środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Strefa ekonomiczna, kolejny krok. Wodociąg i kanalizacja

2015-12-01 09:47:37 (ost. akt: 2015-12-01 09:49:38)
Planowana Specjalna Strefa Ekonomiczna w Żurominie.

Planowana Specjalna Strefa Ekonomiczna w Żurominie.

Podziel się:

Samorząd Żuromina przymierza się do wykonania kanalizacji sanitarnej i wodociągowej na terenach Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Obecnie szuka wykonawcy tej inwestycji. Szacowany koszt to około 600 tysięcy złotych.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Jest kolejny krok w sprawie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Żurominie. Samorząd Żuromina ogłosił przetarg na rozbudowę sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej na terenach gdzie strefa ma powstać. Na oferty urzędnicy czekali do końca listopada. Wodociąg i kanalizacja to kosztowna inwestycja. Sama dokumentacja projektowa tej inwestycji kosztowała około 30 tysięcy. Na wykonanie kanalizacji i wodociągu w budżecie jest zaklepane około 600 tysięcy złotych. Inwestycja będzie realizowana w ciągu dwóch lat.

Specjalna Strefa Ekonomiczna to teren, na którym działalność gospodarcza jest prowadzona na specjalnych warunkach. Przedsiębiorcom, którzy prowadzą działalność w strefie, przysługuje specjalna pomoc publiczna na przykład zwolnienie z podatku dochodowego. W Żurominie Strefa ma powstać na terenie o powierzchni 4,84 hektara. Tereny pod inwestycje w Żurominie nie są jeszcze formalnie specjalną strefą ekonomiczną. Wniosek o ich włączenie do Warmińsko – Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej został złożony w czerwcu do Ministerstwa Gospodarki. Tam trwa jego weryfikacja. Wniosek obejmuje 16 różnych terenów. Było ich więcej, ale okazało się, że jest ich za dużo i część szefostwo Strefy musiało z wniosku usunąć. Żuromin został. Ostateczną decyzję o włączeniu terenów do specjalnej strefy ekonomicznej podejmuje Rada Ministrów. Mimo że decyzji jeszcze nie ma, samorząd Żuromina musiał podjąć działania związane z uzbrojeniem działek. Wodociąg i kanalizacja sanitarna to jednak nie wszystko, co trzeba zrobić. Teren musi mieć kanalizację burzową, sieć energetyczną i drogę. Tych inwestycji nie ma w projekcie budżetu na 2016 rok.

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (192) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. momek #1940599 | 26 lut 2016 11:27

    Nieruchomości w SSE są nadal doskonale dostępne, ale przecież zawsze takie inwestycje będą przeznaczone dla większych graczy. Inna sprawa jest taka, że wejście w hale JARTOMU to przede wszystkim kapitał i doświadczenie.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. miteks #1911165 | 20 sty 2016 11:28

    Panowie - inwestować można, potencjał jest, ale wszystko wymaga solidnego kapitału. JARTOM tutaj daje ogromny potencjał, ale jednocześnie to wymaga specjalistów, gotowego pomysłu na działalność. Wiadomo przecież że hala natychmiast nie zacznie zarabiać, bo niby jak?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. prorok #1909662 | 46.112.*.* 18 sty 2016 17:33

    Przeczytałem na onecie,że mandat może w zimie wynieść 1500zł i kilkanaście punktów. Dziura w budżecie duża, potrzeba kasy a tu tylko piwo i wino podniosą, resztę pośrednio przez banki i sklepy na teraz 300+. Policja jest tylko przedłużeniem zbrojnej ręki rządzących,jak będzie rozkaz, będą strzelać do kierowców, pracujących czy też strajkujących(takich teraz mało). Każdy obywatel w imię bezpieczeństwa będzie miał GPS wszczepiony ze względu na zagrożenie ze strony przyjaciół imigrantów. I tak ma być w całej Europie. I będziemy płacić dodatkowy podatek przy benzynie na imigrantów, tak proponował miłośnik imigrantów bodajże z Niemiec. Czuję się pokrzywdzony, jeżdżę na rowerze, nie tankuję to pytam się,jak zapłacić na oczekiwanych przeze mnie imigrantów? Mam im oddać żonę i córki? Może takie rozwiązanie narzuci nam niemiecki przyjaciel przyjacieli północnoafrykańskich?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. fałsz #1908690 | 83.31.*.* 17 sty 2016 12:09

      W ocenie komentarzy istnieje oczywista prawidłowość. Komentarze nieprzychylne miłościwie nam panujących błyskawicznie są negowane, z rosnącymi minusami. A przychylne czyli pisane na zamówienie, wysoko cenione. Ileż ludzi musi być w tą farsę zaangażowanych, aby utrzymać notowania miłościwie nam panujących na wysokim poziomie?

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. ? #1908238 | 46.112.*.* 16 sty 2016 15:45

      Ku chwale biskupom. Oni po mnie przyjdą i dostanę życie wieczne z ich ręki. W roku 1849 Triumwirat Republiki Włoskiej postanowił przebić otwór wyjściowy w murze watykańskim. Ku zdumieniu robotników w środku grubego muru ukazało się przejście prowadzące z górnych pięter do piwnicy. Przejście to zaczynało się drzwiami obrotowymi w pokoju Papieskiego Świętego Oficjum, a kończyło pomieszczeniami na dole wypełnionymi palonym wapnem. Było to wejście do długiego rzędu cel papieża Piusa V (pontyfikat - 07.01.1566 – 01.05.1572r.), w których znaleziono dużą ilość szkieletów złożonych jeden na drugim, bądź przykutych do uchwytów w murze, skutych dodatkowo długimi łańcuchami. Był też stos ludzkich czaszek ułożonych w piramidę oraz ciała po ramiona zagłębione w podłoże i wapno. Odkryto wąskie przedziały w rynsztokach, w których więźniowie mogli przebywać jedynie w pozycji przykurczonej, w brudnych i cuchnących wiadrach. Ten wynalazek Piusa V był następnie powszechnie stosowany przez Katolickie Trybunały Inkwizycyjne w różnych państwach. Polegał on na tym, że nie wszyscy więźniowie doprowadzani byli przed Trybunał Inkwizycji. Czasami inkwizytorzy byli zainteresowani pozbyciem się ofiar, ślad po których miał zniknąć na wieki. W takim przypadku wskazywano więźniowi salę, z której – mówiono mu - było wyście na wolność. Lecz przy pierwszym kroku po przekroczeniu progu podłoga zapadała się pod nim, lub ciężki młot spadał na jego głowę i strącał go w głębokie podziemie, gdzie umierał na szczątkach poprzedników. Źródło: Histoire populaire et illustrée de L'inquisition en Espagne; Paris -Brussels -1934

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (192)