Niedziela, 11 grudnia 2016. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Bieżunianie kibicowali swojemu mistrzowi

2015-09-18 12:12:47 (ost. akt: 2015-09-18 12:14:37)
Kibice z Bieżunia zapewnili Małachowskiemu wspaniały doping

Kibice z Bieżunia zapewnili Małachowskiemu wspaniały doping

Podziel się:

Kibice z Bieżunia udali się na Memoriał Kamili Skolimowskiej, żeby kibicować Piotrowi Małachowskiemu – mistrzowi z Bieżunia. Najgłośniejsza na Stadionie Narodowym grupa kibiców szczęście przyniosła. Małachowski ostatnim rzutem pokonał Estończyka Gerda Kantera.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

50 – osobowa grupa kibiców z Bieżunia udała się na lekkoatletyczne zawody do Warszawy. Kibice z Bieżunia w niedzielę 13 września kibicowali przede wszystkim swojemu mistrzowi – Piotrowi Małachowskiemu. Bieżunianie byli doskonale słyszalni na wypełnionym przez 18000 kibiców Stadionie Narodowym.

Piotr trzyma w napięciu
W rywalizacji dyskoboli do konkursu obok mistrza świata z Pekinu Piotra Małachowskiego stanęli przede wszystkim Robert Urbanek brązowy medalista mistrzostw oraz odwieczny rywal Małachowskiego Edgar Kanter. I to właśnie Estończyk prowadził niemal przez cały turniej. Mistrz z Bieżunia zajmował 3. miejsce i do najgroźniejszego rywala tracił około metra. Na drugim miejscu był Urbanek.
W ostatnim rzucie do zwycięstwa poniósł Małachowskiego doping kibiców. Największą wrzawę robili oczywiście kibice z Bieżunia. Małachowski w ostatnim rzucie (63,71) wyprzedził i Kantera, i Urbanka i zwyciężył w Memoriale.
- Bardzo się cieszę, że mogę występować przed własną publicznością – mówił po zawodach Piotr Małachowski.
Mistrz nie zapomniał podziękować grupie z Bieżunia i po udanym konkursie przybiegł do rozentuzjazmowanych bieżunian, żeby podziękować im za doping.

Polacy w formie
Nasi kibice pomogli też Piotrowi Liskowi – brązowemu medaliście mistrzostw świata w skoku o tyczce. Grupa bieżuńskich kibiców zajmowała miejsca tuż obok rozbiegu dla tyczkarzy i wspomagała młodego Polaka w walce z mistrzem świata Kanadyjczykiem Shawnem Barberem. Lisek zwyciężył skokiem na 5,64.
Polacy wygrywali również w innych konkurencjach. Wygrali młociarze Anita Włodarczyk (78,16 rekord Memoriału) i Paweł Fajdek (81,99). Kamila Lićwinko była druga w skoku wzwyż i również drugi był Tomasz Majewski w pchnięciu kulą.

Gwiazda z Jamajki
Największą gwiazdą sprintu był Jamajczyk Asafa Powell. Celem było zejście poniżej dziesięciu sekund i poprawienie zeszłorocznego wyniku Bolta (9.92). Aż tak szybkiego biegu kibice nie zobaczyli, jednak z wynikiem 10.01 Powell zasłużenie wygrał najbardziej prestiżową konkurencję memoriału.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB