Piątek, 27 maja 2016. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

Czy warto pomagać?

2016-01-26 13:41:18 (ost. akt: 2016-01-26 13:52:09)
Pięciolatki z Przedszkola nr 1 w Żurominie

Pięciolatki z Przedszkola nr 1 w Żurominie

Podziel się:

Z początkiem nowego roku rozpoczynamy cykl rozmów z przedszkolakami, z którymi poruszać będziemy poważne tematy. Odwiedzać będziemy przedszkola w całym powiecie i słuchać dzieci. Bo słowa dzieci, to zawsze mądre słowa. „Jedynie dzieci wiedzą naprawdę” to nie tylko tytuł artykułu. To nazwa całego cyklu rozmów, które będziemy przeprowadzać i publikować na łamach Kuriera. Tytuł jest cytatem z książki Antoine’a de Saint Exupery’ego „Mały Książę”. Mówi o tym, że tylko dzieci są w stanie patrzeć na świat w sposób najprawdziwszy, bez kontekstów. I to właśnie dzieci i ich opinie na poważne, a czasem nawet trudne dorosłe tematy, będą naszymi gwiazdami. Jako pierwsi swą wiedzą podzieliły się z nami przedszkolaki z grupy pięciolatków z Samorządowego Przedszkola nr 1 w Żurominie pod wychowawstwem pani Jolanty Bukowskiej.

Marta Ronowicz
m.ronowicz@kurierzurominski.pl

Co to jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy?

Majka: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – ja miałam taką naklejkę! Takie serduszko!

A za co się dostaje taką naklejkę?

Majka: No jak się przychodzi do jakiegoś sklepu, to się dostaje taką naklejkę.

Gabrysia: Trzeba wrzucić pieniążek na chore dzieci, żeby im pomóc i żeby były bogate.

Wielka Orkiestra jest po to, żeby pomagać chorym dzieciom, a wy lubicie pomagać?

Tak!

W jaki sposób?

Adaś: Jakby kogoś coś bolało, to trzeba pójść do pani i jej powiedzieć.

Majka: Albo na przykład pani mi dziś dała plasterek, jak mi krew leciała.

Gabrysia: Pocieszamy, jak ktoś płacze!

Majka: Jak ktoś na przykład nie dosięga do światła, to trzeba mu zapalić.

A w domu swoim rodzicom też pomagacie?

Gabrysia: Ja w Wigilię pomagałam mamie w sałatkach.

Majka: A ja piekłam babeczki. Jak ktoś jest starszy, to można mu pomóc w czymś, np. w odkurzaniu.

Gabrysia: A ja kiedyś nie wiedziałam, co mam przynieść, jak mama napisała, bo nie umiem jeszcze czytać, ale mam starszą siostrę i wtedy mogłam ją zapytać:

Adaś: Jak mama prosi mnie, żeby się umyć, to ja idę się umyć.

Majka: Na przykład, jakby ktoś chciał jedzenie, to można iść i mu kupić do sklepu, jakimś starszym osobom albo zrobić mu kanapkę.

Adaś: Ja przynoszę mamie śniadanie do łóżka razem z moim bratem. Czasami jakieś kanapki, czasami tata nam pomoże zrobić dla mamy kaszę albo jeszcze dajemy jej jakąś bułeczkę i herbatę. Wtedy mama jest zadowolona.
Michał: Ja jeszcze pomagam babci, jakby jej było zimno, to przynoszę kocyk albo jakąś kołderkę.

Adaś: Jakby mama chciała, żebym poodkurzał, to ja biorę taki odkurzacz, który działa bez niczego. Jest tylko taka tuba. Wtedy podpinam ją do gniazdka i już działa.

Dawid: Ja pomagam mamie zrobić miąsko.

A wy potrzebowaliście kiedyś pomocy?

Mateusz: Żeby nas ktoś przyprowadzał i odbierał z przedszkola.

Gabrysia: Na przykład jak coś mamy znaleźć z literami, a nie potrafimy czytać, to musimy poprosić kogoś starszego o pomoc.

Majka: Ubrać się, jak wychodzimy z panią na spacer.

A dlaczego pomaganie jest takie ważne?

Gabrysia: Dlatego, że inni mogą czegoś nie potrafić, a to jest bardzo potrzebne. Dobrze się czujemy, jak komuś pomagamy.

Adaś: Bo jak my pomożemy, to ktoś i nam może pomóc.

Majka: Jak komuś pomagamy, to ta osoba czuje się dobrze i wesoło – ma uśmiech na twarzy.

Gabrysia: Na Wielką Orkiestrę możemy nie jeść słodyczy, a te pieniążki oddać dla dzieci.

Michał: Tak jak ja dziś podzieliłem się żelkami.

Adaś: Ja zrezygnuję z Kinder jajka, żeby pomóc dzieciom.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB