w trudnej pozycji, a piłka zatrzepotała w siatce. Dynamo na prowadzeniu. To nie był jednak koniec popisów wychowanka żuromińskiej Wkry. Teodorczyk był w tym spotkaniu niezwykle aktywny. Był pod grą. Dał się we znaki obrońcom, którzy nie mogąc zatrzymać Polaka, sfaulowali go w jednej z sytuacji w obrębie szesnastki. Rzut karny wykorzystał Gusev, a Dynamo ostatecznie wygrało 3:1, odrobiło starty i awansowało do dalszej fazy.

Kurs na Everton
Tam czeka już Everton. Angielski zespół będzie najbliższym rywalem klubu Łukasza Teodorczyka. Spotkanie zapowiada się niezwykle ekscytująco. Miejmy nadzieję, że Łukasz po raz kolejny udowodni swoją wartość na arenie międzynarodowej.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB