Wtorek, 6 grudnia 2016. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

Jestem muzułmaninem. Jestem z Syrii

2015-09-20 15:52:32 (ost. akt: 2015-09-20 16:13:54)
Alaa Rifai prowadzi w Żurominie restaurację z kebabem. Czasem chodzi w białej koszulce z napisem Polska

Alaa Rifai prowadzi w Żurominie restaurację z kebabem. Czasem chodzi w białej koszulce z napisem Polska

Autor zdjęcia: fot. Adam Ejnik

Podziel się:

- Każda parafia powinna przyjąć jedną rodzinę uchodźców - mówił do wiernych papież Franciszek. Gdy przedstawiliśmy tę myśl na forum Kuriera, została ona poddana ostrej krytyce. „Brudasy do domu…”, „Wypier…” czytaliśmy wpisy. Niektórzy umieszczali obrazki, na których rzekomo islamiści mordują dzieci. Dopiero po kilku dniach pojawiło się kilka wpisów tonujących te pełne agresji nastroje. Dziś, żeby przybliżyć naszym Czytelnikom muzułmanów, przedstawiamy Alaa Rifai’ego, który jest muzułmaninem z Syrii, a mieszka w Żurominie.

Wywiad przeprowadził Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Alaa Rifai urodził się 1979 roku w Syrii, od 15 lat mieszka w Polsce. Swój interes - restaurację z kebabem prowadzi w Żurominie. Mówi, że lubi Polskę i Polaków i że nigdy od nich nie spotkała go żadna krzywda.

Adam Ejnik: Kim jesteś?
Alaa Rifai: Jestem muzułmaninem, pochodzę z Syrii, czuję się Polakiem. Przeprowadziłem się do Polski w 2000 roku. Przyjechałem tu, żeby studiować informatykę na Uniwersytecie w Łodzi. Jestem normalnym człowiekiem. Mam normalną rodzinę. Moja mama jest nauczycielką, moja ciocia pielęgniarką.

Adam Ejnik: Dlaczego właśnie tu?

Alaa Rifai: Bo tu przede mną był mój brat. Kiedy on dostał stypendium, to mógł wybierać, czy jechać do Anglii, Polski czy Grecji. Ojciec mój wtedy nam poradził, żeby jechać do Polski. Nie wiem dlaczego. Jak przyleciałem tutaj to na początku nie czułem się dobrze szaro, zimno, chmury. Ale jak już dłużej tu byłem, to nie chciałem wrócić ani do Dubaju, ani do Syrii. Tutaj mi się podobało, podobali mi się ludzie, podobała mi się kultura. Teraz bardziej się tutaj czuję u siebie niż tam u swojej rodziny.

Adam Ejnik: Dobrze dogadujesz się z Polkami?
Na początku jak nie znałem dobrze polskiego, jak się zgubiłem po ulicach i nie mogłem trafić to ludzie pomagali mi i 15 minut potrafili mi poświęcić, żeby wytłumaczyć jak dojechać. To mi się podobało w Polakach.

Adam Ejnik Nie zamierzasz się stąd wyprowadzać?
Alaa Rifai: Miałem wiele możliwości – mogłem jechać do Szwajcarii, Anglii, Dubaju. Ja pokochałem ten kraj i nie zamierzam stąd wyjeżdżać. Chociaż ekonomicznie wiodłoby mi się na pewno lepiej chociażby w Dubaju, gdzie jest mój brat.

Adam Ejnik: Dużą masz rodzinę?
Alaa Rifai: Tak. Mam 3 siostry i 6 braci. Jedna jest profesorem po angielskiej uczelni, pracuje w UNICEF. Druga jest inżynierem, mieszka w Arabii Saudyjskiej, trzecia również jest inżynierem. Mieszka w Jordanii. Najstarszy brat ma firmę, następny ma firmę z klimatyzacją, kolejny jest lekarzem, następny jest Polakiem, który przeprowadził się zagranicę - wszyscy mieszkają w Dubaju. Tylko ja mieszkam w Polsce.

Adam Ejnik: Z którym z braci masz najlepszy kontakt?

Alaa Rifai: Z tym Polakiem.

Adam Ejnik: A nikt Ci tu sprawił nie sprawił przykrości przez tyle lat?

Alaa Rifai: Nie, jeszcze nikt mi nie sprawił przykrości. Zresztą ja jestem takim człowiekiem, że uważam, że szklanka jest do połowy pełna. Jestem optymistą. Niektórych rzeczy mogłem nie zauważyć.

Adam Ejnik: Nikt cię w Polsce nie wyzywał od brudasów?
Alaa Rifai: Nie miałem takiej sytuacji. Nigdy ani żaden pijany, ani w ogóle. Jedyne, o co roszczeniowi byli w stosunku do mnie Polacy, to żeby dołożyć więcej mięsa do kebaba (śmiech). Jeśli zaś chodzi o wiarę, to znajomi mnie często pytają, czy można mieć u nas 4 lub więcej żon albo czy można zabić chrześcijanina, co jest absolutną bzdurą. Ktoś wyrywa z kontekstu cytaty i podaje je jako wiadomości, które są rzekomo z Koranu. Takie wyrwane informacje tracą sens.

Adam Ejnik: W takim razie jak zareagowałeś na wpisy na stronie Kuriera Żuromińskiego, gdzie każe się, eufemistycznie mówiąc, wyjeżdżać Arabom z tego kraju?
Alaa Rifai: Internet, media to bardzo niebezpieczna broń. Ktoś mocno pracuje nad tym, żeby oczernić tych ludzi. Mieszkam tutaj 15 lat i nikt mnie nie zaczepiał, ja też nikogo nie zaczepiam i nie oceniam nikogo po jego wierze, a tylko po tym, jak się zachowuje w stosunku do mnie. Dobrze mnie traktuje, to się przyjaźnimy. Niedobrze, to mówię mu do widzenia i szukam dalej. Ale jak ktoś ci pierze mózg przez tyle czasu, to jest przykro, niedobrze. Jednego dnia ktoś puszcza ci posty, co to zrobił muzułmanin i jakiej zbrodni dokonał. Po dwóch dniach okazuje się, że to wszystko nieprawda, ale już w głowach wielu ludzi zakodowana jest nienawiść. Swoje zrobił.
Ci sami ludzie wygłaszają w krajach arabskich, że Merkel chce sprowadzić muzułmanów do Europy po to, żeby ich schrystyianizować, żeby zrobić z nich chrześcijan.

Adam Ejnik: Kim oni są ci głosiciele wiary?

Alaa Rifai: Oni reprezentują zawsze czyjeś interesy. Tak interpretują Koran, jak tego chce osoba, którą reprezentują – król, szejk, państwo islamskie.
Muzułmanie już dawno tym naukom nie wierzą. Bo to są nauki za pieniądze. Jest to szerzenie nienawiści. Muzułmanie mówią im wprost – wszystko, co mówisz, jest kłamstwem.

Ktoś ma mało wiedzy, nie miał kontaktu z obcymi, a potrafi tak brutalnie oceniać. Gorycz się pojawia we mnie, gdy widzę takie wpisy. Jestem muzułmaninem, jestem Arabem. Żyję tutaj, a ten kraj mnie ugościł i nie mogę inaczej go wynagrodzić. Byłbym niewdzięczny, gdybym chciał temu krajowi narzucać jakieś swoje zasady, to byłaby niegodziwość. Ten kraj otwierał mi ogromną bramę, szansę na życie. Wszyscy mnie szanują, to nie mogę inaczej myśleć niż Polak niż z wielkim szacunkiem.

Adam Ejnik: Mówiłeś, że jesteś Polakiem…
Alaa Rifai: Tak. Jestem Polakiem, czuję się Polakiem. Nie czuję się Arabem. Myślę po polsku, piszę po polsku, znajomych mam Polaków. Nie mam zamiaru tam wyjeżdżać. Tu jest kraj, który mnie zaakceptował, tutaj studiowałem, tu poznałem swoją żonę. Ten kraj daje mi pracę i satysfakcję. I tak naprawdę nie różnię się od Polaka… oprócz picia wódki.

Adam Ejnik: A czemu oprócz wódki…

Alaa Rifai: Nie przepadam za alkoholem, bo widzę, do czego on prowadzi. Jak człowiek zachowuje się po alkoholu. Człowiek, który jest alkoholikiem, nie potrafi ułożyć swojego życia. Alkohol zawsze wygrywa z człowiekiem.

Adam Ejnik: A próbowałeś?

Alaa Rifai: Tak, próbowałem. Jak nie… Ale mam złe doświadczenia z alkoholem.

Adam Ejnik: Co zatem myślisz o nie-Polakach. Arabach, którzy zamierzają się w Polsce osiedlić?

Alaa Rifai: Ludzie, którzy mają tu przyjechać - jest ich bardzo dużo. Można wśród nich znaleźć mądrego, można znaleźć głupiego. Ja nie dam sobie ręki uciąć za każdego z nich. Ale tak samo jest w każdym narodzie. Są mądrzy i są głupi. Są dobrzy i są źli. Jeśli ktoś przyjedzie do innego kraju się awanturować lub łamać prawo, to powinien tu nigdy nie przyjeżdżać, powinno się go deportować.
Poza tym nie można za winy jednego, obarczać cały naród. Jeśli ktoś zrobił coś złego, to nie można mówić, robią tak muzułmanie, robią tak żydzi, robią tak chrześcijanie. To jest przewinienie tej osoby i inni nie mogą za to odpowiadać. To jest kraj – jak każdy inny. Są tu dobrzy ludzie, źli ludzie, mądrzy ludzie, głupi ludzie, patologia. Jak w każdym kraju. Mówimy o większości. Ja mieszkam tu 15 lat i nie miałem nigdy żadnego problemu. Ani ze względu na kolor skóry, ani na religię. Mówią o Polsce, że to jest kraj mało tolerancyjny, a wcale tak nie jest. Ani razu nie byłem na policji. Nikt do mnie się nie przyczepiał i nie mówił „ty czarnuchu”. Nigdy nie miałem takiego problemu. Mój brat mieszkał tu 18 lat i przeprowadził się z żoną do Dubaju. Im się tam podoba. Mnie się tutaj podoba i tu chciałbym żyć. Podoba mi się ta kultura, podoba mi się ten kraj, tutaj mogłem się odnaleźć. Moi znajomi tak jak wielu Polaków wyjeżdża do Szwecji, Niemiec, Norwegii. Ja nie. Świetnie dogaduję się z ludźmi tutaj i nie mam zamiaru zmieniać kraju. Niektórzy marzą o życiu w Dubaju. Ja mam tam pięciu braci.

Adam Ejnik: Jesteś w tym kraju 15 lat. Teraz widzimy, że zmierzają do niego imigranci. Kim są uchodźcy, co to za ludzie?
Alaa Rifai: Nikt nie da ci gwarancji jacy są. Jet już ich już miliony. Wśród nich są różni ludzie, jak w każdym kraju. Uciekają ludzie z terenu zajętego przez ISIS, tam jest niespokojnie, tam można zginąć. Ci, którzy mieszkają po stronie władz, nie uciekają, tam dobrze się jeszcze żyje. Tam właśnie mieszka moja rodzina i nie chce uciekać. Tam mieszka mój tata i moja mama. Oni mogą funkcjonować normalnie i kochają swój kraj.
Niestety po drugiej stronie jest tragicznie. Ludzie nie chcą umierać, a nie mają szans walczyć z przeszkolonymi żołnierzami ISIS. Uciekają stamtąd i jeżeli ktoś mówi, że uciekają po to, żeby zislamizować Europę, to ja muszę spytać, gdzie on ma rozum. Jak widzę biegnącego dorosłego człowieka z dzieckiem na ręku, ryzykującego przeprawę łodzią przez morze. Tysiące kilometrów, żeby żyć w spokoju. To ja pytam, kto by się zdecydował na takie kroki? Tylko osoba śmiertelnie zagrożona.

Adam Ejnik: Mamy się ich bać?

Alaa Rifai: Nie sądzę. Zobacz ilu muzułmanów jest w Niemczech, w Szwecji. Czy ci muzułmanie narzucili bądź narzucają komukolwiek islam. Nie oni żyją po niemiecku i musza przestrzegać prawa tego kraju, więc dlaczego tu miałoby być inaczej.

Adam Ejnik: A co z tym, którzy nie chcą przestrzegać tego prawa?

Alaa Rifai: To tak jak i z Niemcem, mandat za wykroczenie, więzienie za przestępstwo. Kto nie chce żyć według prawa powinien być ukarany. Nie ma tak, że przyjdzie tu jakiś naród i będzie narzucał ci swoje zasady. Nie podobają im się zasady kraju, do którego przybyli, to proszę bardzo, droga wolna. Każdy może wierzyć w to co chce. 30% Syryjczyków to chrześcijanie. Nikt im w Syrii nie zabraniał wyznawać ich wiary.

Adam Ejnik: I ci chrześcijanie są dziś prześladowani w Syrii?
Alaa Rifai: Nie tylko.

Adam Ejnik: Jak to nie tylko?

Alaa Rifai: Dla ISIS nie wierzący to nie tylko chrześcijanin, to również muzułmanin z innej sekty, więc i muzułmanie są prześladowani jako niewierzący? A nawet ci którzy są z właściwej sekty, ale są niepraktykujący, ci również są prześladowani.
Mało tego. ISIS bombarduje meczety i te zdjęcia z palącymi się meczetami na arabskich stronach są często publikowane.

Adam Ejnik: Sekty?
Alaa Rifai: Tak, to jest podobnie jak z odłamami wiary chrześcijańskiej – protestanci, katolicy, prawosławni…
Ale wróćmy do ISIS. Kto to jest? Nigdy nie można ich zobaczyć z odkrytą twarzą… dlaczego? Żaden z nich nie mówi po arabsku…

Adam Ejnik: Dlaczego?

Alaa Rifai: Bo to nie są Arabowie, to są najemnicy, degeneraci z całego świata. Często są to ludzie, dla których sposobem na życie jest zabijanie. Próbują rozbić nasz naród dla swoich korzyści i dla korzyści kogoś, kto ukrywa się za ich plecami, pomagając im. Dostarcza im broń, wsparcie… to są najgorsi ludzie. dobrze wyszkoleni w służbach specjalnych. Zwykły muzułmanin nie zrobiłby tego, co robią oni.
Co oni mają do ukrycia? ISIS - państwo islamskie – ble ble ble. To bełkot, za którym schowane są prawdziwe intencje – pieniądze, bogactwo. W Syrii ISIS osiadło na terenach bogatych w ropę i gaz. Tam, gdzie nie ma tych surowców, tam nie ma ISIS.
Prezydentem Syrii był Asad. A tu przychodzą ludzie i mówią nam o wolności i nie pokazują nam swoich twarzy. Nie wiem, kim oni są. Do tego nie mówią po arabsku. Mało tego, dla każdego człowieka znajdą przyczynę, żeby urżnąć mu głowę. Moja mama jest z innego plemienia muzułmańskiego, to trzeba ją zabić, mój tata nie praktykuje, to trzeba go zabić… na każdego znajdą powód i tego muzułmanie się boją. Oni są po to, żeby robić w Syrii zamęt, żeby go osłabić.

Adam Ejnik: Jakie są twoje odczucia, gdy widzisz niechęć Polaków dla uchodźców?

Alaa Rifai: Wielu chce im pomóc i to dostrzegam. Wykształceni ludzie w Polsce maja sporo empatii, czują ten problem, oni wskazują drogę innym. Wolę widzieć szklankę do połowy pełną

Adam Ejnik: Nie przejmujesz się tym?

Alaa Rifai: Nie. Mam się martwić głosami kiboli? Oni wszędzie szukają problemu, gdyby nie było uchodźców, to by pobili kogoś innego. Tymi głosami się nie martwię. Martwię się, gdy ocenia mnie źle inteligentny wykształcony człowiek. Na szczęście wśród nich zdania są bardziej przychylne. A rasiści znajdą się w każdym narodzie. Wśród Arabów też.
Tak samo jak na Polaków mówili, że są złodziejami. Tak nie można. Jeśli jeden czy dwóch popełniło przestępstwo, to nie można oceniać całego narodu.

Adam Ejnik: A nagonka w internecie. Nie przygnębia cię.

Media społeczne to wielka siła, ale trzeba korzystać z niej z rozumem. Ludzie nie zdają sprawy sobi, ile zła mogą wyrządzić innym, wklejając kłamliwe posty, zdjęcia, filmy. Od dziesiątek lat są ludzie, którzy pracują nad tym, żeby muzułmanów nienawidzić, aby ich oczerniać. Przez 15 lat nikt mnie się nie czepiał za kolor skóry, za wiarę. Podobnie ja nikogo z takiego powodu się nie czepiałem. Ale jeżeli ktoś ci pierze mózg przez tyle czasu i bez przerwy publikuje, jaki to Arab jest zły, to zaczynasz w to wierzyć. Często ukazują się posty, co to muzułmanie nie zrobili, po jakimś czasie okazuje się, że jest to kłamstwo. Ale wiadomość już poszła. Łatwo jest wiadomość zmanipulować. I źli ludzie to robię.

Adam Ejnik: A nie trafia cię szlag, jak w Internecie pojawiają się zdjęcia i napisy, „tak muzułmanie postępują z niemuzułmańskimi dziećmi” i na zdjęciu widać, jak człowiek depcze dziecko.
Alaa Rifai: Powiem ci, że kiedyś się bardzo przejmowałem, ale jak się lepiej przyjrzeć tym zdjęciom, to zaraz okazywało się, ze to kłamstwa i manipulacje. Albo to nie muzułmanin, albo zdjęcie zmontowane w photoshopie, albo jakaś kompletna bzdura.
Przecież żyłem wśród tych ludzi i nigdy nie widziałem podobnych zachowań.

Adam Ejnik: Chciałbyś, żeby przyjęto tu uchodźców?
Alaa Rifai: Ja o tym nie mogę decydować. Polacy muszą podjąć decyzję sami. Chciałbym, żeby przyjęli osoby potrzebujące, ale uważam, że trzeba jednoznacznie przestrzec te osoby – łamiesz prawo, nie ma dla ciebie tu miejsca. Do Europy uciekają ludzie, którym grozi śmierć, gwałty,. W Syrii wybuchają bomby, giną tysiące ludzi. Każdy człowiek ma prawo do życia. Oni uciekają ze strachu.
Syria to piękny kraj. Jest tam wspaniały klimat, dobre ceny, nie ma biedy. Ci ludzie nie uciekaliby z Syrii, gdyby nie wojna. Myślę, ze 90% uchodźców wróciłaby do Syrii, gdyby się tam uspokoiło.

Adam Ejnik: Pojawia się wiele wpisów, że muzułmanie chcą przejąć władzę w Europie i wytępić chrześcijan…
Alaa Rifai: Dobrze, to dla czego w Syrii żyje 30 % katolików, dlaczego ich nikt nie zabił i nie zrobił im krzywdy. Oni żyją ze sobą otwarcie. Nie patrzymy na wiarę, to osobista rzecz. Ja traktuję drugą osobę przede wszystkim jako człowieka. W święta przyjeżdżamy do katolików, a katolicy do nas w nasze święta.
Proszę sobie wyobrazić, że 11 lat chodziłem w Syrii do katolickiej szkoły. Ja, muzułmanin.

Adam Ejnik: No dobrze, ale ja oglądałem film, że muzułmanin wypowiadał się, że wprowadzą islam w całej Europie i rozprawią się z chrześcijanami.
Alaa Rifai: Kto tak powiedział i na jakiej podstawie?

Adam Ejnik: Muzułmanin, powoływał się na Koran.
Alaa Rifai: Jeśli w Koranie są takie słowa, to ja mogę natychmiast zrzec się swojej wiary.

Adam Ejnik: Znasz Koran?

Alaa Rifai: Nie znam na pamięć. Przeczytałem kilka razy. Przeczytałem też interpretację Koranu. Tam nic takiego nie ma. Jeśli Koranem zajmują się ludzie, którzy go nie znają, to mogą rozpowszechniać takie kłamstwa.

Adam Ejnik: I co zmienisz wiarę, jeśli oni mają rację?
Alaa Rifai: Jeżeli w Koranie są napisane takie rzeczy, że muzułmanie mają podbić Europę, żeby ją zislamizować, to natychmiast zmieniam wiarę na katolicką.
Nie wiem, czy katolicy wiedzą, ale 40 procent Koranu mówi o Jezusie. Dla nas Jezus też jest świętą osobą, więc jakbyśmy mogli chcieć niszczyć chrześcijan?
Przy mnie nie można żartować z Mahometa i z Jezusa. Ze mną się z nich nie pośmiejesz. Z różnych rzeczy możemy żartować, ale nie ze świętości.

Adam Ejnik: Są ateiści, którzy potrafią żartować z Mahometa z Jezusa…
Alaa Rifai: Nie będą moimi przyjaciółmi…

Adam Ejnik: Będziesz chciał ich zabić?
Alaa Rifai: Nie. Odwrócę się od nich. Islamiści nie zabijają w imię wiary. To jest kompletna bzdura.

Adam Ejnik: Jesteś muzułmaninem. Ile masz żon?

Alaa Rifai: To kolejny stereotyp, w który popadają Europejczycy. Wielu ludzi mnie pyta, ile mogę mieć żon. To prawda, ze Koran zezwala na wielożeństwo. Ale wielożeństwo w znaczeniu pomocy kobiecie, która potrzebuje pomocy. Wielożeństwo jest obwarowane takimi zasadami, że go w kraju arabskim prawie nie ma. Po pierwsze, żeby mieć druga żonę, musi się na to zgodzić pierwsza żona. Po drugie, taki ślub jest możliwy wyłącznie podczas wojen i zagrożeń, żeby ochronić samotną kobietę, która na przykład straciła męża. Jest jeszcze wiele punktów tego prawa, które tak naprawdę powodują, że Arabowie nie mają wielu żon.

Adam Ejnik: Nie przeszkadza ci, że Polki nie mają a zasłoniętych twarzy?
Alaa Rifai: Nie. W Syrii też nie nosi się nikabów (chusta zasłaniająca twarz). Islam tego nie wymaga. Koran o nagości mówi tyle, że jak mężczyzna zobaczy nagą kobietę, to powinien odwrócić twarz. Jeżeli ktoś ogłasza, że muzułmanie gwałcą, bo tak nakazuje Koran, są kłamcami.

Adam Ejnik: Jesteś muzułmaninem. Jak wygląda twoja wiara?
Alaa Rifai: Powinienem modlić się 5 razy dziennie w różnych porach (to zależy od słońca), co nie zawsze mi się udaje. Każda modlitwa trwa 5 -7 minut. Przed każdą modlitwą trzeba się myć, trzeba być czystym. Czasem poszczę, kiedy jest ramadan. Akurat z tym nie mam problemów. I tyle.

