Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

Bieżuń. Pojechał po papierosy, teraz odpowie przed sądem

2016-03-08 14:03:50 (ost. akt: 2016-03-08 14:05:15)
Policja ujęła mężczyznę

Policja ujęła mężczyznę

Autor zdjęcia: fot. ilustr.

Podziel się:

W sobotę właścicielowi kurnika w Bieżuniu zginął samochód. Wezwał policję. Okazało się, że pracownik bez jego wiedzy „pożyczył” sobie auto. Tłumaczył, że pojechał do domu po papierosy. Był pijany. Odpowie przed sądem także za przywłaszczenie pojazdu.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Rano w sobotę 27 lutego właściciel jednego z kurników w Bieżuniu zauważył, że nie ma jego samochodu. Zginęły także kluczki od pojazdu. O zdarzeniu poinformował policję. Okazało się wtedy, że nie ma pracownika kurnika. Policjanci pojechali do domu 24 – letniego Damiana Sz. Na miejscu okazało się, że obydwie „zguby” się odnalazły. Mężczyzna, tłumaczył, że pożyczył samochód pracodawcy, żeby jechać do domu po papierosy. Policjanci zbadali trzeźwość kierowcy. Był pijany. Miał około 2,74 promila. Za „pożyczenie” bez wiedzy właściciela samochodu i jazdę po pijanemu odpowie przed sądem. Zostały mu postawione dwa zarzuty. Jeden zarzut dotyczy krótkotrwałego użycia pojazdu mechanicznego, który brzmi „Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”. Drugi zarzut dotyczy jazdy po pijanemu - „§ 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
Postępowanie w tej sprawie prowadzą bieżuńscy policjanci.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB