środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Listy fruwają po ogrodzie, czyli tęsknota za listonoszem

2015-04-17 08:51:31 (ost. akt: 2015-04-17 09:58:15)

Podziel się:

Listy z sądu, wezwanie na badania, przesyłki z kartami kredytowymi… tak ważna korespondencja nie dociera do adresatów. Mieszkańcy za taki bałagan winią operatora pocztowego InPost. – To jest wielka porażka tej firmy, a dla nas utrapienie – pisze do nas pani Aneta.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Zacznijmy od listu:
„Witam Drogą Redakcję. To dość wstydliwy temat, ale postanowiłam się nim podzielić. Chodzi o firmę pocztową InPost. Listy przez nią dostarczane przychodziły do nas z opóźnieniem przez co mąż miał egzekucję komorniczą, a przecież miałam możliwość ugody ratalnej. Mało tego pani rozwożąca listy zostawiła polecony pod ławką, chyba sama go podpisała, a ja nic nie wiedziałam, że egzekucja już została podjęta, a mogłam tego uniknąć. Nie wiem, jak można korzystać z usług tej firmy, to jest jakieś chore działanie, jestem w szoku. Dziś sprawa już zakończona, a pani komornik z Warszawy poleciła zaskarżyć mi tę firmę. Niestety nie mam zdrowia ani czasu. mam nadzieję, że pomożecie innym, by nie musieli słono płacić za InPost. Z poważaniem Renata Brzeszcz”

List ten otrzymaliśmy od naszej stałej Czytelniczki. Imię i nazwisko na jej prośbę zmieniliśmy. Korespondencja ta, to w ostatnich tygodniach jedna z kilkunastu skarg na operatora pocztowego, który dość dynamicznie wszedł w roku 2014 na polski rynek. Firmę InPost. Treść listu jednoznacznie pokazuje z jak dużym problemem muszą się zmierzyć mieszkańcy. Tym bardziej, że firma InPost obsługuje banki, sądy oraz placówki KRUS.

Ale od początku.
Dotychczas monopol na powiatowym i krajowym rynku miała Poczta Polska. Od 1 stycznia 2014 r. korespondencją z sądów i prokuratur zajmuje się nowi operatorzy Polska Grupa Pocztowa i jej podwykonawcy InPost oraz Ruch. Firma ta współpracuje również z KRUS-em i niektórymi bankami. Wyłączność Poczty Polskiej przerwał niepubliczny operator, który wygrał przetarg na lata 2014–2015 na doręczanie wspomnianej korespondencji.
Zmienić miał się doręczyciel oraz placówki, w których odbiera się awizowane przesyłki, a nie procedura ich dostarczania i awizowania. Tymczasem, jak się okazuje, zmieniło się wszystko: miejsca i sposób dostarczania przesyłek, odbierania awizowanych paczek, a przede wszystkim, jak wspominają nasi Czytelnicy, jakość ich dostarczania.
- Proszę pana – mówi Pani Renata – Ja już tęsknię za naszym starym listonoszem.

Czytelnicy skarżą

Od chwili otrzymania sygnału od Czytelników, przyjrzeliśmy się sprawie szerzej. Przedstawiciele obsługiwanych firm przyznają, że mają reklamacje i że jest ich znacznie więcej niż było przed rokiem 2014, ale w tym momencie żadna z nich nie wyda oficjalnego oświadczenia, bo procesy reklamacyjne jeszcze trwają.
Za to Czytelnicy nie mają oporów, żeby przedstawić nam swoje doświadczenia z firmą.
Oddajmy im głos:
Pani Kasia: Jak zdążysz przed deszczem wyjąć z bramki to list masz... jeśli Cię nie ma dłużej w domu… list w dosłownym znaczeniu się rozpływa.
Pani Maria: Kasia ma racje u nas tak samo. Jeszcze inni mieszkańcy przynoszą listy, bo fruwają po wiosce:-( albo też zostawiają późnym wieczorem w bramce w deszcz. Najgorsze, że listy z banków są w takim stanie, że szkoda gadać...
Pani Natalia: Pani, która rozwozi listy, nie wysiada z samochodu, tylko trąbi, a jak nikt nie wyjdzie z domu, to zostawia korespondencję na barierce schodów albo w dziurze w płocie. W różnym stanie odnajdujemy swoje listy, także te urzędowe.
Pani Jolanta: Zamówiłam 2 karty do bankomatu, Pierwszą już zablokowałam, gdyż nie dotarła do mnie, na drugą czekam około miesiąca i nadal nie mam.
Pani Marta: Zostawione pierwszej lepszej osobie w obrębie adresu.
Pani Anna: Do mnie nie dociera żadna korespondencja z in postu od PKO KRUS, zginęły karty do bankomatu i listy z krusu. Do syna nie dotarło zawiadomienie o komisji lekarskiej w krusie, musiałam zadzwonić do Ciechanowa o termin. Teraz decyzja również nie dotrze.
Pani Monika: Mojej babci zostawili w bramie, chociaż była w domu, gdy wyszła na podwórko, list leżał koło krzewów mokry i zabłocony, bo tego dnia akurat padał deszcz. Porażka...
Pani Karolina: Właśnie odwiedziła mnie pani z inpostu. Trąbiła i nie poczekała aż ktoś wyjdzie (mimo iż tyle razy mówiliśmy jej, że zawsze ktoś w domu jest) i zostawiła zrąbane awizo i list na schodach.
Pani Sylwia: Dziadkom dostarczali rachunki za telefon, ale dostarczali to za "duże słowo". Przez 4 miesiące nie było ani jednego, a potem 2 w ogródku.

Wystarczy, Choć sygnałów mamy znacznie więcej.
Te kilka skarg przysłanych przez naszych Czytelników daje nam klarowny obraz niedoskonałości usługi pocztowej. Dlaczego więc żadna z firm nie zerwała umowy z operatorem?

Umowy do końca roku
Jak się okazuje, nie jest to takie proste. Jak nam powiedział pracownik jednej z firm ubezpieczeniowych, prosił o anonimowość, przetargi wygrała firma InPost, a umowy, które podpisała, są bardzo trudne do zerwania. Poza tym poszkodowani często odpuszczają i nie prowadzą spraw reklamacyjnych do końca. Nie zgłaszają również spraw do prokuratury, nawet w przypadkach, gdzie ewidentnie ponieśli szkodę. Takie zaniechania nie ułatwiają spraw roszczeniowych, a zerwanie umowy z operatorem czynią niemożliwym.

Czekamy na odpowiedź
W powyższej sprawie skontaktowaliśmy się również z przedstawicielem firmy InPost. Pracownik do sprawy podszedł niezwykle profesjonalnie… poprosił nas o przesłanie zapytania, oraz o dane osób, które się skarżą: imienia, nazwiska, adresu korespondencyjnego tych osób oraz numeru przesyłek, o które nam chodzi.
Nie chciał odpowiedzieć na żadne pytanie, ponieważ , jak stwierdził, nie jest do tego upoważniony.
Trudno. Wysłaliśmy zapytanie, ale mamy poważne obawy, czy treść oświadczenia zostanie nam przysłana, ponieważ nie zamieściliśmy w zapytaniu danych, których od nas wymagano.
Niemniej liczymy na to, że już za tydzień takie oświadczenie Państwu przedstawimy. Tym bardziej, że ma ono być nadesłane drogą mailową, a nie za pośrednictwem… operatora.


Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. exter #1716484 | 31.63.*.* 18 kwi 2015 22:43

    wróćcie do PP i będzie jak było ,a nie szukacie tańszych zamienników. Problem leży po stronie wysyłających a nie doręczających.Jak płacą tak pewnie doręczają! HA HA. POZDRAWIAM

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. zlekkazawiany #1715886 | 77.255.*.* 18 kwi 2015 09:08

    Skrzyneczki są O.K. Problemem jest dostarczanie ważnych, poleconych przesyłek. Tych nie wkłada się do " skrzyneczek".Potrzebny jest podpisik odbierającego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ala #1715542 | 79.162.*.* 17 kwi 2015 19:05

    Masz racje wh każdy powinien mieć skrzynkę a niektóre konowały założą skrzynkę na drzwiach od domu, pies luzem biega a na bramce wisi napis " wchodzisz na własną odpowiedzialność" albo w ile sekund dobiega pies do ogrodzenia.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. wh #1715472 | 46.112.*.* 17 kwi 2015 17:35

    Są skrzyneczki, listy nie tkwią w bramach.. a tak w ogóle to: Zgodnie z ustawą "Prawo Pocztowe" z 23. listopada 2012 roku każdy z odbiorców poczty ma obowiązek ustawienia na terenie swojej posesji skrzynki oddawczej. Dotyczy to w szczególności właścicieli domów jednorodzinnych, którzy nie dysponują skrzynkami zbiorczymi, takimi jak w blokach mieszkalnych. Reguluje to art. 40 ustawy. "1. Właściciel lub współwłaściciele: 1) nieruchomości gruntowych, na których znajduje się budynek mieszkalny, 2) budynku mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość - są obowiązani umieścić oddawczą skrzynkę pocztową spełniającą wymagania określone w przepisach wydanych na podstawie ust. 5. Pozdrawiam,

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. zlekkazawiany #1715297 | 213.238.*.* 17 kwi 2015 13:55

      Niestety w naszym kraju coraz częściej rządzi kasa, a nie rozum. Patrząc co się wyczynia prawie we wszystkich dziedzinach życia obywateli można dojść do wniosku że to jest kraj w kt orym rządzą głupcy, a dobrze żyją tylko bandyci, złodzieje, oszuści oraz urzędnicy.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (8)