Czwartek, 8 grudnia 2016. Imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza

Sparaliżowany mężczyzna spalił się żywcem

2015-06-03 14:13:22 (ost. akt: 2015-06-05 08:45:34)
Kilkadziesiąt minut temu w tym domu zginął człowiek. Spalił się od niedopałka

Kilkadziesiąt minut temu w tym domu zginął człowiek. Spalił się od niedopałka

Autor zdjęcia: ae

Podziel się:

Sparaliżowany mężczyzna spalił się żywcem we własnym mieszkaniu w Siemiątkowie. Była 10 rano. Nikt nie słyszał wołania o pomoc. Nikt nie udzielił 56 – latkowi pomocy.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Zbigniew Mariański spłonął we własnym mieszkaniu w Siemiątkowie przy ulicy Polnej 7. Do tragedii doszło w sobotę 30 maja około godziny 10. Straż pożarną wezwali sąsiedzi. O godzinie 10:28, kilka minut po wezwaniu nie było już co gasić. Ogień ugasił się samoistnie z braku tlenu w pomieszczeniu. Mężczyzna nie żył.

Pan Jurek próbował pomóc
Pierwszy tragedię zauważył kolega Zbigniewa Mariańskiego, pan Jurek. Przechodził obok domu ofiary, było już po 10.
- Zwykle w słoneczny dzień Zbyszek wyjeżdża na wózku przed dom. Teraz go nie było i to mnie zaniepokoiło – mówi Pan Jurek.
Mężczyzna dym zauważył dopiero , jak podszedł do drzwi mieszkania.
- Otworzyłem drzwi i dopiero buchnęły kłęby dymu - mówi Pan Jurek.
Próbował jeszcze ratować kolegę, ale było za późno.
- Po omacku złapałem za nogę, ale ciało było całe sztywne – mówił.
Pan Jurek pobiegł do sąsiada i z nim zawiadomił straż pożarną.
Na miejsce po kilku minutach dotarła jednostka OSP Siemiątkowo.
- Nie było już co gasić, bo ogień uległ ugaszeniu samoczynnie. Prawdopodobnie w wyniku braku tlenu – tłumaczy zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Żurominie bryg. Dariusz Stumski.
- Strażacy nie podjęli również akcji ratowniczej ze względu na stan mężczyzny, który już nie żył – dodaje zastępca komendanta.
Na miejscu niedługo pojawiła się jednostka PSP Żuromin. Strażacy wezwali służby ratownicze, pogotowie energetyczne i policję oraz zabezpieczyli teren.
Strażacy również ewakuowali rodzinę, która mieszka obok.
- Stężenie tlenku węgla było tam zbyt duże, było to groźne dla zdrowia i życia miezskańców – mówi Dariusz Stumski.

Pan Zbigniew był samotny i nie chciał żyć

Zbigniew Mariański miał 56 lat. Od około 15 lat był sparaliżowany od pasa w dół. Było to wynikiem wypadku samochodowego. Mieszkał sam, tylko czasami przychodził do niego ktoś z opieki. Mężczyzna dużo palił, nadużywał też alkoholu. Z tym faktem policja wiąże prawdopodobną przyczynę śmierci.
- Prawdopodobnie w domu doszło do pożaru od niedopałka papierosa, ale są to tylko spekulacje, więcej będziemy wiedzieć po sekcji zwłok i dokładnych oględzinach. Sprawę przejęła mławska prokuratura – mówi nam Naczelnik Wydziału Kryminalnego żuromińskiej policji podinspektor Dariusz Wieczorek.

Wypadek czy samobójstwo
Pierwsze sygnały, które dotarły do nas, były takie, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Tym bardziej, że 56-latek często o tym wspominał.
- Zbyszek nie mógł pogodzić się ze swoim kalectwem – mówi jego kolega pan Jurek – Przed wypadkiem był człowiekiem energicznym. Wszędzie biegał. Był z każdym dniem coraz bardziej smutny i rozgoryczony. Czuł się samotny – dodaje.
- Niedawno go widziałam. Mówił, że się już nie zobaczymy – dodaje mieszkanka Siemiątkowa, która w przeszłości była opiekunką pana Zbigniewa.
Czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy próba samobójcza, trudno ustalić. Być może czynności śledcze pozwolą postawić jednoznaczną tezę.

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xyz #1769931 | 80.55.*.* 7 lip 2015 08:56

    Dlaczego w artykule jest spekulacja "od czego sie spalil"? A pod zdjeciem umieszczony jest wazny wyraz "niedopałek"?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. sumienie. #1753238 | 83.6.*.* 12 cze 2015 22:39

    Co na to Pani kierownik GOPS , nikt się nie zajmuje ,kto był odpowiedzialny za Zbigniewa od czasu kiedy nie miał opiekunki ,to chyba rok , a jak ktoś mówi o samobójstwie to dla GOPS to wina Pana Zbigniewa ,w tej placówce to na wypłaty mają i to nie małe ,nawet bez wykształcenia .

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. redakcja #1747418 | 5.174.*.* 4 cze 2015 07:24

    Ma Pan rację. W oryginalnej wersji gazetowej jest nadtytuł: Siemiątkowo. Tragiczna śmierć 56-letniego mężczyzny. Na stronie nie mam miejsca na nadtytuły, ale zaraz jakoś sobie z tym poradzimy. Dziękujemy za uwagę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. redaktor #1747362 | 146.185.*.* 3 cze 2015 22:13

    do redaktora tego artykulu...naucz się pisać nagłowki ...nawet z tytulu nie wiadomo gdzie to się wydarzyło...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz