Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Żuromin. Mleczarnia nie bankrutuje i nie upada – mówi prezes

2016-03-17 08:16:40 (ost. akt: 2016-03-17 08:36:17)
Czy żuromińskie masło, sery i twarogi znikną z rynku? Miejmy nadzieję, że nie

Czy żuromińskie masło, sery i twarogi znikną z rynku? Miejmy nadzieję, że nie

Autor zdjęcia: fot. ej

Podziel się:

- Nie grozi nam upadłość ani bankructwo – mówi prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Żurominie Waldemar Pawłowski . Prezes żuromińskiej spółdzielni zdecydowanie zaprzecza, żeby spółdzielnia miała problemy finansowe. Pawłowski mleczarni nie chce sprzedać, choć od inwestora z Chin padła taka propozycja.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Spółdzielnia Mleczarska w Żurominie to ostatnio gorący temat. Lokalni producenci mleka obawiają się o jej przyszłość. W ubiegłym tygodniu w Lutocinie odbyło się spotkanie rolników, na którym rozmawiano o sytuacji w Spółdzielni. Pisaliśmy o sprawie w poprzednim wydaniu Kuriera. Pojawiały się głosy, że spółdzielnia ma zostać sprzedana lub przejęta przez inną firmę, że jest w kiepskiej kondycji finansowej.

Mleczarnia nie ma problemów finansowych
Prezes Spółdzielni Waldemar Pawłowski zaprzecza, że ma problemy finansowe.
- Spółdzielni nie grozi upadłość ani bankructwo – mówi prezes Waldemar Pawłowski – mieliśmy chwilowe problemy z powodu partii serów , z której zrezygnował rosyjski odbiorca, ale producenci pieniądze za mleko otrzymują na bieżąco.
Przygotowane sery na rosyjski rynek nie trafiły tam w takiej ilości, w jakiej deklarował odbiorca. 200 ton produktu zostało w Żurominie. Nie trafiło jednak na śmietnik. Zarząd Spółdzielni znalazł innych odbiorców. Większość sera już trafiła na rynek. Jak mówi prezes, nie spowodowało to problemów finansowych mleczarni. Nie ma obaw, że rolnicy nie otrzymają pieniędzy za mleko.

Pomysł na lepszą przyszłość
Prezes Pawłowski ma plan na polepszenie sytuacji Spółdzielni. Jak mówi, szuka nowych odbiorców poza granicami naszego kraju. Produkty z Żuromina trafiają już na rynki zagraniczne między innymi do Słowacji, Włoch, Węgier, Litwy, Niemiec. Prezes chce, żeby mleko z Żuromina trafiło do Białorusi. Cena mleka jest tam wyższa. Dałoby to zysk dla Spółdzielni. Poza tym planowana jest zmiana profilu produkcji. Sery będą produkowane bez oleju roślinnego. Co polepszy ich jakość i zmniejszy koszty produkcji.
- Dzięki temu - jak mówi Pawłowski - będzie możliwe zdobycie nowych rynków.
Sprzedawać Spółdzielni prezes nie chce. Przyznaje, że inwestor z Chin proponował odkupić zakład za 50 milionów złotych. Pawłowski nie jest również za przejęciem przez inne firmy żuromińskiej mleczarni. Propozycje taką przedstawił producentom, jak mówi na wszelki wypadek.
- Gdyby wiodło się zakładowi gorzej, to trzeba szybko reagować- mówi Pawłowski.
Co do cen skupu mleka, zdaniem szefa Mleczarni, nie odbiega znacznie od zakładów po sąsiedzku.

Kredyt na inwestycje
Prezes Spółdzielni zaprzecza, że firma ma długi. Ma za to kredyt zaciągnięty na inwestycje. W ubiegłym roku przy Spółdzielni powstała oczyszczalnia ścieków. Jak mówi prezes budowa obiektu była konieczna ze względu na obowiązujące przepisy. Inwestycja kosztowała około 5 milionów złotych. Spora część tej kwoty została pokryta z Funduszy Europejskich. Na realizację inwestycji firma zaciągnęła kredyt. Do zapłaty zostało 1,8 miliona złotych.
- Nie mamy problemów ze spłatą kredytu, raty są płacone w terminie – mówi Pawłowski.
Spłata kredytu zakończy się w 2019 roku.

Jaka przyszłość?
Temat przejęcia przez inne firmy żuromińskiej mleczarni nie jest zamknięty. Jak dowiedzieliśmy się od prezesa Pawłowskiego jeszcze w tym tygodniu odbędzie się spotkanie Rady Nadzorczej Spółdzielni i delegatów gminnych. Będą rozmawiać o tym, czy Spółdzielnia ma działać samodzielnie, czyli tak jak do tej pory, czy ma być przyłączona do innego zakładu. Jeżeli zdecydują o przyłączeniu, ostateczne decyzje zapadną w połowie bieżącego roku. Jak mówi prezes, wybór firmy do której miałaby zostać przyłączona, to temat na dalszą przyszłość. Pawłowski zapowiada, że w przypadku połączenia, zrezygnuje z funkcji prezesa.

Komentarze (67) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lewar #2107515 | 79.190.*.* 6 lis 2016 20:44

    i co i oddałeś krwawice sierpcowi a miałeś nie oddawać dom

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Obcy, #1974777 | 89.238.*.* 12 kwi 2016 22:31

    Ładny zakład, oddajcie mi go, zapłacicie za rozpoczęte inwestycje, spłacicie kredyt, to ja go wezmę za darmo jak OSM Sierpc. A mleko? Mleka nikt nie chce, nikt nie będzie płacił więcej niż 0,60-0,80 bo produktów nie sprzeda. Czy członkowie to frajerzy?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. pracownik #1964757 | 83.20.*.* 31 mar 2016 09:12

    Grupa hochsztaplerów z Żuromina chyba jest pod wpływem narkotyków, na wszystko się zgadza, a sponsorzy z Sierpca (prezes G), chcą wyssać pieniądze z Żuromina a ludzi wysłać nawet nawet wysłać ludzi na rzeź

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. gość #1961345 | 109.201.*.* 25 mar 2016 08:29

    Oprócz tej ceny to jeszcze jedna rzecz przeraża - jeżeli jest tak jak sie w terenie mówi o takicm przejęciu - to nie stanie sie to już, szybko i bezbolesnie. Oni poczekają kilka miesięcy powodując takim wyczekiwaniem kolejne kłopoty naszej mleczarni i dopiero wtedy ranne zwierzę przejmą. Bo teraz jesteśmy zadowoleni, że nas chcą , ale jesteśmy jezszce zbyt mocni i stawiamy warunki. Za parę miesięcy , w sezonie jak będzie ogrom mleka my juz takich warunków stawiac nie będziemy. I wtedy ranne zwierze się dobije.... Opowieść myśliwska - nie - Życie...

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Rolnik #1961208 | 46.165.*.* 24 mar 2016 22:02

    No chyba jasne, że nie będziemy mieć ceny Sierpca. czy ktoś z was jest na tyle naiwny, że tak myślał? Pomijając logikę to przecież na zebraniu nawet raz z ust Prezzesów Sierpca nie padła żadna cyfra. Będzie tyle, ile nowy Pan zdecyduje. Bolesne, ale prawdziwe.... Dobrze ktoś wczesniej napisał, że my się nie łączymy, nas PRZEJMUJĄ.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (67)