Adam Ejnik: Wiem, że masz żonę Polkę. Ona jest muzułmanką?
Alaa Rifai: Tak i to wyłącznie jej decyzja. Była katoliczką. Teraz jest bardziej praktykująca niż ja. Zanim wzięliśmy ślub, bardzo interesowała się wiarą muzułmańska i badała, kim są muzułmanie. Pytała mnie na początku, czy ja mogę mieć cztery żony, czy mogę ją pobić. Wszystko jej wyjaśniłem i do tego nie wracamy. Ożeniłem się z chrześcijanką. Dopiero później zdecydowała się ona zmienić wiarę.
Przecież nie chciałaby wyjść za człowieka, który będzie chciał ją zabić, jak piszą w Internecie. Moja żona ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa. Przecież o nie też by się bała.

Adam Ejnik:I co, kochasz te dzieci?

Alaa Rifai: Z tym pytaniem to proszę się do nich zwrócić. Oni ci powiedzą i możesz im wierzyć, bo dziecko Cię nie oszuka. Mało tego, te dzieci pokochali również moi rodzice, dla których są to już wnuczki.

Adam Ejnik: Wczoraj był w Żurominie odpust. Wielu katolików wyznawało wiarę. Nie przeszkadzało ci to?
Alaa Rifai: Wręcz przeciwnie. Miałem dużo roboty, bo wszyscy chcieli mojego kebaba spróbować. Ja musze im podziękować. Chyba 90% było u mnie.
Ja w domu ubieram choinkę i składam swoim sąsiadom życzenia. Wyobraź sobie, że nawet u nas w domu w Syrii ubieraliśmy wielką choinkę.

Adam Ejnik: Co jeszcze możesz powiedzieć o Syrii?
Alaa Rifai: O Syrii? Wiem, że to kraj pierwszych ludzi – Adama i Ewy. Tu mieszkali, tu był raj. Damaszek, to jest pierwsza stolica na całym świecie. Palmera to najpiękniejsze miasto, chociaż dziś to miasto jest porozkradane. Kiedyś pojechałem tam ze znajomymi z Polski z Warszawy. Siedzieliśmy tam cały tydzień. Ale dziś, z tego co widzę w Wiadomościach, to całkiem inne miasto. ISIS wszystko skradło i rozebrało.
Klimat jest wspaniały. Syria, jak to się mówi, to matka biednych ludzie. Bo tu bogaci mogą się dobrze bawić, ale biedni nie zginą z głodu, bo ziemia tak sprzyja wegetacji, że zawsze coś tu rośnie do jedzenia. Ludzie są otwarci. W Syrii było wielu Polaków. Spotkałem tam archeologa Polaka, który dostał syryjskie obywatelstwo.

Adam Ejnik: Dlaczego ludzie stamtąd uciekają?

Alaa Rifai: Wszystko przez tę zbieraninę z całego świata ISIS. Którzy nie mają nic wspólnego z naszym narodem ani wiarą. Są po to, żeby narozrabiać i zdestabilizować Syrię, a przede wszystkim jak najwięcej nakraść. Oni swoje siedziby mają w miejscach, gdzie jest ropa. W biednych obszarach kraju ich nie znajdziesz

Adam Ejnik: Na zakończenie dokończ zdanie. Muzułmanin to…

Alaa Rifai: Już ci tłumaczę. Islam w swej nazwie ma znaczenie – wszyscy ludzie mają się czuć przy tobie spokojnie, nie można nikogo obrażać, nie można być agresywnym. Islam to znaczy, jak będziesz przy mnie, to dam ci dobrą energię. Muzułmanin jest grzeczny, spokojny, szanując ludzi, nie powinien nikogo krzywdzić, powinien pomagać każdemu niezależnie od wiary.
To co wyprawiają na filmach, to nie ma nic wspólnego z nasza wiarą. Jeśli komuś coś nie pasuje, to nie powinien się przeprowadzać tu.
Jeśli Polska da im szanse, a jeśli jej nie wykorzystają, to powinni stąd wjeżdżać. I tyle.
Uważam, że Polacy nie powinni się bać muzułmanów.

Komentarze (56) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Gedeon #2035293 | 77.115.*.* 28 lip 2016 14:11

    Ciekawe jakbym w Syrii wypowiedział się do prasy... " jestem chrześcijaninem - jestem z Polski".... Teraz Panie Alla widzi Pan różnicę między chrześcijaństwem, a islamem?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pokręt #2034538 | 164.126.*.* 27 lip 2016 14:15

    Kilka cytatów z Koranu. 4. 89: „Oni [niewierni] by chcieli, abyście byli niewiernymi [...]. A jeśli [niewierni] się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie ! 4. 91 „[...] A jeśli oni [niewierni] nie odejdą od was [...] to chwytajcie ich i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich napotkacie.” 8. 7: „[...] Lecz Allach chciał utwierdzić prawdę przez Swoje słowa i zniszczyć niewiernych do ostatniego, [...]” 9. 5: „A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki !” 9. 29: „Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Allacha i w Dzień Ostatni, którzy nie zakazują tego co zakazał Allach i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni.” 33.61: „Przeklęci [niewierni] ! Gdziekolwiek się znajdą, zostaną schwytani i zabici bez litości; zgodnie ze zwyczajem Allacha ustanowionym dla minionych pokoleń. A nie znajdziesz odmiany w zwyczaju Allacha.” 47.4: „Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta [...].” Może by tak Pan Alaa podjął się przetłumaczenia cytatów, zna je lepiej niż my, Polacy.Może ja coś przekręciłem. Ja proponowałby tego Pana Alaa natrzeć tłuszczem wieprzowym.Wtedy,według ich wiary człowiek taki nie pójdzie już do nieba nawet jak zabije niewiernego, nie dostanie w nagrodę kilku dziewic(różnie podają,za pierwszego niewiernego cztery dziewice, za drugiego trzy a za następnych po jednej). Można u tego Pana nie kupować i sam się wyprowadzi, ja jestem pełen obaw co do wyznawców islamu, jest to cywilizacja śmierci podobna do cywilizacji chrześcijańskiej. I tam mają ludzie pranie mózgów i u nas.Każdemu cos obiecuje się po śmierci a wykorzystuje za życia.A styk tych religii to wojna i śmierć co widać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ... #2034096 | 95.160.*.* 26 lip 2016 18:02

    Co za stek kłamstw. Mówi, że Islamiści nie zabijają w imię wiary. To dlaczego krzyczą Allah Akhbar? A dzisiejszy atak na kościół to czym był. Islamiści nie zabijają dzieci, a kilka dni temu odcięli głowę młodemu chłopakowi o czym informowały polskojęzyczne media.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. nie Syryjczyk #2032946 | 94.254.*.* 25 lip 2016 07:17

    Wczoraj w Niemczech właśnie dwóch Syryjczyków dokonało dwóch aktów terroru. Zginęło kilkanaście osób, a mogło kilkaset gdyby zamachowcy udało się wejść na teren festiwalu muzycznego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. do redakcji #2031899 | 95.160.*.* 23 lip 2016 08:37

    Czy ja dobrze rozumiem, że redaktor jest za przyjęciem nielegalnych islamskich imigrantów do Polski? Ilu już przyjął pod swój dach? "Uważam, że Polacy nie powinni się bać muzułmanów" - fakty są takie, że już ludzie boją się muzułmanów. Córka moich znajomych miała jechać do Krakowa i w obawie przed swoim bezpieczeństwem zrezygnowała. Każdy terrorysta jest muzułmaninem. Na zachodzie jest jeszcze gorzej. Premier Francji powiedział, że musimy się przyzwyczaić do zamachów, a minister spraw wewnętrznych ostrzegł kilka dni temu, że będą następne zamachy. Jak panie redaktorze w takiej sytuacji ludzie mają się nie bać?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (56)