Wtorek, 6 grudnia 2016. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

Niemieckie obozy jenieckie: Pieniądz obozowy

2015-08-13 08:39:57 (ost. akt: 2015-08-13 08:43:42)
Lagergeld – pieniądz obozowy o wartości 1 marki

Lagergeld – pieniądz obozowy o wartości 1 marki

Autor zdjęcia: fot. arch.

Podziel się:

Zgodnie z artykułem 23. konwencji genewskiej z 1929 r. oficerom w niewoli należało się takie samo uposażenie jak oficerom tego samego stopnia państwa, które ich wzięło do niewoli, pod warunkiem, że nie jest wyższe od żołdu, który oficer dostawał od własnej armii. 

Konwencja nic nie mówi o szeregowcach i podoficerach. W II wojnie światowej żołd oficerom w niewoli istotnie wypłacano w Rzeszy, Włoszech i w państwach aliantów zachodnich. Miesięczne wypłaty dla oficerów – jeńców w Niemczech (z wyjątkiem Sowietów) wynosiły: podporucznik - 72 marki, por. - 81 m., kpt. - 98 m., mjr - 108 m., pdpłk - 120 m., płk -150 m., gen. bryg. - 180 m., gen. dyw. - 210 m.  Oczywiście często sporna była stopa przeliczeniowa walut państw walczących, co niekiedy regulowano umowami między walczącymi stronami (np. odpowiednie układy włosko - brytyjskie i niemiecko - brytyjskie z 1940 roku). Wypłaty żołdu powinny być teoretycznie zwrócone przez państwo macierzyste jeńców po skończonej wojnie, jednak w praktyce zasada ta nie była nigdy stosowana. Pozostałym żołnierzom, umieszczonym w Stalagach, zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego, za wykonaną pracę przysługiwało wynagrodzenie.

Jednak ze względu na uniemożliwienie wykorzystywania tych pieniędzy przez jeńców poza obozem np. podczas ucieczki lub podejmowania prób przekupienia strażników wprowadzono pieniądze zastępcze, które można było wykorzystywać tylko na terenie obozu. Wymiana tych bonów na walutę obiegową była możliwa jedynie w przypadku wysyłania przez jeńców pieniędzy do rodziny lub organizacji humanitarnych. Wartość pieniędzy obozowych była równowartością niemieckich pieniędzy obiegowych (1 lagermarka = 1 marka niemiecka). W przypadku Generalnej Guberni wartość 1 marki obozowej równa była 2 złotym a przy przekazywaniu pieniędzy za granicę 1 marka odpowiadała wartości funta brytyjskiego. O ile podczas I wojny światowej poszczególne obozy wydawały swoje własne bony, to podczas II wojny światowej wprowadzono emisję centralną, jednakową dla wszystkich obozów jenieckich. Emitentem tych bonów było naczelne dowództwo Wehrmachtu. Poszczególne nominały różniły się wielkością i kolorem papieru, ale wszystkie oznaczone były czerwonym trójkątem i zawierały napis: „Dieser Gutchein gilt nur als Zahlungsmittel für Kriegsgefangene und darf von ihnen nur innerhalb der Kriegsgefangenenlager oder bei Arbeitskommandos in den ausdrücklich hierfür bezeichneten Verkaufstellen verausgabt und entggengenommen werden. Der Umtausch dieses Gutscheines in gesetzliche Zahlungsmittel darf nur bei zuständigen Kasse der Lagerverwaltung erfolgen. Zuwiederhandlungen, Nachabmungen und Fälschungen werden bestraft.” [„Bon ten jest środkiem płatniczym dla jeńców wojennych i może być przez nich wydawany i otrzymywany tylko na terenie obozu lub w wydzielonych komandach roboczych w specjalnych miejscach sprzedaży. Wymiana bonów na prawne środki płatnicze może być dokonana tylko we właściwych kasach administracji obozu. Niezastosowanie się do przepisów, podrabianie lub fałszowanie będzie karane."].

Występowały następujące nominały bonów: 1 Reichspfennig, 10 Reichspfennig, 50 Reichspfennig, 1 Reichsmark, 2 Reichsmark, 5 Reichsmar, 10 Reichsmark. Wynagrodzenie jeńców zmieniało się wraz z upływem czasu i było zależne od wykonywanej przez nich pracy. W roku 1940 jeńcy Stalagu XXB Marienburg (Malbork) za swoją pracę otrzymywali od 70 fenigów do 1 marki dziennie. Mogli za to nabywać w kantynie obozowej lub kantynach w większych komandach roboczych po niskich cenach, piwo (25 fenigów), lemoniadę (20 fenigów), korniszony, melasę, sztuczny miód, cytryny, przybory toaletowe, mydło, szczotki, szelki itp. W roku 1941 obóz główny posiadał dobrze zaopatrzoną kantynę, która sprzedawała wszystkie przedmioty codziennego użytku oraz sok jabłkowy, cytryny, ale nie było w niej piwa ani świeżych warzyw. Bardzo pożądana była pasta do butów. W roku następnym kantyna nie miała już praktycznie niczego na sprzedaż, a dodatkowo mnożyły się przypadki ograniczania wynagrodzenia za "małą wydajność pracy" i zmuszanie do pracy w nadgodzinach bez stosownego wynagrodzenia lub rekompensaty w postaci dni wolnych od pracy.
W obozie jenieckim Woldenberg II C (Dobiegniew) oficerowie polscy jako środka płatniczego używali bonów własnej produkcji. Wartość takiego bonu w pobliskim miasteczku była dwukrotna. Jego oryginalne wymiary wynosiły 4,5 cm x 7,4 cm. Technologicznie była to precyzyjnie wykonana odbitka drzeworytowa.

Jerzy Piotrowski

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB