Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Bohater nie myśli o sobie

2016-04-01 08:28:04 (ost. akt: 2016-04-01 10:14:10)
Grzegorz Osiecki pokazuje nam, gdzie doszło do wypadku

Grzegorz Osiecki pokazuje nam, gdzie doszło do wypadku

Autor zdjęcia: fot. mr

Podziel się:

Grzegorz Osiecki z Gościszki rzucił się na pomoc ofierze wypadku. Wyciągnął 22-latka z płonącego samochodu, ryzykując własne życie. - Nie myślałem o sobie. W takich chwilach, to się nie myśli o sobie – mówi nam bohater z Gościszki.

Adam Ejnik
a.ejnik@kurierzurominski.pl

Grzegorz Osiecki 43-latek z Gościszki już spał, gdy za jego oknem doszło do wypadku. Mężczyznę zaalarmowała żona.
- Usłyszałam straszliwy huk i obudziłam męża, bo widziałam, że doszło do wypadku – mówi kobieta.
Samochód leżał na dachu. Nikt z niego nie wychodził. Grzegorz Osiecki pobiegł do wraku.
- Pobiegłem, bo nikt nie dawał znaku życia – mówi mężczyzna – Żona zaczęła dzwonić po pomoc – dodaje.
Na miejscu okazało się, że w środku jest nieprzytomny mężczyzna. Drzwi były zakleszczone, ale udało się je otworzyć. W tym czasie coraz intensywniej wydobywał się dym spod maski BMW i dostawał się do wnętrza samochodu. Grzegorz Osiecki nie zważając na grożące niebezpieczeństwo, podczołgał się do poszkodowanego, wyciągnął go z samochodu i ewakuował z dala od pojazdu. Samochód już płonął.
- Za chwilę zaczęły strzelać opony –wspomina 43-latek.

Kierowca odzyskał przytomność, ale do czasu przyjazdu służb Grzegorz Osiecki nie opuszczał poszkodowanego.

- Postępowanie Grzegorza Osieckiego jest przykładem bohaterskiej postawy – mówi bryg. Dariusz Stumski zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Żurominie – Takie zachowania świadczą o tym, że ludzie są dobrzy. Takie zachowania musimy promować – dodaje.
Dołączamy się do słów komendanta, jednocześnie wierzymy, że obywatelską postawę mieszkańca Gościszki zauważą władze gminy Kuczbork i Powiatu Żuromińskiego.

Do wydarzenia doszło w czwartek 17 marca około godziny 22:30. Grzegorz Osiecki, jak się później okazało, ratował życie pijanego 22-latka z gminy Bieżuń. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu.

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. he,he #1966485 | 46.112.*.* 2 kwi 2016 04:48

    Prawo zabrania siadać na rauszu za kierownice i z tego rozliczy wypadkowicza sąd.Nie można pisać,że człowieka nie należy ratować, to jak chcecie robić,po wypadku najpierw badania alkomatem? od narkotyków? od dopalaczy? i co? jak wynik pozytywny to zostawiamy bez pomocy? Jest jeszcze drugi, ważny temat. Budżet naszego Państwa bez wpływów z akcyzy na wódkę w ciągu 3 miesięcy upadnie, takie wyliczenia czytałem.To może wprowadźmy prohibicję i nie będziemy ponosić kosztów leczenia, nie bedzie ofiar itd. I tu zaczna się głosy,że ludzie chcą pić, wóda to narkotyk tylko nie widziałem w działaniach rządu by w taki sposób podejść do alkoholu i do papierosów.Jest wątek, by pijani ponosili koszt akcji ratunkowych, a co z 70 tysięczną armią skazanych, którzy to leżą i są żywieni, opierani itd z pieniędzy podatnika. Nie pracują na utrzymanie? To są właśnie pierwsze rezerwy do zagospodarowania. Niech rządzący usprawnią system, nie tylko TK.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. hehe #1966375 | 83.24.*.* 1 kwi 2016 21:41

    Pijani kierowcy powinni ponosić koszt akcji ratunkowych! Bo akurat w tej chwili kiedy służby jadą do pijaka to wtedy ktoś normalny może potrzebować pomocy...

    Ocena komentarza: warty uwagi (20) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. nick #1965870 | 79.187.*.* 1 kwi 2016 12:11

      Gratuluje panu Grzegorzowi odwagi i zawsze podziwiam takich ludzi. Szkoda tylko , że musiał narażać swoje życia dla nieodpowiedzialnego kierowcy, który prowadził po pijanemu.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)