środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Śmierć przyszła nocą

2016-04-22 13:11:27 (ost. akt: 2016-04-27 15:28:54)
Na miejscu pracowały 3 zastępy straży, policja i prokurator

Na miejscu pracowały 3 zastępy straży, policja i prokurator

Autor zdjęcia: fot. ae

Podziel się:

Tragedia. Zmarła 85-letnia kobieta, a 29-latek z objawami zatrucia trafił do szpitala. Wiele wskazuje na to, że oboje byli ofiarami tlenku węgla. Bezwonnego i niewidocznego gazu, który w Polsce pochłania coraz więcej ofiar.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl


W niedzielę rano rodzina 85-letniej mieszkanki Lubowidza przeżyła tragedię. Kobiety nie można było dobudzić. Nie dawała żadnych znaków życia.
Rodzina wszczęła alarm.

Na miejscu pierwsi pojawili się strażacy ochotnicy z Lubowidza. Próbowali przywrócić czynności życiowe. Strażaków zmienili ratownicy medyczni, którzy niedługo potem pojawili się na miejscu.
Niestety po kolejnych próbach lekarz stwierdził zgon.
W tym samym czasie na bóle zaczął narzekać drugi mieszkaniec domu – 29 – letni mężczyzna. Karetka zabrała go do szpitala. Objawy były charakterystyczne jak dla zatrucia tlenkiem węgla.

W domu stwierdzono tlenek węgla
Co było przyczyną śmierci? Dziś na 100 procent stwierdzić nie można. Sprawą zajmuje się prokuratura. Faktem jednak jest, że urządzenia pomiarowe wykazały zwiększoną obecność tlenku węgla. W piwnicy było to 700 ppm, w pokoju zmarłej 300 ppm, a na poddaszu 50 ppm (przy 200 ppm następują bóle głowy, przy 800 już może nastąpić zapaść). Pamiętać jednak należy, że pomiaru dokonano już po wstępnym wietrzeniu budynku.

Na miejscu zdarzenia w Lubowidzu przy ulicy Jana Pawła II pojawiły się 2 zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Wcześniej już działała OSP Lubowidz.
Strażacy przystąpili do czynności gaśniczych. Okazało się, że w piwnicy budynku żarzył się popiół i węgiel. Strażacy wygasili źródło czadu, a także wygasili i wyczyścili komory pieca.

Na miejscu pojawiła się też policja oraz prokurator. O zdarzeniu poinformowany również został Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

- Nie wiemy, co było przyczyną śmierci kobiety – mówi zastępca komendanta PSP Żuromin Dariusz Stumski - Wiemy jednak, że stężenie tlenku węgla w pomieszczeniach mieszkalnych było za duże. Przestrzegam państwa przed czadem. Jest to bezwonny i niewidoczny gaz, a co najgorsze potrafi zabić. Życie może nam uratować zwykły, niewielki czujnik, którego montaż w domu nie sprawia żadnych problemów. Sam, choć bardzo dbam o system grzewczy w swoim domu, zamontowałem ten czujnik u siebie i doradzam Czytelnikom Kuriera, żeby zrobili to samo.

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ????? #1981518 | 46.112.*.* 25 kwi 2016 04:53

    Im więcej ludzi idzie do ojca swego tym bardziej on jest zadowolony.Nie mąć robaku w życiu ojca naszego bo może i ciebie on powoła.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Japa #1981426 | 79.191.*.* 24 kwi 2016 20:26

    No niestety to nie jest pierwszy przypadek ale mógł by być ostatnim . Czy tak bedzie ? Oby. Jednak z własnego doświadczenia i obserwacji wiem , że w takim domu jak ten na zdjęciu są zapewne kratki wentylacyjne . Czy były one drożne ? Najwyraźniej nie skoro w pomieszczeniach gromadził się czad . Jakim prawem gromadził się w pomieszczeniach na parterze skoro piec był w piwnicy ? Czy w kotłowni była kratka wentylacyjna? Skoro była to czy była drożna? Oto są pytania na które zapewne będzie odpowiedź i to da odpowiedź dlaczego doszło do tragedii. Ale są i były takie przypadki , że dla utraty ciepła począwszy już od piwnicy i samej kotłowni kratki wentylacyjne były przysłaniane . Szkoda było ciepło tracić , szkoda było więcej spalić opału a więc straciło się życie i zdrowie.To jest nauczka ale czy musiała być aż tak okrutna? Chyba nie . Czy inni " oszczędni " wyciągną z tej tragedio wnioski ? Oby.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz