Niedziela, 11 grudnia 2016. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania

2015-07-06 15:30:25 (ost. akt: 2015-07-09 08:39:51)
Na scenie czują się jak ryba w wodzie – Zuzia i Maja

Na scenie czują się jak ryba w wodzie – Zuzia i Maja

Autor zdjęcia: fot. Adam Ejnik

Podziel się:

Zuzia i Maja. Mają po 14 lat. Są do siebie bardzo podobne. Na moje pytania odpowiadają niemal równocześnie. Na lekcjach, na próbach, w domu i wśród koleżanek są skromne. Natomiast na scenie budzi się w nich muzyczny zwierz. - Jestem pod wrażeniem tych dziewczyn. One śpiewają bardzo mądrze – nie szczędził im komplementów sam Włodzimierz Korcz znany polski kompozytor i aranżer. - My nie wyobrażamy sobie życia bez śpiewania – mówi Zuzia jedna z sióstr.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl


Maja i Zuzia to bliźniaczki. Ich pasją jest śpiewanie. Od czterech lat podróżują po Polsce i na konkursowych estradach zachwycają swym śpiewem jurorów.
- Nie wiem, ile one już tych nagród zdobyły – mówi ich nauczycielka śpiewu Jolanta Lipińska - Chyba około 15. Która jest najcenniejsza? Każdy konkurs jest inny i każda nagroda jest cenna. Ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest to, że one kochają śpiewać.

Bez śpiewania nie wyobrażają sobie życia


- Moje córki bardzo lubią śpiewać. Nucą sobie w każdej sytuacji i niemal o każdej porze – mówi pani Monika Jabłońska mama utalentowanych nastolatek – Cieszę się, że mają taką pasję.
Dziewczyny śpiewają wszędzie: w samochodzie, podczas śniadania, pod prysznicem, na szkolnym korytarzu i na zakupach.
- Śpiewanie to dla nas taki odruch. Tak jak ukłon, kiedy mówimy dzień dobry, jak podniesienie nogi podczas wchodzenia po schodach – tłumaczy Maja, starsza z bliźniaczek.
- Właśnie dzięki nim mamy taki rozśpiewany, radosny dom – śmieje się mama Mai i Zuzi.
Pasja dziewczyn podparta jest dużym talentem, o czym mówi nam pani Jolanta Lipińska nauczycielka śpiewu dziewczyn.
- Obie mają piękne, dźwięczne i czyste głosy – mówi pani Jola – To duży dar, który staramy się podczas lekcji śpiewu szlifować.
Nauka ta w las nie idzie. Do końca czerwca 2015 roku dziewczyny zdobyły już wiele nagród w ogólnopolskich konkursach wokalnych. Wśród nich są między innymi: Grand Prix Mikrofon dla Najmłodszych- Maja (2014), Grand Prix IV Mazowiecki Festiwal Piosenki Izabelin-Zuzia(2015) i wiele innych.

Scena je kocha

Zaczęło się w przedszkolu. Pierwszy występ wokalny Mai i Zuzi to festyn z okazji przedszkolnego jubileuszu przygotowywany przez ich przedszkolankę panią Irenę Orzechowską (pani Monika Jabłońska chciała w tym miejscu dodać epitet dotyczący pani z przedszkola: „fantastyczną”).
- To już było tak dawno – mówi Zuzia – Już tego dobrze nie pamiętamy – dodaje.
Na talencie dziewczyn poznały się w szkole ich nauczycielki. Do poważniejszego potraktowania i rozwijania umiejętności namówiła dziewczyny i ich rodziców wychowawczyni Agata Mańka, która jako pierwsza zabrała dziewczynki na konkurs, gdzie zdobyły wyróżnienie. Wtedy Zuzia i Maja pojawiły się na pierwszych wokalnych lekcjach u pani Jolanty Lipińskiej, nauczycielki śpiewu z Ośrodka Kultury w Zielonej.
- Dziewczyny z miejsca mnie zauroczyły – mówi pani Lipińska – Piękne głosy, a przy tym zaangażowanie i pracowitość. To ich największe atuty – dodaje nauczycielka.
Swoje pierwsze spotkanie z nauczycielką śpiewu pamiętają również dziewczyny.
- Pamiętam, że chciałyśmy zabłysnąć i wybrałyśmy taki trudny repertuar . Był to Czesław Niemen, była Edyta Gepert. I wtedy pani nam powiedziała, że musimy śpiewać to, co czujemy – tłumaczy Zuzia.
Sukcesy przyszły dość szybko. Już podczas pierwszych konkursów, w których wystąpiły, otrzymały nagrody i wyróżnienia I miejsce Przeglądzie Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej RECHOT 2012, wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Rozśpiewany Wawer, III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie TEN TON.


Prawdziwa pasja nie przeszkadza w obowiązkach

Nauka, szkoła, próba, konkurs, otwarcie wystawy, zamknięcie wystawy, festyn – dziewczyny są wszędzie. Jak sobie z tym radzą? Jak sobie radzą z tym ich rodzice?
- Nie jest źle. Przecież po to żyjemy, żeby pomagać swoim dzieciom i to nam sprawia największą radość. Ważne jest też to, że wspieramy się. Raz z córkami pojedzie mąż, innym razem ja. Taka przygoda ze śpiewaniem cementuje naszą rodzinę – mówi pani Monika.
O tym, że śpiewanie w niczym bliźniaczkom nie przeszkadza, świadczą też świadectwa obu dziewczyn. Obie mają wzorowe zachowanie. Zuzia ma średnią ocen 5,46, Maja 5,42.
- Bo Maja ma zwolnienie z wychowania fizycznego – natychmiast tłumaczy siostrę Zuzia.
- Dziewczyny mają ogromny dar – mówi wychowawca sióstr Jabłońskich Adam Ejnik - Jest to niespotykana wręcz w tym wieku zdolność koncentracji. Zarówno Maja jak i Zuzia na każdej lekcji uważają i są niezwykle skupione. Kiedy inne dzieci stają się znużone lekcją, one cały czas są na baczności. Słuchają i gdy czegoś nie rozumieją, natychmiast proszą o wyjaśnienie.
Dziewczyny zdają sobie sprawę z tego daru.
- To nam bardzo pomaga. Dużo wynosimy z lekcji i dlatego domowa nauka przychodzi nam już z łatwością.
Poza tym siostry potrafią się dopingować. Jedna oddziałuje na drugą, kiedy jednej przytrafi się słabsza chwila, druga natychmiast ją mobilizuje.
- Jak oglądamy coś w telewizji – opowiada Zuzia – i tak siedzimy przed telewizorem, to w pewnej chwili wstaje Maja i mówi, że pora na naukę. Wtedy i ja wstaję. Nie mogłabym się lenić, kiedy Maja się uczy – dodaje.
- Zuzia też ma na mnie dobry wpływ – mówi Maja - Kiedyś Zuzia uczyła się pierwiastków i powtarzała sobie na głos. Ja jej słuchałam i wszystko zapamiętałam.
Czy mają ulubione przedmioty?
- Tak – mówi Maja – jest to biologia, język polski - szczególnie ortografia, chemia, matematyka – wylicza Maja.
- Ja to samo oprócz matematyki. Mamy podobne zainteresowania – dodaje Zuzia

Śpiewanie kształtuje charakter

Pasja, liczne zainteresowania, ambicja, dom ukształtowały w dziewczynach ciekawe charaktery.
- Są życzliwe i pomocne. Potrafią pomagać rówieśnikom i dorosłym. One wręcz czekają na to, żeby móc komuś się do czegoś przydać. W klasie pełnią funkcję skarbnika i sekretarza . Ja nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby pełnić te funkcje lepiej – mówi wychowawca dziewczyn Adam Ejnik – Mimo że są ambitne, nigdy swych ambicji nie wykorzystują do niezdrowej rywalizacji.
- To jest mój życiowy sukces, że one ze sobą nie rywalizują – wyjaśnia mama dziewczyn.
W tym wszystkim dziewczyny są bardzo skromne. Nie lubią rozmawiać o swoich sukcesach. A jak już do takiej rozmowy dojdzie, to one kończą ją bardzo szybko.
- Bardzo cenię w dziewczynach tę skromność – mówi pani Jola Lipińska - Poza tym cenię w nich to, że one natychmiast rozumieją, co się do nich mówi, czego się od nich wymaga.
Kolejną cechą bliźniaczek z Żuromina jest pracowitość, upór w dążeniu do celu i konsekwencja.
- Nie ma nic na później – mówi mama dziewczyn – Co jest do zrobienia, robimy natychmiast – dodaje.

Kariera na estradzie? Spokojnie!
- Lubię stać na wielkiej scenie. Jak reflektory są skierowane na mnie i wiem, że tam po drugiej stronie będą mnie słuchać ludzie. A ja ich nie widzę – tak o swoich scenicznych występach opowiada Maja.
W muzyce widzą hobby, pasję, ale też zdają sobie sprawę z tego, że mogą sprawić przyjemność innym. Tym, co ich słuchają. Mimo młodego wieku Maja i Zuzia mają już wyrobiony muzyczny gust. Słuchają podobnych wykonawców.
- Anna Maria Jopek, Mietek Szcześniak, Alicja Majewska – mówi Zuzia.
Na swej drodze spotkały już kilka uznanych nazwisk polskiej sceny muzycznej: Alicję Majewską Włodzimierza Korcza, Urszulę Dudziak, Elżbietę Zapendowską, Marysię Sadowską, Mietka Szczęśniaka, Anię Dąbrowską. Mimo to nie myślą, żeby brać przykład ze swoich idoli i swoją karierę muzyczną traktują z przymrużeniem oka.
- Najważniejsza jest pasja i to, że robią to z radością. Co może być piękniejszego dla rodzica, niż radość jego dzieci – mówi pani Jabłońska – Często cały wolny czas poświęcamy swoim dzieciom i dla nas rodziców największym szczęściem jest to, że im się chce coś robić, a my zawsze będziemy je wspierać.
Mimo talentu córek rodzice nie planują im kariery muzycznej.
- Na pierwszym miejscu jest nauka. Śpiewanie to taki przyjemny dodatek. Jak on się rozwinie, zobaczymy. Niech to będzie naturalne – mówi mama dziewcząt.
Bliźniaczki mają podobne podejście do swojej przyszłości.
- Ja to chciałabym być lekarzem. Ale takim lekarzem od dzieci. Takich malutkich bobasków – mówi Maja - a jak będę w pracy i one będą płakać, to będę im śpiewać kołysanki.
Zuzia się tylko uśmiecha.
Więc po co dziewczynom muzyka? Po co śpiewanie, skoro nie wiążą z nim swojej przyszłości?
- Muzyka daje nam spokój. Daje nam ukojenie, relaks. Śpiew jest sposobem wyrażania swoich emocji i wiąże się z naszym poczuciem estetyki – tłumaczy pani Jolanta Lipińska.
- Śpiewanie uczy życia i kształtuje nasz charakter. Robi z nas lepszych ludzi – dodaje.
- Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania – kwituje Zuzia.

My bardzo dziękujemy
Dziewczyny, chociaż maja ogromny talent, nie są zarozumiałe. Pamiętają o wszystkich, którzy im ten talent pomogli rozwinąć.
- Przede wszystkim mama. Wspiera nas, pomaga, jest pierwszym krytykiem muzycznym. Tata też, ale tacie to się wszystko podoba – mówi Zuzia.
- Naszym mistrzem jest pani Jola – dodaje Maja – Jest ona prawdziwym fachowcem i otworzyła nam oczy na wiele spraw związanych ze śpiewaniem.
- Warto też podziękować pani Agacie Mańce, że nas nakłoniła do rozwijania swojego talentu. Odkryła w nas tę pasję – kwituje Zuzia.
Dziewczyny Maja i Zuzia Jabłońskie są uczennicami 1 klasy w Gimnazjum nr 1 w Żurominie.


Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB