Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Petrykowski katem Wieczfnianki

2015-03-22 12:00:00 (ost. akt: 2015-03-20 11:38:18)
Dariusz Petrykowski był prawdziwym katem zespołu z Wieczfni

Dariusz Petrykowski był prawdziwym katem zespołu z Wieczfni

Podziel się:

Dariusz Petrykowski okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem Wkry Bieżuń w wyjazdowym meczu z Wieczfnianką. Skrzydłowy z Bieżunia strzelił dwa gole rywalom, ale gdyby zawodnicy z Bieżunia byli skuteczniejsi, mecz mógłby się zakończyć wynikiem 7:0.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Drużyna Wkry Bieżuń z obawami wyjeżdżała do Wieczfni. Wieczfnianka to niewygodny rywal i sporo kłopotów sprawił piłkarzom z Bieżunia już jesienią. Wtedy mecz w Bieżuniu zakończył się remisem. Dodać należy również, że zespół z powiatu mławskiego wzmocnił się podczas przerwy zimowej czterema graczami z Mławy.
- Obawy mieliśmy – mówi trener zespołu z Bieżunia Robert Piotrowski - ale to rzecz normalna, mamy szacunek do każdego rywala – dodaje trener.

Dominacja Wkry

Bieżunianie już od początku spotkania narzucili piłkarzom z Wieczfni swój styl gry. To oni prowadzili grę i tworzyli akcje w ataku pozycyjnym. Przyczajona Wieczfnianka czekała z kolei na kontry.
Okazji do zdobycia gola w pierwszej połowie nie brakowało, ale dopiero w 40 minucie udało się umieścić piłkę w siatce. Strzał na bramkę Wieczfnianki oddał Michał Dzięgielewski. Z tym uderzeniem golkiper gospodarzy jeszcze sobie poradził, ale do odbitej piłki dopadł Dariusz Petrykowski i ze spokojem umieścił ją w bramce.

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. Wkra dominowała na boisku. W przerwie meczu na boisku pojawił się Marek Dudek (zmienił Mateusza Kosiorka), a Wkra stwarzała coraz więcej bramkowych sytuacji. Gol padł dopiero w 70 minucie, a strzelił go znów Dariusz Petrykowski, po akcji z Robertem Kolkiem i Przemysławem Wiśniewski. Trójka ta rozklepała obronę Wieczfnianki, a koronkową akcję zakończył Dariusz Petrykowski.

2:0 to najniższy wymiar kary, jaki mógł spotkać piłkarzy z Wieczfni.
- Gdyby nie zawodziła skuteczność, mogło być 6-7 do 0 – mówi Robert Piotrowski trener zespołu z Bieżunia.
- Z gry zawodników jestem zadowolony. Mamy drużynę, która może wygrać z każdym i w każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo – podsumował Piotrowski.

Nowi zawodnicy na 5 z plusem

W drużynie z Bieżunia pojawiło się kilku nowych zawodników. Wśród nich boczny obrońca z Mławy Gruzin Ando Gastian oraz Robert Kolk (wszedł za Pawła Bacę) z Agrykoli Warszawa.
- Ando rozegrał bardzo dobre spotkanie, ten zawodnik to spore wzmocnienie naszego zespołu, z kolei 19-latek Robert Kolk pokazał się z dobrej strony w ofensywie i uczestniczył w wielu ciekawych akcjach – dodał Robert Piotrowski.

Robert Kolk to wychowanek Wkry Bieżuń, który w ostatnich sezonach występował w Agrykoli Warszawa.
Bardzo dobrze w bramce spisywał się Michał Michalak.
- Co prawda za wiele pracy nie miał, ale widać było, że to bardzo doświadczony bramkarz – mówił trener Wkry.
Do drużyny w najbliższym czasie prawdopodobnie dołączy Rafał Kruk, który po rocznej karencji (zawieszenie za niesportowe zachowanie), nie wróci już do Wkry Żuromin.

Wkra Bieżuń

Michał Michalak – Michał Gołębiewski, Marcin Rokicki, Bartłomiej Żelazny, Ando Gastian – Dariusz Petrykowski, Łukasz Betlejewski, Przemysław Wiśniewski (Sławomir Dudek), Mateusz Kosiorek (Marek Dudek) – Michał Dzięgielewski, Paweł Baca (Robert Kolk)

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB